<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208</id><updated>2011-11-20T12:25:34.880+01:00</updated><category term='Zachód'/><category term='Julia Tymoszenko'/><category term='Zbigniew Ziobro'/><category term='polityka samorządowa'/><category term='Donald Tusk'/><category term='zmiany w ordynacji wyborczej'/><category term='Lech Kaczyński'/><category term='precedens'/><category term='Białoruś'/><category term='Marek Belka'/><category term='kryzys gospodarczy w Polsce'/><category term='spot wyborczy'/><category term='Jarosław Gugała'/><category term='Joanna Lichocka'/><category term='LGBT'/><category term='ustawa o zakazie palenia w miejscach publicznych'/><category term='Rosja'/><category term='emerytury'/><category term='Piotr Kraśko'/><category term='dotacje unijne'/><category term='Ryszard Kapuściński'/><category term='Paweł Piskorski'/><category term='Wojtek Orliński'/><category term='Zbigniew Girzyński'/><category term='Jarosław Kaczyński'/><category term='WikiLeaks'/><category term='zima'/><category term='służba zdrowia'/><category term='Smoleńsk 2010'/><category term='bloger Benfranklin'/><category term='Jacek Kurski'/><category term='Bartosz Arłukowicz'/><category term='sezon ogórkowy'/><category term='Radosław Sikorski'/><category term='Piotr Tymochowicz'/><category term='Kościół na świecie'/><category term='polityka w Wołominie'/><category term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category term='Libertas'/><category term='Azrael Kubacki'/><category term='Marek Migalski'/><category term='Leszek Balcerowicz'/><category term='WEB 2.0'/><category term='Andrzej Olechowski'/><category term='Włodzimierz Cimoszewicz'/><category term='in vitro'/><category term='Janusz Palikot'/><category term='Artur Domosławski'/><category term='sondaż'/><category term='Ales Zaleuski'/><category term='Adam Hofman'/><category term='Platforma Obywatelska'/><category term='Lech Wałęsa'/><category term='media'/><category term='Robert Węgrzyn'/><category term='Benedykt XVI'/><category term='2011'/><category term='etyka dziennikarska'/><category term='Joanna Kluzik Rostkowska'/><category term='XX Forum Ekonomiczne'/><category term='krzyż przed Pałacem Prezydenckim'/><category term='AIDS'/><category term='debata'/><category term='wybory prezydenckie 2010'/><category term='Dmitrij Miedwiediew'/><category term='polemika'/><category term='Polskie Stronnictwo Ludowe'/><category term='Ukraina'/><category term='Elżbieta Jakubiak'/><category term='Joanna Senyszyn'/><category term='Polska Jest Najważniejsza'/><category term='telewizja publiczna'/><category term='Warszawa'/><category term='wPolityce.pl'/><category term='Nasz Dziennik'/><category term='Dzień Walki z Rakiem Piersi'/><category term='Facebook'/><category term='kampania reklamowa'/><category term='Kościół w Polsce'/><category term='żałoba'/><category term='rak piersi'/><category term='Dworzec Centralny'/><category term='parytety'/><category term='reportaż'/><category term='Radio Maryja'/><category term='PKP'/><category term='6 stycznia'/><category term='Ryszard Kalisz'/><category term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category term='Marta Kaczyńska'/><category term='Robert Bronski'/><category term='OFE'/><category term='wybory samorządowe 2010'/><category term='Janusz Korwin-Mikke'/><category term='Bronisław Komorowski'/><category term='Grzegorz Napieralski'/><category term='Katarzyna Kolenda-Zaleska'/><category term='Jacek Żakowski'/><category term='aborcja'/><category term='reforma rolnictwa'/><category term='podatek VAT'/><category term='Wojciech Olejniczak'/><category term='Wiktor Janukowycz'/><category term='Ewa Kopacz'/><category term='Sprzeciw dla obecnej polityki Kolei Mazowieckich'/><title type='text'>Reszort - blog polityczny</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>104</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-726704946285471360</id><published>2011-03-14T14:43:00.001+01:00</published><updated>2011-03-16T20:40:26.700+01:00</updated><title type='text'>Reszort.pl zaprasza</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Mili!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Jest mi niezmiernie miło zaprosić Was na nowy Reszort. Reszort w nowej odsłonie, pod nowym adresem i z nowymi możliwościami - ale w dotychczasowym klimacie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;Od dziś zapraszam wszystkich serdecznie na:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;a href="http://www.reszort.pl/"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size:x-large;"&gt;www.reszort.pl&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Choć nie jest to jeszcze finalna wersja bloga, to już teraz będzie mi Was tam miło gościć :) Mam nadzieję, że zmiany przypadną Wam do gustu. A zatem, do zobaczenia na reszort.pl!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Dziękuję i pozdrawiam&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-726704946285471360?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/726704946285471360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/reszortpl-zaprasza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/726704946285471360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/726704946285471360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/reszortpl-zaprasza.html' title='Reszort.pl zaprasza'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-4088700218993742183</id><published>2011-03-13T13:21:00.001+01:00</published><updated>2011-03-13T13:30:40.740+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>Na początek wystarczy koniec - między wrażeniem a poznaniem</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poznać człowieka po początku - sugeruje Kinga Dunin, publicystka Krytyki Politycznej i Wysokich Obcasów. Poznać czyli ocenić, wyrobić sobie zdanie. Pani Dunin za przykłady swej słuszności podaje początki związków międzyludzkich, "pewnego znanego pisarza" czy też wydawnictwo Znak. Nawiązując do polityki przypomina wpadki posłanki Muchy i posła Węgrzyna. Autorka felietonu &lt;a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Dunin/Poznajpopoczatku/menuid-68.html"&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;Poznaj po początku!&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; próbuje nam wmówić, że lepszym i słuszniejszym jest poznanie się na kimś bądź czymś po pierwszym niemal zetknięciu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Pytanie, które nasuwa mi się na myśl (już od samego początku tekstu pani Dunin!), a które zamierzałem zadać w ostatnim akapicie, brzmi: czym rozróżnić zatem wrażenie od poznania? Bo każda i każdy z nas wie doskonale, jak różne potrafią to być odczucia. Wrażenie ma w sobie coś ze złudzenia, coś z - brzydko to brzmi, wiem - zakłamania. Z kolei poznanie kogoś lub czegoś z definicji winno być bliższe prawdy; ocena zaś powinna pokrywać się ze stanem faktycznym w ogóle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czyż nie są najpiękniejsze na początku, zanim nie rozpadną się albo nie zetleją w małżeństwie?&lt;/i&gt;, pisze o związkach między ludźmi Kinga Dunin. Może i są, ale jak żaden inny etap związku, właśnie ten narażony jest na egzystencję w złudzeniu. W wyobrażeniu, niczym więcej. To samo dotyczy każdego z pozostałych Pani przykładów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo wszelkiej sympatii do Pani tekstów, z tym zgodzić się nie mogę, Pani Dunin. Powierzchowność wniosku zawartego w tekście razi nieprzemyśleniem i pragnieniem obracania się w wypełnionej złudą bańce z mydła. Zapadłbym się ze wstydu pod ziemię słysząc samego siebie mówiącego, że Ziele na kraterze Wańkowicza to gówno - bo po tak idiotycznym tytule czego innego można się spodziewać? Albo, że czytelnicy publikacji Czytelnika winni spalić jego siedzibę z powodu ohydnych białych okładek świetnych w ogóle wydań Kapuścińskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć zgodzę się z Panią, że początku bywają piękne, to nie bez powodu przyjęło się nad Wisłą porzekadło, że są trudne. Dlatego też chyba lepiej jest poznać (i poznawać, to ważne!) człowieka nie po początku. Na początek wystarczy od końca. Bo najpiękniejszym jest poznać kogoś od początku do końca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;hr /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;edit: Żeby było ciekawiej, &lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/03/precedens-kapuscinskiego.html"&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;rok i dwa dni temu opublikowałem tekst, w którym zastanawiałem się nad poznaniem Ryszarda Kapuścińskiego&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; po lekturze kilkusetstronicowej książki Artura Domosławskiego... /mz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-4088700218993742183?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/4088700218993742183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/na-poczatek-wystarczy-koniec-miedzy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4088700218993742183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4088700218993742183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/na-poczatek-wystarczy-koniec-miedzy.html' title='Na początek wystarczy koniec - między wrażeniem a poznaniem'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2443297292634425904</id><published>2011-03-12T15:22:00.000+01:00</published><updated>2011-03-12T15:22:40.640+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emerytury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='OFE'/><title type='text'>Nie chcę skończyć jak Grek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mitem niemalże nazwać możemy już kwestię propozycji Platformy Obywatelskiej względem OFE, ZUS, koniec końców - naszych emerytur. Mitem, bowiem zarówno zwolennicy pomysłów rządu, jak i ich oponenci koloryzują możliwy rozwój sytuacji bez zahamowań. Barwią argumenty tym usilniej, im większy zasięg mają media chcące ich słuchać. Przy tym wszystkich, jak zwykle to w Polsce bywa, ktoś zapomniał o zdrowym rozsądku. I dalszego ciągu w zasadzie nie trzeba.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jest w społeczeństwie naszym gdzieś strach; konkretnie - strach przed zmianami. Tkwi to w nas cholerstwo i żyć spokojnie nie daje. Najlepszym właśnie tego przykładem jest kwestia OFE vs ZUS. A chyba powinniśmy, będąc wierni dojrzałości i rozsądkowi, uświadomić sobie jedno: zmiany nastąpią. Tak, właśnie tak - nastąpią, niezależnie od naszych reakcji czy nastrojów; niezależnie od spotów Jarosława Kaczyńskiego czy od jakichkolwiek konfrontacji z Leszkiem Balcerowiczem. I naiwni ci, którzy wierzą, że wszystko pozostanie bez zmian.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zamiast biadolić nad samym faktem zmiany, powinniśmy, jak mi się zdaje, zastanowić się nad jej treścią. Chodzi tu bowiem, wbrew chyba powszechnemu myśleniu, nie tylko o źródło wypłacanych nam pieniędzy za lat kilka czy kilkadziesiąt. Zmiany, o których tyle ostatnio debat to także, a prawdopodobnie przede wszystkim (!) próba znalezienia sposobu na zatrzymanie pędzącego długu publicznego. A to jest bez porównania istotniejsze od tego, czy przechodząc na emeryturę będziemy otrzymywać pisemka z logo ZUS czy podobizną pana Pikusia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na pewno prowadzona ostatnimi czasy dyskusja powinna dać każdemu do myślenia. Każdemu, bez względu, czy emerytura czeka go za trzy lata czy trzydzieści trzy. Tym ostatnim chyba nawet bardziej dedykuję te słowa: nie krytykujcie zmiany za sam jej fakt. Krytykujcie myśl, a nie autora. A odnosząc się do konkretnej sytuacji: zastanów się jeden z drugim, co możesz zrobić; co zrobić powinieneś, by umieć przeżyć z samej jedynie emerytury.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Bo nie chcę skończyć jak Grek. Nie chcę kiedyś słyszeć o artykułach w zagranicznych tabloidach sugerujących sprzedaż, powiedzmy terenów nad Bałtykiem w celu ograniczenia długu. Porzucając upierdliwe chowanie się za mitami i bezsensownie wypowiadane NIE przed każdą zmianą - możemy uniknąć scenariusza, który jeszcze długo będzie ciągnął się za mieszkańcami takiej na przykład Grecji. Nie chcę skończyć tak, jak oni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst? Wypromuj jednym kliknięciem&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2443297292634425904?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2443297292634425904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/nie-chce-skonczyc-jak-grek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2443297292634425904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2443297292634425904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/nie-chce-skonczyc-jak-grek.html' title='Nie chcę skończyć jak Grek'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7061868926765526643</id><published>2011-03-11T09:00:00.000+01:00</published><updated>2011-03-11T09:00:20.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bartosz Arłukowicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Kaczyńskiego "Pochwała głupoty"</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W swoim &lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2011/03/czekam-na-zmiane-czasu-moze-czasow.html"&gt;gościnnym wpisie dla Reszortu&lt;/a&gt;, Bartosz Arłukowicz nadziwić się nie może Jarosławowi Kaczyńskiemu, który sugeruje, iż nasza demokracja jest zagrożona. Nadziwić się nie może w pełni zresztą zasłużenie, bo większego - posłowi tego napisać nie wypada, wiem - idiotyzmu dawno już nie było. Powiem więcej: tego typu napomknienia są obrazą dla wszystkich ludzi, którzy w swoim życiu faktycznie przeżyli zagrożenia demokracji. Brak na to słów, brak. Myślę, że i renesansowy &lt;i&gt;książę humanistów&lt;/i&gt;, autor znamienitej "Pochwały głupoty", nie znalazłby na to rzetelnego określenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Wspomniany Erazm z Rotterdamu być może w grobie się przewraca, ale nijak powstrzymać się nie mogłem. Snucie bezpodstawnych domysłów o rzekomym zagrożeniu demokracji nie jest w żaden sposób przejawem domagania się prawdy, lecz wprost przeciwnie: próbą jej zatajenia. To nic innego, jak ślepa retoryka, która - całe szczęście - chwyta za gardło coraz mniej osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałuję, że lider Prawa i Sprawiedliwości konsekwentnie buduje obraz swojej partii jako obrończyni prawdy, na bok odstawiając wszelkie inne zadania opozycji. Stawianie sobie tylko jednego celu, tak absurdalnego i bezsensownego zresztą, to nic innego jak zaciskanie sznura na partyjnej szyi. Bo odgrzewanie kwestii smoleńskiej już nie daje takich efektów, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Dziś Polacy chcą mówić i słuchać o innych kwestiach; o wiele bardziej przyziemnych i, z ich punktu widzenia, istotniejszych. Słusznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smoleński żar się kończy, a oliwa dolewana przez polityków PiS już niewiele daje. I o ile uda im się wzniecić drobny płomień w rocznicę katastrofy, tak później zainteresowanie znowu opadnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To niedobre zjawisko, gdy w tak młodej demokracji (przy czym młoda nie jest synonimem zagrożonej) sfrustrowana opozycja wyzbywa się swoich przywilejów i obowiązków. Elektorat się grupuje i systematycznie rozprasza po scenie politycznej, betonując jedynie pozycję rządu. I jeżeli kiedykolwiek, za pięć, dziesięć, czy piętnaście lat polska demokracja faktycznie będzie zagrożona - Jarosławie Kaczyński, będzie to Twoją winą. Bo opozycja jest konieczna dla równowagi tego zwyrodniałego, idąc za Arystotelesem, ustroju. A opozycji obecnie nie ma. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak właśnie widzę "Pochwałę głupoty" pięćset lat po oryginale. I to jest prawda, której - tak mocno się domagając - boi się Jarosław Kaczyński.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Wypromuj tekst jednym kliknięciem :)&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7061868926765526643?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7061868926765526643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/kaczynskiego-pochwaa-gupoty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7061868926765526643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7061868926765526643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/kaczynskiego-pochwaa-gupoty.html' title='Kaczyńskiego &quot;Pochwała głupoty&quot;'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7342070736401414350</id><published>2011-03-09T13:27:00.006+01:00</published><updated>2011-03-09T13:57:54.129+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bartosz Arłukowicz'/><title type='text'>"Czekam na zmianę czasu. A może czasów?" - Bartosz Arłukowicz</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Zaglądam na tego bloga od jakiegoś czasu. Czasem się zgadzam a czasem nie ale dzisiaj zabieram jednak głos!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Ważnym wydarzeniem ostatnich dni była konferencja, którą zorganizował PiS, pod nazwą „Nic o nas, bez nas”. Słuchając słów prezesa Jarosława Kaczyńskiego „Jest nadzieja, że polską demokrację obronimy” – zastanawiałem się, czy aby na pewno w Polsce wszystko jest w porządku. Demokracja zagrożona? U nas? W Polsce? W kraju, gdzie co prawda spór&amp;nbsp; się toczy ,ale to właśnie ten spór jest sednem demokracji. Czy u nas w kraju nie istnieje coś takiego, jak wolność słowa, przekonań czy też orientacji politycznych? Przecież to są zwykłe standardy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Od kilku lat uczestniczę w polityce aktywnie i nie wydaję mi się, aby nasza demokracja przeżywała jakiś kryzys. Przecież nikt nie prześladuje obywateli tylko dlatego, że ci mają odmienne poglądy od innych. Nikt nie zamyka ich do więzień, tylko dlatego że krytykują otwarcie nie tylko partię rządzącą, ale ogólnie całą klasę polityczną. Na tym właśnie polega demokracja, iż każdy może swobodnie wypowiedzieć swoje zdanie z zachowaniem pełnej kultury dyskusji. Prezes Kaczyński jako doświadczony polityk powinien zdawać sobie z tego sprawę. Przecież sam korzysta ze zdobyczy demokracji, mogąc organizować takie konferencje, jak ta na której wygłosił swoje słowa, które pełne były obaw i zagrożeń. Jarosław Kaczyński powinien doskonale wiedzieć, jak wiele znaczy dla Polski demokracja. Przecież gdyby nie ona, to nie mógłby sprawować władzy i być premierem. To przecież Jarosław Kaczyński razem ze swoimi najbliższymi współpracownikami wprowadził do rządu Andrzeja Leppera i Romana Giertycha. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;W Polsce odmawia się uznawania opozycji? Spychana jest ona w cień? Tu także staram sobie jakoś wyjaśnić te słowa, ale&amp;nbsp; nieraz pewne sprawy warto przemilczeć. We wszelkiego rodzaju mediach obecni są politycy wszystkich opcji. Zarówno tych z lewa, jak i prawa, a żadna partia w Polsce nie została zdelegalizowana w przeciągu ostatnich kilkunastu lat. W takim razie, ciekawi mnie co ma na myśli prezes Kaczyński, mówiąc o odmowie uznawania opozycji? &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Atmosfera wytworzona przez prezesa PiS-u udziela się również jego najbardziej zaufanym współpracownikom. Wystarczy tu tylko podać przykład Mariusza Błaszczaka i jego antyśniadaniowego nastroju &amp;nbsp;w Radiu Zet. Mariusz Błaszczak, jak gdyby nigdy nic, wstał i wyszedł ze studia obrażony na cały świat, za nagonkę jaką rzekomo media mają prowadzić w kierunku PiS-u. Takie zachowanie przypomina mi trochę sytuacje, które każdy z nas może zaobserwować patrząc z okien swoich domów. Ileż to razy każdy z nas widział jak jedno z bawiących się dzieci w płaczu i biegu opuszczało plac zabaw, tylko dlatego, że kolega zrobił coś nie po jego myśli. O ile zachowanie dziecka można zrozumieć, o tyle postawy polityka już nie. Niektórym brakuje opanowania i zimnej krwi a może to właśnie zimna krew odegrała główną role?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Wspomniane sytuacje każą mi zadać sobie pytanie, odnośnie tego, co tak naprawdę chce osiągnąć Jarosław Kaczyński i czym się kieruje obierając taką linię partii i odpowiedź wydaje się oczywista. Czyżby Jarosław Kaczyński chciał zastosować manewr, który udał się i przyniósł oczekiwane skutki Platformie Obywatelskiej w poprzednich wyborach? Wówczas PO zbudowało swoje poparcie na niechęci i strachu przed PiS-em. Ta analogia jest zauważalna &amp;nbsp;w postępowaniu PiS-u. Ostatnie wystąpienia wskazują jednoznacznie, iż PiS chce wpędzić w stan paniki i zagrożenia ludzi, a tym samym zbudować sobie poparcie, ma strachu i wszechobecnym spisku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Czy tak ma wyglądać nasza scena polityczna? Czy głównymi tematami w mediach mają być przepychanki pomiędzy Platformą, a Prawem i Sprawiedliwością? Czy każde kolejne wybory muszą przynosić kolejne czarne wizje, którymi to ponoć nasz kraj jest zagrożony?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Niedługo zmienimy czas z zimowego na letni. Pójdźmy za ciosem i zmieńmy za jednym zamachem nasze &amp;nbsp;podejście do polityki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;Z wiosennym pozdrowieniem i uśmiechem czekam na zmianę czasu. A może czasów?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: 150%; text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Bartosz Arłukowicz&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;hr /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Pozwoliłem sobie dodać tytuł felietonu, który odda puentę całości. &lt;br /&gt;To pierwszy gościnny wpis na łamach Reszortu - tym cieplej zapraszam do komentowania!&lt;br /&gt;Michał Zgutka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst naszego Gościa? Wypromuj jednym kliknięciem :)&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7342070736401414350?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7342070736401414350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/czekam-na-zmiane-czasu-moze-czasow.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7342070736401414350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7342070736401414350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/czekam-na-zmiane-czasu-moze-czasow.html' title='&quot;Czekam na zmianę czasu. A może czasów?&quot; - Bartosz Arłukowicz'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5047324520042093742</id><published>2011-03-04T08:33:00.002+01:00</published><updated>2011-03-04T09:23:13.190+01:00</updated><title type='text'>100: W naszej (sic) blogosferze</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tekst ten, jak żaden z dotychczasowych, zaczynałem pisać kilkanaście razy. Jak rzadko dotąd, nie potrafiłem znaleźć jednej, jedynej, w mojej opinii najlepszej myśli, którą bym rozpoczął niniejszy wpis. Dlatego postanowiłem, że nie będzie miał on początku - bo ten miał miejsce dokładnie sto tekstów temu. &lt;i&gt;Polityczna partia brydża w Polsce nabiera tempa.&lt;/i&gt; Tym właśnie zdaniem zacząłem romans z blogowaniem, wówczas jeszcze planując pisać jedynie przez okres praktyk studenckich. W rolę swatki wcielił się Adam Rafalski, pod którego okiem szlifowałem, specyficzny dosyć, warsztat blogera. I z tego miejsca mu dziękuję. To dzięki niemu się zaczęło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Dokładnie sto tekstów temu zaczął się w moim życiu okres przedziwny; wówczas mi nieznany. Przez każdy z ostatnich dziewięćdziesięciu dziewięciu tekstów, co zresztą widzę dopiero teraz, przechodziłem bez zerkania w daleką przyszłość. Bo przyszłość to także jutro, a nad jutrem przeważnie rozmyślałem. Dziś wydaje mi się, że mogę pozwolić sobie na snucie ciut bardziej odległych planów i większych nadziei względem blogowania. Tak też czynię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez cały ten czas dostrzec mogłem sporo zmian na poletku drobnoblożan; trochę rotacji personalnych, ewolucje form i treści. Ale blogosfera, w szczególności ta polityczna, zdaje się nabierać siły i coraz prężniej rozwijać. Blogi coraz częściej znajdują uznanie wśród polityków wszelkiej maści; internetowi komentatorzy zaś coraz chętniej stawiani na jednej półce z dziennikarzami czy publicystami. I bardzo mnie to cieszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie każdy ma możliwość, by zdobyć popularność, której doświadczył Azrael czy Kataryna. Ale blogowanie daje każdej i każdemu z nas możliwość wypowiedzenia się z nadzieją dotarcia do jak najszerszego grona. Daje szansę dołączenia do,&amp;nbsp; a niekiedy nawet rozpoczęcia, dyskusji. A dyskusja o polityce jest niezwykle istotna - zwłaszcza, co podkreślałem niejednokrotnie, i podkreślał będę uparcie, w tak młodej demokracji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki oddycham, póty mam nadzieję, że ta forma aktywności w Internecie będzie nadal się rozwijać. Że polska blogosfera dołączy, o ile ktoś ma wątpliwości, że tak jeszcze nie jest, do grona czwartej władzy. Multiwymiarowość sieciowej polemiki daje bowiem nieprzeciętne możliwości. A od nas zależy czy, i jeśli tak, to w jaki sposób je wykorzystamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I za polemikę, wszystkim Czytelnikom i Komentatorom, z tego miejsca dziękuję. Dziękuję również za naukę polemiki, którą pobierałem - często z nieskrywaną zazdrością - czytając blogi najlepszych Autorów: &lt;a href="http://www.azraelk.eu/"&gt;Azraela Kubackiego&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://benfranklin.bloog.pl/"&gt;Ben Franklina&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://dyktatura4rp.blogspot.com/"&gt;Dyktatury4rp&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://po-wuju.pl/"&gt;Po-Wuju&lt;/a&gt;. Mimo subiektywności tej opinii, teksty wyżej wymienionych polecam każdemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi Mili, mógłbym pisać długo - ale nie chodzi tu o zanudzenie ani podsumowanie każdego tekstu z osobna. Powyższym chcę przede wszystkim podziękować i wyrazić nadzieję, którą szczerze pokładam w naszej blogosferze. Bo chyba, licząc już teksty w trzycyfrowym formacie, mogę tak powiedzieć. W naszej blogosferze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dziś tekstu nie kończę. Za wcześnie jest na koniec.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst? Wypromuj jednym kliknięciem - jubileuszowo dziękuję :)&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5047324520042093742?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5047324520042093742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/100-w-naszej-sic-blogosferze.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5047324520042093742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5047324520042093742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/100-w-naszej-sic-blogosferze.html' title='100: W naszej (sic) blogosferze'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5223586636496996046</id><published>2011-03-02T08:47:00.002+01:00</published><updated>2011-03-02T08:54:24.032+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Kaczyńska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Któraś Marto cierpiała rany</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od pamiętnych chwil, kiedy personalia córki zmarłego prezydenta Kaczyńskiego zaczęły pojawiać się w mediach, minęło już trochę czasu. Czasu na tyle wiele, bym w roboczych notesach miał napisanych kilka, poświęconych jej jedynie, tekstów. Tekstów, których to zresztą nigdy nie publikowałem, wstrzymując się w ostatniej chwili. Marta Kaczyńska jednak z uporem przedziera się przez strony gazet, materiały serwisów informacyjnych czy - to chyba największa ma bolączka - karty własnego bloga. Z tego wszystkiego, na co zwraca uwagę Gazeta Wyborcza, córce Lecha Kaczyńskiego &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75248,9187152,Marta_Kaczynska__Bartoszewski_znow_oczernia.html"&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;brakuje czasu na... czytanie&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Niezwykły to i niespotykany zresztą dar, mówić coś o czymś - bez większego pojęcia. Umiejętność na tyle rzadka, że obrośnięta już nawet mchem mitologii. Ale to widocznie nie jest przeszkodą dla Marty Kaczyńskiej; potrafiła bowiem oczernić (sic) Władysława Bartoszewskiego po jego wypowiedziach, których wydawała się była nie znać. O tym incydencie rozpisują się dzisiejsze serwisy i gazety, ja nie muszę; nie za bardzo, szczerze powiedziawszy, mam nawet ochotę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale postać Marty Kaczyńskiej intryguje rodzimą opinię publiczną oraz media bez mała. Co i raz słyszymy dyskusje poświęcone jej przyszłości, szczególnie politycznej. I choć wuj, wódz Prawa i Sprawiedliwości, stanowczo zaprzecza wszelkim tego pokroju doniesieniom - sądzę, że to kwestia czasu. Można nawet polemizować, czy bratanica prezesa PiS już nie zaczęła kariery w branży, ale odrzućmy na chwilę taki domysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwestią czasu wydaje mi się być oficjalny angaż Marty Kaczyńskiej&amp;nbsp; - mimo jej stanowczego "nie" w tej kwestii - w szeregi partii. Czas ten jest, w mojej opinii, uzależniony tylko i wyłącznie od rozwoju sytuacji w samym ugrupowaniu oraz od tempa rozkwitu medialnego samej zainteresowanej. Nie wierzę, że - gdy nadejdzie odpowiedni moment - nie wstąpi ona do PiS, ku nieskrywanej zapewnie uciesze elektoratu. Elektoratu nafaszerowanego martyrologią, która zaś ewoluuje w martarologię (sic!). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbliża się kampania, a, mimo przeróżnych znaków na niebie i ziemi, partia Kaczyńskiego nie ma podstaw do nadziei na zwycięstwo. Dlatego też martarologia będzie się intensyfikowała; podjudzany tłum wyborców oczekiwać będzie jej wstąpienia do PiS, niczym nadejścia zbawcy. Proszę mi wybaczyć te metafory, ale bez żadnej drwiny dostrzegam tu wyraźne analogie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Martarologia będzie, w środowiskach pisowskich, rosła w potęgę, czy nam się to będzie podobało, czy też nie. Wtedy zaś wszyscy jej zwolennicy, na czele z Jarosławem Kaczyńskim i samą zainteresowaną sprzedadzą niezabliźnione jeszcze rany dla ratowania PiS. Szanowna Marto - nie wykorzystuj szacunku ludzi, którzy cenili Twojego ojca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst? Wypromuj go jednym kliknięciem - dziękuję&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5223586636496996046?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5223586636496996046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/ktoras-marto-cierpiaa-rany.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5223586636496996046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5223586636496996046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/03/ktoras-marto-cierpiaa-rany.html' title='Któraś Marto cierpiała rany'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-6655212571159188050</id><published>2011-02-23T08:43:00.000+01:00</published><updated>2011-02-23T08:43:55.764+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jacek Żakowski'/><title type='text'>Panie Jacku, nie odwalę się od Tuska</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jacek Żakowski, którego to zresztą bardzo cenię, napisał ostatnio: &lt;a href="http://alfaomega.webnode.com/news/jacek%20%C5%BCakowski%3a%20odwalcie%20si%C4%99%20od%20tuska%21/"&gt;&lt;i&gt;(...) Tusk ni brat mi, ni swat, ale grzecznie proszę: odwalcie się od niego. Krytykujcie, dyskutujcie, korygujcie (...)&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. W tekście "&lt;a href="http://alfaomega.webnode.com/news/jacek%20%C5%BCakowski%3a%20odwalcie%20si%C4%99%20od%20tuska%21/"&gt;&lt;u&gt;Odwalcie się od Tuska!&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;" publicysta &lt;i&gt;Polityki &lt;/i&gt;broni premiera przed atakami, jak się domyślam, zapoczątkowanymi listem Marcina Mellera. Słusznie czy też nie, to zostawiam każdej i każdemu z nas do przemyślenia. Jedno, co dostrzegam: tak zapalczywa obrona premiera jest trochę na wyrost.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;(...) Przynajmniej przypomnijcie sobie, jakie głupstwa opowiadali przez lata, czego nie zrobili i jakiego bigosu narobili, kiedy byli u władzy. Oraz dlaczego trzeba im ją było odebrać.&lt;/i&gt; Święta to prawda, panie Jacku. Przed wszelką krytyką, nawet tą w dobrej intencji, należy uzmysłowić sobie, jak sytuacja wyglądała, gdy rządzące role grali politycy PiS. Wówczas dopiero, mając w pamięci IV RP, winniśmy dyskutować o stylu rządzenia Platformy Obywatelskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak w żaden sposób nie powinniśmy "odwalić się od Tuska!" Powoli bowiem, całym społeczeństwem, dorastamy do demokracji, która dana nam była, gdy ja miałem dwa lata. A dorosłość ta objawia się między innymi właśnie umiejętnością publicznej dyskusji i dialogu z władzą. Problem polega na tym, że dziś władza w żaden sposób nie odnosi się do zarzutów elektoratu. Czyżby wyborcy dorastali prędzej od wybieranych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jacek Żakowski pisze ponadto, że Donald Tusk próbuje rządzić pragmatycznie. Próbuje - zgoda. Próbuje tak samo, jak każda z poprzednich dwunastu osób, które objęły urząd premiera po osiemdziesiątym dziewiątym. Dlatego właśnie po lekturze tekstu odczuwam lekki zawód. Z jednej strony bowiem Autor daje do zrozumienia, by odwalić się od Tuska, z drugiej zaś - namawia do rozmowy o złych naszym zdaniem, decyzjach i zmianach. Coś tu się gryzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nie chcę, po raz kolejny zresztą, podejmować się oceny Tuska w roli premiera. Chciałbym tylko zauważyć, po raz kolejny zresztą, że dyskusja prowadzona między wyborcami a władzą może wyjść tylko na dobre, obu stronom. Że krytyka, która ostatnimi tygodniami spada na rząd PO, nie jest nieuzasadniona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trawestując: Żakowski ni brat mi, ni swat, ale grzecznie proszę: czytajcie go, bo jest nieprzeciętnie inteligentnym obserwatorem. Ale jeśli chodzi o Tuska - &lt;i&gt;krytykujcie, dyskutujcie, korygujcie&lt;/i&gt;. Dla naszego wspólnego dobra. I pod żadnym pozorem nie "odwalajcie się" od niego - to by oznaczało ni mniej, ni więcej tyle, że wszystko jest nam już jedno. A ostatnie tygodnie pokazują, że jest zupełnie odwrotnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Wypromuj tekst jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-6655212571159188050?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/6655212571159188050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/panie-jacku-nie-odwale-sie-od-tuska.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6655212571159188050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6655212571159188050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/panie-jacku-nie-odwale-sie-od-tuska.html' title='Panie Jacku, nie odwalę się od Tuska'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5909288849575517544</id><published>2011-02-17T11:20:00.003+01:00</published><updated>2011-02-18T10:50:06.988+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>Bo "czasy się zmieniły"</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z całego serca dziękuję &lt;a href="http://romskey.wordpress.com/2011/02/17/przegrane-pokolenie-barteq24"&gt;&lt;u&gt;Romskeyowi za przedruk&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; tekstu blogera Barteq24 "&lt;a href="http://barteq24.blox.pl/2011/02/Przegrane-pokolenie.html"&gt;&lt;i&gt;&lt;u&gt;Przegrane pokolenie&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;". Tekst to bowiem dobitnie mówiący o beznadziei, jaka otacza wielką część pokolenia dzisiejszych trzydziestolaktów. &lt;i&gt;Przegrane pokolenie&lt;/i&gt; to nieprzeciętny obraz efektu ubocznego zmiany systemowej w Polsce. To niemal gotowy reportaż, który budzi wiele emocji u Czytelnika. Koniec końców to również tekst, który - całe szczęście - prowokuje do dyskusji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jednak w tej - poświęconej obecnym trzydziestolatkom - udziału nie wezmę, bo stałbym się hipokrytą. Jako przedstawiciel pokolenia o niecałą dekadę młodszego nie chcę zabierać głosu ludziom bardziej doświadczonym. Nasze sytuacje, a co za tym idzie - punkty widzenia, mogą być skrajnie różne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W odróżnieniu od Bartqa24, moje dzieciństwo przypadało na lata nauki korzystania z wielowymiarowej demokracji. Mówię o czasach, które umożliwiły mi poznanie PRL-u jedynie z opowieści rodziców i dziadków. Lata dojrzewania zaś pozwoliły mi uniknąć jednotorowego myślenia, którego efektami były, i są niestety u niektórych nadal, masowo przyszywane metki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To lata ekspansji ambicji i nowych możliwości; mody na wykształcenie i korporacyjną karierę. Z drugiej strony - efektem ubocznym trendów stało się zubożenie znaczenia ich wymogów. Dyplom wyższej uczelni nie daje tak wiele, jak wpajali rodzice, zaś praca wielu moich rówieśników w korporacjach bardziej przypomina czasy apartheidu, niż sielanki z niejednego filmu. Pokolenie dwudziestolatków jest szantażowane przez rynek pracy, który wbrew pozorom nie toleruje inwestycji w samego siebie. Świeżo upieczonym absolwentom podsuwane są pod nos substytuty umów o pracę, pozbawiające szans na spełnienie marzeń i realizacji postawionych sobie kiedyś celów. Nam nawet nie dane posmakować związania się dośmiertnym kredytem, który wspomina Barteq24.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu dzisiejszych dwudziestolatków, niczym w piosence, na życie patrzy bez emocji, na przekór czasom i ludziom wbrew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasy się zmieniły - tak brzmi znienawidzony przeze mnie argument kończący każdą niemal dyskusję. Argument, który przez wiele lat uważałem za pusty, wyświechtany slogan. Dziś uważam inaczej. Macie rację - czasy są inne. Jednak ta inność nie wygląda do końca tak, jak byśmy tego pragnęli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drogi Bartqu24. Przyznaję Ci całą słuszność w popełnionym tekście. Problem polega na tym, że przegranych pokoleń jest więcej. Jeśli wyjdziesz na ulicę, by udowodnić wartość trzydziestolatków - za Twoim przyzwoleniem pójdę z Tobą. Bo czasy, psia mać, się zmieniły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;hr /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Korzystając z okazji polecam teksty Autorów, którzy wzięli udział w tej dyskusji:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://slizewski.wordpress.com/2011/02/17/przegrane-pokolenie-i-%E2%80%9Eczasy-sie-zmienily%E2%80%9D/"&gt;Andy Lighter: &lt;i&gt; Przegrane pokolenie i „Czasy się zmieniły”&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://romskey.wordpress.com/2011/02/18/ile-powinien-oczekiwac-polak/"&gt;Romskey: &lt;i&gt;Ile powinien oczekiwać Polak &lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;  &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Wypromuj notkę jednym kliknięciem - dziękuję!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5909288849575517544?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5909288849575517544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/bo-czasy-sie-zmieniy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5909288849575517544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5909288849575517544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/bo-czasy-sie-zmieniy.html' title='Bo &quot;czasy się zmieniły&quot;'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-9018106589465599890</id><published>2011-02-16T08:58:00.003+01:00</published><updated>2011-02-16T09:20:21.264+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sondaż'/><title type='text'>Diagnoza po badaniu: agonia sondaży</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak, właśnie tak. Każdy artykuł, czy to w mediach nowych czy tradycyjnych, poświęcony wynikom sondażu jest szeroko komentowany i interpretowany. Jest często wyznacznikiem kondycji danej partii, ale także jej wyborców. Zależne od zestawu cyferek są nie tylko dalsze działania polityków, ale i elektoratu. Słownik języka polskiego podaje, że sondaż to nic innego niż "badanie opinii publicznej". Otóż wydaje mi się, że definicja ta jest efektem, czasem sztywnego niestety, języka polskiego. Badanie bowiem, to dopiero powinno się odbyć. Masowe i obowiązkowe.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jak okiem sięgnąć bowiem, a co regularnie potwierdzają medialne rewelacje, chorujemy. Jesteśmy zakażeni i uzależnieni. Chorzy do tego stopnia, że popadamy w agonię. A ta, jeśli dopada organizm opinii publicznej, jest wyjątkowo niebezpieczna. Wszystkiemu winne są, ochoczo zlecane, prowadzone i publikowane - sondaże (sic!). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niejednokrotnie sam, pisząc różnej maści teksty, opierałem się na sondażowych wykresach. Niejednokrotnie poświęcałem im całe dyskusje i polemiki. Ale, szczerze mówiąc, po ostatnich (kolejnych zresztą) mam dosyć. Dochodzę do wniosku, że znakomita onegdaj metoda badań dziś powinna, czym prędzej zresztą, zostać odstawiona do lamusa. Sondaże nie są już odzwierciedleniem nastrojów i sympatii danej próbki, za to dostrzec można coraz większą ich zależność tak od wykonawcy, jak i zleceniodawcy. Tym samym sondy zamiast badaniem stają się elementem politycznego PR. A nie o to chodziło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym stopniu (jak dużym, to każda i każdy z nas ocenić winien osobno) odpowiedzialni za to jesteśmy sami. Bez żadnego opamiętania dajemy się karmić zestawieniami i tabelami. I przykładów na to nie trzeba daleko szukać. Jeśli kurzem zapomnienia pokryły się nasze doświadczenia z czasów każdej kolejnej kampanii prezydenckiej czy parlamentarnej, można sięgnąć do dzisiejszych gazet. Nie tak dawno bowiem wielu komentatorów, w zależności od sympatii politycznych, załamywało ręce bądź wieszało psy na Platformie Obywatelskiej. Dziś największe redakcje informują, że sondażowa śmierć PO ogłoszona została przedwcześnie. Różnice w notowaniach poszczególnych partii sięgają niekiedy nawet kilkunastu punktów procentowych. Tym samym, poza ogólnym zamętem nie wnoszą one absolutnie nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ nawet SJP mówi o sondażu jako o badaniu opinii publicznej - proponuję rozdzielić dwie kwestie: wyniki sondaży niech będą stanowić badanie partii, a interpretacja - badanie nas samych. Bo skoro mamy badanie opinii publicznej, konieczna jest również diagnoza. A ta, patrząc na nasze zaślepienie w mądrze wyglądające tabelki, nie rokuje dobrze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Wypromuj tekst jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-9018106589465599890?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/9018106589465599890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/diagnoza-po-badaniu-agonia-sondazy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9018106589465599890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9018106589465599890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/diagnoza-po-badaniu-agonia-sondazy.html' title='Diagnoza po badaniu: agonia sondaży'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5025052082319841950</id><published>2011-02-14T08:56:00.005+01:00</published><updated>2011-02-14T09:17:37.214+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Kraśko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Elektoratu nierząd z rządem</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piotr Kraśko jest kolejną osobą, która włączyła się w dyskusję poświęconą Platformie Obywatelskiej. Popularny dziennikarz odniósł się do wypowiedzi ministra Radosława Sikorskiego, który w odpowiedzi na list Marcina Mellera stwierdził: &lt;i&gt;straciliśmy naczelnego Playboya&lt;/i&gt;. Kraśko ubolewa nad ironią szefa MSZ oraz sugeruje, że o wyborcę należy walczyć i zapraszać go do debaty. Problem w tym, że debaty z udziałem PO nie ma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Coraz więcej komentatorów zastanawia się, czy ta publiczna dyskusja jest przydatna; część wręcz otwarcie krytykuje Marcina Mellera. Inni zaś burzą się, że uczestnicy dyskusji wytykają potknięcia rządu, pomijając całkowicie jego zasługi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Znakomity bloger BenFranklin pisze w swoim, zresztą bardzo ciekawym, tekście &lt;a href="http://benfranklin.bloog.pl/id,328727192,title,Z-Aurory-do-Platformy,index.html"&gt;&lt;i&gt;Z Aurory do Platformy&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, że rząd Tuska nie jest najgorszym, jaki mieliśmy. Że bywały gorsze. Że ten obecny, choć daleki od ideału, jest jedynym możliwym na obecnej scenie politycznej. I w tym wszystkim przyznaję mu całkowitą rację.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale dyskusja rozpoczęta listem Marcina Mellera winna służyć krytyce Platformy Obywatelskiej. Powinna wskazywać jej słabe punkty i proponować panaceum. Rząd zaś, zamiast ironizować o stracie "naczelnego Playboya" powinien okazać odrobinę więcej pokory i wziąć do serca uwagi, który płyną - bądź co bądź - od jego elektoratu. To nie czas na analizy, na kogo odda głos w wyborach Marcin Meller - dziś jest czas, by podjąć wspólną dyskusję na temat polityki doraźnej. Bo, powtórzę się, jest nad czym debatować.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niestety, opozycja w Polsce jest patykiem po wodzie pisana i ktoś musi ją zastąpić. Nie tak dawno w jej rolę wcielił się, za co zresztą został niesłusznie moim zdaniem zbesztany, Leszek Balcerowicz. Teraz funkcję opozycji przejmuje... elektorat. Moi mili, to naprawdę dobre zjawisko. To casus, który umożliwia rozpoczęcie dialogu między władzą a społeczeństwem w najlepszej z możliwych form. Jak wskazuje jednak definicja, do dialogu trzeba dwojga.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jak słusznie zauważa Piotr Kraśko (w dzisiejszym programie TOK FM), do wyborów parlamentarnych jest jeszcze bardzo dużo czasu. Jeszcze więcej - kwestii, którym powinniśmy okazać troskę. Dopóki jednak Platforma Obywatelska nie wydobędzie się z betonu własnych murów i nie wyjdzie do własnych wyborców, pożądana przez wielu demokratyczna symbioza nie ziści się. Nasze (sic) problemy jak były, tak będą a elektoratu nierząd z rządem nie posłuży nikomu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst? Wypromuj go jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5025052082319841950?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5025052082319841950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/elektoratu-nierzad-z-rzadem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5025052082319841950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5025052082319841950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/elektoratu-nierzad-z-rzadem.html' title='Elektoratu nierząd z rządem'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8386354510842580295</id><published>2011-02-11T18:23:00.001+01:00</published><updated>2011-02-11T18:24:37.633+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Oduczyć naiwnych gry w ruletkę</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Uważnie słucham kolejnych głosów dyskusji zapoczątkowanej listem Marcina Mellera do Platformy Obywatelskiej. Dyskusja ta zatacza coraz szersze kręgi, angażując publicystów, dziennikarzy i blogerów. Już ukuł się wszak zwrot, że podmiotem tego wielostronnego dialogu jest warstwa tzw. wykształciuchów, którzy z jakichś przyczyn odwracają się od partii Donalda Tuska. A to właśnie nikt inny jak wykształciuch był motorem napędowym elektoratu rządzącego ugrupowania. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Komentatorzy dość dokładnie analizują możliwe na jesieni  scenariusze, trzymając się jednak ruletkowych zasad: czarne albo  czerwone, nic więcej. Na jedno, zielone pole nikt nie zwraca uwagi;  stawka, podobnie jak ryzyko pomyłki nie są tego warte. Dlatego też  alternatywą dla Tuska staje się Kaczyński, dla Kaczyńskiego - Tusk.  Błąd, jakże cholerny błąd!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Marcin Meller rozpoczął bardzo ciekawą wymianę zdań, w której udział wzięli już między innymi Azrael Kubacki, Tomasz Lis czy Wiesław Władyka. Nazwiska to nie byle jakie - tym bardziej cieszy fakt, że w końcu istnieje coś takiego jak poważna, publiczna debata o PO i jej rządzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawo i Sprawiedliwość czyha na kolejne potknięcia PO oraz prezydenta by podgonić ichniejsze notowania. Mało tego: sądzę, że przy obecnej tendencji kwestia tegorocznych wyborów parlamentarnych nie jest zamknięta i możemy być świadkami niezwykłej niespodzianki. A taką z pewnością będzie: jeśli bowiem PiS zwycięży w elekcji, dorżnie rodzimą politykę. Co ważne, dokona tego niejako za naszym przyzwoleniem. Kręcąc sterem władzy na prawo i lewo, byle w odwrotnym kierunku do tego wyznaczonego przez Tuska, doprowadzi nas na skraj przepaści. Przepaści ekonomicznej, społecznej i dyplomatycznej. Wszystko to jednak będzie się działo z wolna, zaś coraz nowe porażki wrzucane w koszty opozyjnej wtenczas Platformy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewątpliwie Donald Tusk pod antypisowskim szyldem skupił zróżnicowane, i bardzo liczne grono wykształconych wyborców. Szyld dodatkowo dokręcił śrubami obiecanych reform, jednocześnie nie angażując brutalnej retoryki używanej przy zwalczaniu różnic światopoglądowych. Wszystko to przyniosło nadspodziewany sukces, który uśpił czujność rządzących polityków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elektorat wybaczał kolejne wpadki, nadmiar politycznego PR czy zatarcie granicy między mainstreamem a konformizmem. Elektorat dawał kolejne kredyty zaufania bowiem nadal czuł na karku oddech demonizowanej opozycji. Gdy ta, wskutek potykania się o własne nogi zaczęła gubić poparcie, elektorat zaczął rozliczać Platformę Obywatelską. A rozliczać jest z czego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wspomniałem, sytuacja wydaje się - przynajmniej w chwili obecnej - dość patowa. PiSowska alternatywa jedynie przyspieszy spadającą lawinę, SLD i PSL nie mają żadnych podstaw by wierzyć, że stoczą na jesieni równorzędną walkę z duopolem, a piloci kamikadze: Palikot i Kluzik-Rostkowska główkują, jak w ogóle wejść do sejmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszła kadencja wydaje się być stworzona dla Tuska. Jest to nadal, czy tego chcemy czy nie, najprawdopodobniejszy scenariusz. Mimo wszystko uważam, że list Marcina Mellera nie był niepotrzebny. Już teraz odbija się dość głośnym echem, a co (lub kogo) pociągnie za sobą - czas pokaże. Wyrażam szczerą nadzieję, że to początek długotrwałego procesu, który oduczy nas wybierania jedynie mniejszego zła. Czego życzę sobie i innym naiwniakom, którzy swego czasu uwierzyli w zbyt wiele obietnic. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst? Wypromuj go jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8386354510842580295?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8386354510842580295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/oduczyc-naiwnych-gry-w-ruletke.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8386354510842580295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8386354510842580295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/oduczyc-naiwnych-gry-w-ruletke.html' title='Oduczyć naiwnych gry w ruletkę'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7109400953827957585</id><published>2011-02-10T06:58:00.004+01:00</published><updated>2011-02-10T08:55:58.311+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Robert Węgrzyn'/><title type='text'>Węgrzyn po węgrzynie - będą wymioty?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poseł Robert Węgrzyn po raz kolejny na scenie! Po nie tak przecież dawnej ekspresji swojego gustu pod adresem Marzeny Wróbel, polityk Platfromy Obywatelskiej znów zaskakuje. Ze smutkiem stwierdzam, że jego wypowiedzi coraz częściej zniżają się do tych choćby Marka Suskiego z PiS. Ale dziś nie o Suskim mowa. Robert Węgrzyn stwierdził bowiem, że &lt;i&gt;z gejami dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to bym popatrzył&lt;/i&gt;. Wyjątkowa wpadka czy szczerość polityka? I co z tym wspólnego ma węgierskie wino?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Robert Węgrzyn temat gejów w dyskursie legalizacji związków nieheteroseksualnych pominął, całkowicie. Z lesbijkami sprawa wygląda inaczej. Na nie bowiem, poseł Platformy chętnie by popatrzył. Już kiedyś pisałem o niepokojącym nurcie, który wyrasta w mowie potocznej. Mowa o utożsamianiu homoseksualizmu wyłącznie z gejami. Tak zwane gejostwo dla wielu jest synonimem odmiennej orientacji, tyle, że wzbogaconym o jakąś wstrętną, odrzucającą ideologię. Dziś nurt ten zaszedł w ciut inną stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośle Węgrzynie! Może zamiast dawać sobie spokoju z gejami, dajmy spokój gejom? Pana prywatne fetysze w postaci dwóch trzymających się za ręce kobiet nikogo nie interesują, a prymitywne wykluczenie nie przystoi ani osobie dojrzałej, ani politykowi (sic). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma Obywatelska, jeśli wierzyć sondażom, traci poparcie wyborców. Traci je powoli ale regularnie. I choć podobny scenariusz, jednak zawsze z happy endem, już przerabialiśmy - to tak nieprzemyślane wpadki quasi-polityków rzutują na obraz całego ugrupowania. A kolejnego kryzysu poparcia, szczególnie w tym czasie, partia rządząca mogłaby nie przetrwać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego wszem i wobec mówię: z moim ulubieńcem, Markiem Suskim, dajmy sobie (dziś) spokój. Ale na Węgrzyna chętnie popatrzę, gdy dziś - wchodząc do gmachu sejmu, będzie oblegany przez dziennikarzy. No to sobie popatrzymy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą czy ktoś wie, że węgrzyn to dość słodkie, dawne wino z Węgier? Za dużo tego węgrzyna (Węgrzyna?) - aż się zbiera na wymioty. Poseł PO przesadził - albo z węgierskim trunkiem, albo z głupotą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst? Wypromuj go jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7109400953827957585?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7109400953827957585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/wegrzyn-po-wegrzynie-beda-wymioty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7109400953827957585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7109400953827957585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/wegrzyn-po-wegrzynie-beda-wymioty.html' title='Węgrzyn po węgrzynie - będą wymioty?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-120483372051534592</id><published>2011-02-02T08:55:00.001+01:00</published><updated>2011-02-02T08:56:02.546+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zachód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ales Zaleuski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Białoruś'/><title type='text'>Białoruski skurcz przepony Zachodu</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z zainteresowaniem przeczytałem tekst Alesa Zaleuskiego w serwisie wPolityce.pl, na co dzień dziennikarza TV Biełsat. Nie tylko dlatego, że Alesa znam osobiście i wydawał mi się zawsze inteligentnym, wartościowym człowiekiem. Ale również dlatego, że w tekście "&lt;a href="http://www.wpolityce.pl/view/6724/Jak_postepowac_wobec_ostatniej_dyktatury_w_regionie__Unijni_politycy_zdecydowali_to__co_zwykle__Poczekaja__Moze_sama_upadnie.html"&gt;&lt;u&gt;Jak postępować wobec ostatniej dyktatury w regionie? Unijni politycy zdecydowali to, co zwykle. Poczekają. Może sama upadnie&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;" wytyka, bez zbędnej kurtuazji, zasadniczy błąd polityki zachodniej względem Białorusi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Piszesz Ales, że &lt;i&gt;Europa lubi wierzyć w odwilże&lt;/i&gt;. Lubi - to jedno. Ale drugie, to to, że dziś nie ma innego wyjścia jak wierzyć w odwilż. Czkawka po kryzysie finansowym odbija się nadal, tak UE, jak i Stanom Zjednoczonym. Wraz z każdym czknięciem budzą się głosy o słuszności wspólnoty. Dlatego też Unia Europejska nie może sobie pozwolić na kolejne potknięcie, zwłaszcza pod granicą rosyjską. Obawiam się, że dopóki wewnętrzne problemy Europy się nie rozwiążą, żaden z jej przywódców nie odważy się, względem Białorusi, na nic więcej, niż znane już dobrze slogany i kamienną mimikę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na powtórkę casusu Kazulina też nie ma co liczyć, bo tym razem prawdopowobnie zakończyłaby się&amp;nbsp; fiaskiem. A na potknięcie przed Łukaszenką nie pozwoli sobie ani Obama, ani Merkel, ani Sarkozy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachód, w mojej opinii, przechodzi potężny kryzys - bardziej mentalny, bo w gospodarczy dopiero wkracza. Przyzwyczailiśmy się bowiem do względnego dobrobytu i swobody, których to teraz zaczyna nam gdzieś brakować. Hurraoptymiści unifikacji narodów zniknęli z horyzontu, zostawiając miejsce dla sceptyków wszelkich połączeń. Skutkiem tego coraz częstszym staje się trend ustawiania granic światopoglądu na granicy własnego kraju - i przymykania oczu na niepokojące wieści ze wschodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego też wydaje się, że - póki co - białoruska opozycja i, przede wszystkim, społeczeństwo zdane są same na siebie, czyli - na Łukaszenkę. Bo ten, mając na mapie geograficznej Moskwę za plecami, nie zlęknie się quasi-potęg, które nie radzą sobie z własnymi problemami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twoja krytyka Ales jest w pełni uzasadniona i słuszna. Jednak skurcz przepony Zachodu absorbuje zbyt wiele zachodu, by wytargać za ucho Łukaszenkę. Ratunkiem pozostaje scenariusz egipski albo rozwiązanie naturalne - ale w obu przypadkach nie te realia, nie ten czas...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-120483372051534592?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/120483372051534592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/biaoruski-skurcz-przepony-zachodu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/120483372051534592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/120483372051534592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/02/biaoruski-skurcz-przepony-zachodu.html' title='Białoruski skurcz przepony Zachodu'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-6833508916306033391</id><published>2011-01-26T08:44:00.002+01:00</published><updated>2011-01-26T08:49:50.466+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leszek Balcerowicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='OFE'/><title type='text'>Łatanie budżetu retoryką</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wojna o OFE nabiera tempa; padają coraz odważniejsze i odbijające się głośniejszym echem hasła, oskarżenia i hipotezy. Coraz szerzej komentowany jest spór i wszelkie ewentualne jego konsekwencje. Finał tego jest taki, że Donald Tusk postawił alternatywę: albo pieniądze z OFE, albo z kieszeni podatników. Po odcięciu zbędnej retoryki: pieniądze z kieszeni podatników, albo z... kieszeni podatników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na tym haśle, panie premierze, noga się panu poiwinęła. Fundusze kumulowane w OFE nie są zbierane z ulicy czy pola, a z naszych składek - trudno więc zaprzeczyć, by nie były to pieniądze z naszych kieszeni. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Rząd usilnie szuka sposobu na co najmniej zatrzymanie rosnącego długu publicznego i utrzymanie go w ryzach. Co gorsza jednak, próbuje to zrobić jak najmniejszym nakładem sił; próbuje rozwiązać problem metodami doraźnymi, bez specjalnego pomyślunku. Gdyby było inaczej, nikt nawet by się nie starał wprowadzić stosownych zmian w ciągu ledwie miesiąca, jak ma to miejsce w tym przypadku.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Leszek Balcerowicz &lt;i&gt;&lt;a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,9004186,Balcerowicz_radzi_jak_latac_dziure___To_nie_terapia.html"&gt;wymienił&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; szereg różnych rozwiązań, które mogą sprawdzić się zdecydowanie lepiej w roli łat na dziurze budżetowej: obniżenie zasiłków: chorobowego, opiekuńczego i pogrzebowego, zniesienie obniżonej stawki VAT na usługi hotelarskie czy przyspieszenie prywatyzacji. Tak, prywatyzacja!&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Słowo-wytrych dla środowisk pro-pisowskich, które wbrew dopiętej ideologii nie jest tak strasznym. Mało tego; w obecnej sytuacji jest nawet wskazane. Od tego właśnie powinno się zacząć oszczędności; od czynności, które pozwolą zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale też czas konieczny na wprowadzanie zmian w systemie. Bo, że te są konieczne - nikt chyba nie zaprzeczy.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Rządzie, nie idź na łatwiznę ale też nie uważaj ludzi za idiotów strasząc alternatywą: wasze pieniądze albo wasze pieniądze. Bo budżetu nie łata się retoryką tylko przemyślanymi oszczędnościami. A te, jak wskazał Balcerowicz, są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy się schylić.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Wypromuj notkę jednym kliknięciem&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-6833508916306033391?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/6833508916306033391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/atanie-budzetu-retoryka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6833508916306033391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6833508916306033391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/atanie-budzetu-retoryka.html' title='Łatanie budżetu retoryką'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-6927841426583774798</id><published>2011-01-13T08:28:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T09:42:32.708+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk 2010'/><title type='text'>MAK-abra kadabra</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Podany wczoraj do wiadomości raport MAK dotyczący przyczyn katastrofy smoleńskiej wywował burzę. Mówią o nim wszystkie media, nie tylko w Polsce czy Rosji, ale w wielu innych krajach na całym globie. Większość komentatorów uważa, że treść raportu i zawarte w nim konkluzje to nic innego, jak zrzucenie odpowiedzialności za katastrofę na stronę polską. Warto zauważyć jednak, że wnioskowi temu towarzyszy niewyobrażalne oburzenie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Jest ono tym większe, że Rosjanie odpowiedzialność za katastrofę zamykają w dwóch punktach: osobie pijanego generała Andrzeja Błasika oraz błędach pilotów samolotu. Fakt pisze, że "Rosjanie ukryli prawdę; zwalili (sic!) całą winę na pilota", Rzeczpospolita, w ciut delikatniejszym tonie, insynuuje: "Rosyjska prawda o katastrofie smoleńskiej".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Pomijając czynniki, w które żadna ze stron ingerować nie mogła jak choćby warunki atmosferyczne, powinniśmy przyjąć z co najmniej minimalną pokorą uwagi MAK. Bez popadania ze skrajności w skrajność oczywiście i bez niesprawiedliwego wyżywania się na autorach błędów, ale winniśmy uderzyć się w pierś i w dużej mierze raportu przyznać Rosjanom rację.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Nawet jeżeli rola generała Błasika w tej scenie jest wyolbrzymiona - nie próbujmy mydlić oczu nikomu: w dużym stopniu wina za katastrofę leży po naszej stronie. Czemu prawda tak bardzo w oczy kole? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;To nie Rosjanie są odpowiedzialni za nieodpowiednie przygotowanie pilotów; to nie im zarzucić trzeba wywieranie presji; koniec końców - to nie ich należy oskarżać o spowodowanie błędów przez osobę odpowiedzialną za prowadzenie maszyny. Nasze niedociągnięcia nie ograniczają się tylko do dziesiątego kwietnia - dopuszczaliśmy się ich o wiele, wiele wcześniej. I raport, który przez wielu został odebrany jako przeinaczenie, niekiedy jako oszczerstwo, a na pewno za żonglowanie faktami - nie zmieni tego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Na koniec pozwolę sobie zacytować Azraela, którego &lt;a href="http://www.mojeopinie.pl/spodziewany_raport_mak,3,1294860111"&gt;cały tekst&lt;/a&gt; zresztą polecam każdemu do lektury.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;„W tej chwili w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobić jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie”. Dyrektor Kazana stwierdził, że „Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.” To nie jest sygnał, że decyzja o tym, że lądować trzeba, była wyrażona wprost, zanim samolot wystartował z Okęcia. I to nie była decyzja pilota. To właśnie była presja...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-6927841426583774798?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/6927841426583774798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/mak-abra-kadabra.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6927841426583774798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6927841426583774798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/mak-abra-kadabra.html' title='MAK-abra kadabra'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2706827334797517614</id><published>2011-01-12T08:04:00.002+01:00</published><updated>2011-01-12T08:09:19.553+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Tymochowicz'/><title type='text'>Uwaga! Sensacja, rewelacja!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Już widzę blady - jak Palikot śliczny&lt;br /&gt;Sfinalizował transfer skandaliczny...&lt;br /&gt;Z uśmiechem godnym Racheli Welch&lt;br /&gt;Pyta "Hej Piotrek, czy w moim Ruchu tańczyć chcesz?"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Zapowiadana od jakiegoś czasu bomba transferowa Janusza Palikota okazała się, delikatnie rzecz ujmując, nie dość, że niewypałem, to i na dodatek - hipokryzją. Piotr Tymochowicz, swego czasu współpracujący z takimi asami jak Andrzej Lepper, Stanisław Tymiński czy Marian Krzaklewski, o ile mnie pamięć nie myli, nie może pochwalić się spektakularnym sukcesem. Owszem, stoi za zrzuceniem chłopskich szat z lidera Samoobrony, ale jakie to przyniosło skutki - wszyscy doskonale wiemy. Teraz zaś, już w drużynie Palikota, ma być odpowiedzialny za demaskowanie politycznego PR.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli tak jest w rzeczywistości, to pracy będzie miał co nie miara - bo budowanie wizerunku to chyba ulubiona dyscyplina naszych polityków. Ale nie o tym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadejście Piotra Tymochowicza, choć regularnie podsycane przez byłego posła PO, nie okazało się żadną sensacją. A raczej właśnie brak oczekiwanej sensacji był sensacją samą w sobie - bowiem poseł z Lublina, angażując osobę do demaskowania PR, sam się tym posłużył. Codzienne dolewanie oliwy do ognia nie było niczym innym, jak sztucznym dmuchaniem balona. Balon pękł, a powietrze niebawem zejdzie. Z Janusza Palikota, gwoli jasności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze powiedziawszy dałem się złapać na haczyk Palikota. Czekałem do wczoraj na informację o zatrudnionej personie. Może Piotr Tymochowicz odnajdzie się w nowej roli i zanotuje kilka wzlotów, nie twierdzę, że nie. Ale forma, w jakiej był transferowany do Ruchu Poparcia nie ma absolutnie nic wspólnego z sensacją, a jedynie jedną rzecz z bombą. Bomby bowiem mają to do siebie, że z jakichś, nieznanych śmiertelnikowi przycyn, okazują się niewypałami. Tak jak ma to miejsce w przypadku sensacyjnego transferu Janusza Palikota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, Franek Kimono podsumowałby to w ten sposób: &lt;i&gt;Bomba - okrakiem&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2706827334797517614?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2706827334797517614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/uwaga-sensacja-rewelacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2706827334797517614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2706827334797517614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/uwaga-sensacja-rewelacja.html' title='Uwaga! Sensacja, rewelacja!'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7864532767283590716</id><published>2011-01-07T08:54:00.003+01:00</published><updated>2011-01-07T09:03:48.714+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Joanna Senyszyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6 stycznia'/><title type='text'>Mimowolny wiwat szósty stycznia!</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Szósty stycznia, pierwszy taki od ponad pięćdziesięciu lat, przeszedł już do historii. Decyzją wybrańców narodu, spędziliśmy wczorajszy dzień poza miejscem pracy. Dopiero dziś, niczym po suto zakrapianej imprezie, budzą się głosy (niektóre jak zwykle - zachrypnięte, ale o tym za chwilę) poddające pod dyskusję słuszność ogłoszenia 6 stycznia dniem wolnym od pracy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Tym zachrypniętym, poimprezowym głosem przypomina o sobie Joanna Senyszyn, która przyrównuje ustanowienie w tym dniu święta do czasów stalinizmu. Co ciekawe, mówi to osoba przynależąca do partii, której jak żadnej innej, powinno zależeć na oderwaniu pewnych etykietek sprzed roku 1989. SLD proponuje drobną korektę ustawy uchwalonej we wrześniu 2010 - zamiast 6 stycznia, Polacy mieliby wolne 24 grudnia. Zastanawiam się, kto pierwszy wpadnie na pomysł, by obie daty od przyszłego roku zaznaczać na czerwono? Nasza gospodarka z pewnością nie odczuje dnia, dwóch - może z tej okazji całego tygodnia? - w których pracowałby ledwie odsetek zatrudnionych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozbawiła mnie propozycja znajomego, który to zauważył, że nie tylko szósty stycznia winien być wolny. W zasadzie to święto jest na tyle istotne a jego świadomość tak rozległa, że powinniśmy świętować po jednym dniu za każdego króla! Tak, to jest myśl! Różnica polega jednak na tym, że mój znajomy pozwolił sobie na drobną ironię, której próżno szukać tak w idei wolnego szóstego stycznia, jak i niepracującej wigilii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z blogerów wprost stwierdził, że &lt;i&gt;&lt;a href="http://jur38.blog.onet.pl/2,ID419565756,index.html"&gt;oszołomy niszczą lewicę&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; - i coś w tym jednak jest. Oszołomy lewicę, a propaganda lenistwa - gospodarkę. Nie pozostaje zatem nic innego, niż zakrzyknąć: wiwat, szósty stycznia! Wiwat pozostałe trzysta sześćdziesiąt cztery dni w roku!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7864532767283590716?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7864532767283590716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/mimowolny-wiwat-szosty-stycznia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7864532767283590716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7864532767283590716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/mimowolny-wiwat-szosty-stycznia.html' title='Mimowolny wiwat szósty stycznia!'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8026450098187422353</id><published>2011-01-05T08:40:00.004+01:00</published><updated>2011-01-05T08:47:19.780+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><title type='text'>Co teraz, co później - czyli dwa tysiące jedenasty</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Minął nam kolejny rok; rok, w którym chyba daty w naszych dowodach osobistych pozostały bez zmian. O dwanaście miesięcy mądrzejsi i bardziej doświadczeni wkraczamy w rok dwa tysiące jedenasty. Wielu dziennikarzy i blogerów pokusiło się o podsumowanie 2010, przeważnie - choć w różnej formie - z podobną treścią.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Na nic to wszystko, jeśli nie nauczymy się wyciągać wniosków z każdego napotkanego doświadczenia; na nic mądre słowa i retoryczne popisy. Dopóki nie znajdziemy wspólnego języka - do kosza wyrzucić możemy wszelkie podsumowania. Na nic one. Bo wspólny język - wszak, jak widać, urzędowy nie zawsze się sprawdza - jest cholernie istotny, szczególnie w tak wpływowej i odpowiedzialnej dyscyplinie, jaką jest polityka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast wspominać rok ubiegły, zastanówmy się, co może nas spotkać w tym dopiero co powitanym. W zasadzie najwięcej emocji czeka nas z pewnością w drugiej połowie 2011, kiedy to teoretycznie nałożą się na siebie wybory parlamentarne i nasza prezydencja w Unii Europejskiej. Teoretycznie - bo wydarzenia z kwietnia nauczyły, że niczego nie można być pewnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale może po kolei. Czego spodziewać się po pierwszych dwóch kwartałach 2011? Wydaje mi się, że przeminą one w atmosferze znanej doskonale z ostatnich miesięcy. Przepychanki na tle Smoleńska; pozorowane odejścia ministrów rządu i pozorny brak zgody na nie przez premiera. Do tego niebawem dojdą, jak co roku bodaj, problemy spowodowane położeniem geograficznym: podtopienia i powodzie, które staną się kolejnym pretekstem dla ożywienia się opozycji. Wybaczcie za oschłość: powodzie miną, prezydent Komorowski z Tuskiem na zmianę będą jeździć po Polsce, co i raz w wypowiedziach wplatać delikatne insynuacje obarczające PiS za taki stan rzeczy. Partia Kaczyńskiego winna nie pozostanie i ze zdwojoną mocą będzie szczekać na lewo i prawo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli notowania Platformy Obywatelskiej, mimo nieróbstwa, nadal będą stopniowo wzrastały, jakimś cudem możemy być świadkami przyspieszonych wyborów. I wydaje mi się to całkiem prawdopodobne rozwiązanie, umożliwiające reelekcję tuskowej drużyny. To z kolei, szczególnie w świetle nadchodzącej prezydencji w UE, wydaje się być cholernie kuszące. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli zaś Donald Tusk z pokerową miną przystąpi do elekcji parlamentarnej na jesień, zyskać może jeszcze więcej. Pytanie tylko - którą drogę wybierze premier?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z konkretnymi nazwiskami? O kim będzie głośno w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy? Przy czym zaznaczam, że w zestawieniu nie ujmuję Jarosława Kaczyńskiego - jego to już zadanie, by było głośno. Mówiąc o polityce rozsądniejszej i poważniejszej, śmiało stawiam na Bartosza Arłukowicza. To może być jego rok; o ile nie tylko nie będzie bał się udzielać w mediach częściej od Napieralskiego, może wiele zyskać. O tym jak wiele zyskać może Tusk, już pisałem. Do grona faworytów 2011 dołączam również Pawła Poncyliusza i Zbigniewa Ziobrę. Ten pierwszy, choć jego nowy klub jest póki co niewypałem, ma dość duży potencjał i popularność. Do Ziobry zaś należeć będzie końcówka roku, kiedy to przejmie schedę po Jarosławie Kaczyńskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiąc ogólniej, ten rok nadal będzie należał do PO - mimo usilnych starań Kaczyńskiego i coraz sztuczniejszego uśmiechu i częstszych antyklerykalnych zagrywek Napieralskiego. Tylko ci, którzy spróbują znaleźć wspólny język z Platformą, mogą liczyć na splendor. Tych zaś, którzy postawią na otwartą wojnę - czeka nieuchronny upadek. Tak to właśnie widzę. Niemniej sądzę, że rozpoczęty parę dni temu rok będzie bardzo ważny i ciekawy, dlatego też to do nas, wyborców, należy zadanie bacznej obserwacji politycznego świata. Wszystko to po to, by za rok dziennikarze i blogerzy mogli pisać podsumowanie 2011 z nadzieją, że ich odbiorcy wyciągną stosowne wnioski i naukę z błędów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8026450098187422353?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8026450098187422353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/co-teraz-co-pozniej-czyli-dwa-tysiace.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8026450098187422353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8026450098187422353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2011/01/co-teraz-co-pozniej-czyli-dwa-tysiace.html' title='Co teraz, co później - czyli dwa tysiące jedenasty'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-4063758247734749257</id><published>2010-12-23T12:40:00.006+01:00</published><updated>2010-12-23T12:48:32.372+01:00</updated><title type='text'>Najmilsi!</title><content type='html'>&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:"Cambria Math"; panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; mso-font-charset:238; mso-generic-font-family:roman; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face {font-family:Calibri; panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; mso-font-charset:238; mso-generic-font-family:swiss; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-unhide:no; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-fareast-font-family:Calibri; mso-fareast-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault {mso-style-type:export-only; mso-default-props:yes; font-size:10.0pt; mso-ansi-font-size:10.0pt; mso-bidi-font-size:10.0pt;}@page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;}div.Section1 {page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 35.4pt; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Drodzy Czytelnicy!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 35.4pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 35.4pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i oczekiwany z dawna Nowy Rok. Nadchodzący czas, z pozoru ten sam co dwanaście miesięcy, winien być przeżyty wyjątkowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę Wam, abyście w ciągu najbliższych dni odnaleźli spokój ducha, który to, choć wydaje się być lekko wyświechtanym sloganem, jest niezwykle istotny. Niech ten czas sprzyja rodzinie i znajomym; aby biurowe problemy zostały w biurze, a wraz z nimi cały stres i nieprzyjemności dnia codziennego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powróćcie do Reszortu wypoczęci, bogatsi o świeży zapas sił&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- bo bez Was nie będzie ani tego bloga, ani wartościowej dyskusji.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 35.4pt; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie się zdrowo!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 35.4pt; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;Michał Zgutka&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-4063758247734749257?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/4063758247734749257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/najmilsi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4063758247734749257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4063758247734749257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/najmilsi.html' title='Najmilsi!'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3328560219466237832</id><published>2010-12-22T08:22:00.001+01:00</published><updated>2010-12-22T08:28:09.022+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sondaż'/><title type='text'>Leniwe Tuskiem okraszone</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Święta czuć już wszędzie - w polityce również. Druga połowa grudnia nad Wisłą to taki mini sezon ogórkowy - w tym roku mamy najlepszy tego dowód. Poza nudnymi już krzykami PiS, poza pseudoskandalicznymi wypowiedziami Palikota, poza dumnymi przemowami Tuska - nie dzieje się nic. Zaniepokoił mnie jednak ostatni sondaż poparcia dla partii, przeprowadzony przez GfK Polonia dla Rzeczpospolitej. Może nie tyle sam sondaż, co jego wyniki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Zgodnie z wynikami, 54% wyborców oddałoby swój głos na Platformę Obywatelską i nieco ponad połowę mniej na Prawo i Sprawiedliwość. Dalej wiadomo: SLD - ciągle w okolicach dziesiątki, PSL ledwo ledwo, i świeży plankton: PJN z Palikotem. Komentatorzy zwracają uwagę na rosnące poparcie dla PO. Mimo braku zapowiadanych reform, mimo kolejnych personalnych incydentów - partia Donalda Tuska powoli, ale systematycznie zwiększa elektorat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki sondażu pokazują, w mojej opinii, ni mniej ni więcej niż to, że jesteśmy znudzeni polityką. Znakomity wynik PO nie jest wbrew pozorom odzwierciedleniem jej sukcesów, a jedynie - jak słusznie zauważył Jacek Kloczkowski, politolog z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej - efektem mody na identyfikowanie się z tą, a nie inną partią. Dla mnie to również dowód tego, że w politycznej stagnacji z ostatnich tygodni jesteśmy skłonni poświęcić swoje poparcie temu, kto największy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reakcje Polaków na nudę są niepokojące i nietrudno jest je wykorzystać. Jeżeli gotowi jesteśmy, w imię świętego spokoju, poprzeć partię, którą poprzeć jest najłatwiej - to jesteśmy nie dość, że konformistami, to i - co gorsza - leniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście trudno tu pokusić się o jakiekolwiek uogólnienie; niemniej powyższa tendencja jest aż nadto widoczna. Mało tego: nic nie wskazuje, by coś miało się w tej mierze zmienić. Rządząca partia widzi, że poparcie rośnie - siedzi więc cicho i liczy kolejne głosy. Partii Kaczyńskiego obawiać się wszak już nie musi - coraz mniejszym echem rozchodzą się obrazoburcze hipotezy, coraz mniejszą krzywdę wyrządzając Platformie. SLD zaś, jak to niedźwiedź - śpi. Po pokazaniu pazurów w ostatnich wyborach prezydenckich, koledzy z Sojuszu zapadli w zimowy sen. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, jak w jednym z wywiadów Donald Tusk powiedział, że nawet nie ma z kim przegrać. Najciekawsze, że ta wypowiedź nie najlepiej świadczy ani o nas, ani o opozycji - ani o samej Platformie Obywatelskiej. Wielką czkawką mogą nam się odbić te polityczne leniwe.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3328560219466237832?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3328560219466237832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/leniwe-tuskiem-okraszone.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3328560219466237832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3328560219466237832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/leniwe-tuskiem-okraszone.html' title='Leniwe Tuskiem okraszone'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8334245284838669643</id><published>2010-12-16T09:38:00.001+01:00</published><updated>2010-12-16T09:40:46.606+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Fenomen Jarosława Kaczyńskiego</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bez żadnej drwiny czy ironii; nawet bez cienia złośliwości przyznaję, że postać Jarosława Kaczyńskiego jest dla mnie bezprecedensowym fenomenem. Przez ostatnie dni próbowałem przemyśleć jego postawę, zachowania i wypowiedzi. Co istotne, czy nawet nie istotniejsze - jego odbiór w społeczeństwie i mediach. I z której strony bym nie patrzył, widzę jeden wniosek: tak, Jarosław Kaczyński to fenomen.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Może na początku warto przypomnieć sobie, co dokładnie oznacza wspomniany rzeczownik. Według słownika sjp.pwn.pl, fenomen to:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;fenomen&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 1. «rzadkie, niezwykłe zjawisko»&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 2. «osoba wyjątkowa, niezwykle uzdolniona»&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 3. «zjawisko fizyczne lub psychiczne będące przedmiotem poznania doświadczalnego»&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 4. «każdy fakt empiryczny będący punktem wyjścia badań naukowych»&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Prezes Prawa i Sprawiedliwości to zdecydowanie najpopularniejszy i wzbudzający najwięcej kontrowersji polityk. Nie żaden Palikot, nie Niesiołowski czy Migalski. Blogerzy polityczni powinni z tym się zgodzić, bo, jak podejrzewam, podobnie do mnie mogą odnotować co najmniej kilka razy większą ilość odwiedzin własnych blogów po publikacji tekstu o Jarosławie Kaczyńskim. Trudno o tym pisać otwarcie, ale taka jest prawda - a statystyki wskazujące nawet na dziesięciokrotność zwyczajnych odwiedzin mówią same za siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna sprawa, która nie mniej mnie zadziwia - Prawo i Sprawiedliwość już od dawna jest powszechnie odbierana jako partia Jarosława Kaczyńskiego. Banał? Niekoniecznie! Zapisując to matematycznie: PiS &amp;lt; J.K. To jedyny polityk, którego partię utożsamia się z nim samym, a nie na odwrót.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale paradoks sięga dalej! Ośmielę się stwierdzić, że postać Jarosława Kaczyńskiego redefiniuje poglądy polityczne i burzy ustalony podział na lewicę i prawicę. Zauważcie, że dziś w trakcie dyskusji nie wystarczy utożsamienie z ktorąkolwiek z powyższych opcji. Tak naprawdę to nie kwestie gospodarki czy światopoglądu dzielą opinię publiczną - robi to właśnie Jarosław Kaczyński. To właśnie od naszego stosunku do niego jesteśmy utożsamiani z tymi czy innymi poglądami politycznymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To fenomen, naprawdę. Jak polityk - który po przegranej szansie przegrywa wszystko, co możliwe - może stanowić granicę poglądów politycznych czy bardziej znaną markę niż jego ugrupowanie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak rzadko kiedy, piszę te słowa ze szczerym zadziwieniem a być może nawet - pod niektórymi względami - uznaniem. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8334245284838669643?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8334245284838669643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/fenomen-jarosawa-kaczynskiego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8334245284838669643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8334245284838669643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/fenomen-jarosawa-kaczynskiego.html' title='Fenomen Jarosława Kaczyńskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1448146198275267281</id><published>2010-12-14T08:13:00.000+01:00</published><updated>2010-12-14T08:13:37.512+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><title type='text'>Cisza na lewicy - kiedy burza?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przez ostatnie tygodnie w mediach prym wiedli chyba tylko dwaj politycy; Jarosław Kaczyński z Donaldem Tuskiem niemal zawładnęli polską opinią publiczną i... czasem antenowym. Tymczasem na lewicy jakoś tak cicho, jakoś ponuro - jakoś... nijako? I co&amp;nbsp; tym wszystkim wspólnego ma Janusz Palikot?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Cisza w obozie Napieralskiego może być spowodowana tylko dwiema przesłankami: albo Grzegorz planuje jakieś większe uderzenie, albo - umarł w butach, cytując bohatera pewnej bajki o zielonym stworze. Dzisiejsze doniesienia o tajnych rozmowach Palikota&amp;nbsp; władzami SLD, które to dotyczyć miały wspólnego startu z list SLD w najbliższych wyborach, trochę zmieniają obraz rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co mógłby dać sojusz Napieralski - Palikot obu stronom? Choć z pozoru nie wydaje się to dobre połączenie, to po chwili zastanowienia idea zaczyna nabierać sensu. Janusz Palikot, organizm żywiący się wyłącznie swoimi występami w mediach, nie potrafi odszukać swojego elektoratu. Co i raz coś powie, coś napisze; przy czym to coś jest na tyle skandaliczne, obrazoburcze albo odważne (wedle interpretacji), że może liczyć na kilka chwil medialnej uwagi. Ale poza tym nie robi nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei Grzegorz Napieralski, którego czasy świetności przypadały na kampanię prezydencką a jego notowania zdają się co najwyżej ledwo stać w miejscu, nie może znaleźć sposobu na przebicie się w mediach. Jego sztuczny - w opinii wielu - uśmiech nie robi już takiego wrażenia jak kilka miesięcy temu. Wtedy sytuacja była inna - Polacy, mając dosyć przepychanek między PO a PiS, musieli wysłuchać Grzegorza. Teraz sytuacja jest o tyle mniej komfortowa, że pojawiają się coraz to nowe opcje polityczne. Napieralskiemu z pewnością to nie w smak, ale cóż poradzić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ano właśnie, może zbratanie się z lubelskim posłem pozwoli chwycić telewizyjny mikrofon na trochę dłużej. Może skojarzenie tych dwóch, jakże różnych polityków, umożliwi rozpoczęcie budowy podstaw kampanii wyborczej. Może i ma to jakiś sens? W końcu jak już Janusz Palikot mówi, że lewica powinna się łączyć - to coś musi być na rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1448146198275267281?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1448146198275267281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/cisza-na-lewicy-kiedy-burza.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1448146198275267281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1448146198275267281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/cisza-na-lewicy-kiedy-burza.html' title='Cisza na lewicy - kiedy burza?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-157343164799309982</id><published>2010-12-12T15:05:00.001+01:00</published><updated>2010-12-12T15:05:47.434+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adam Hofman'/><title type='text'>Sezon obrzucania Tuska błotem czas zacząć?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sympatycy oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości coraz częściej atakują publicznie premiera Donalda Tuska. Coraz częściej i, jak mi się wydaje, coraz agresywniej. Pretekstem do kolejnej próby sił stało się spotkanie premiera z członkami rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Spotkanie, w trakcie którego córka zmarłego Zbigniewa Wassermanna i wdowa po Januszu Kochanowskim - w ramach protestu - &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/posel-zada-ujawnienia-stenogramu-ze-spotkania-z-pr,1,4079895,wiadomosc.html"&gt;&lt;u&gt;wyszły z sali&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Zachowanie kobiet uważam za gierkę polityczną - przy całym szacunku dla nich i dla ich rodzin po tragedii, jaka ich dotknęła. Ale wczorajszą sytuacją dowiodły, że dziesiąty kwietnia służy obecnie do niczego więcej, niż do mozolnych rozgrywek mających na celu zdetronizować partię Tuska, jego samego - zsyłając na Elbę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogło to wszystko przejść mimo uszu posła Prawa i Sprawiedliwości, Adama Hofmana. Wierny poplecznik Jarosława Kaczyńskiego, nie po raz pierwszy zresztą poddawał pod publiczną wątpliwość kulturę premiera; jego zachowanie i kompetencje. Zażądał (!) jednocześnie ujawnienia stenogramów ze spotkania - by wszyscy mogli dowiedzieć się, czy bezczelne było pytanie pani Kochanowskiej, czy też - zachowanie Donalda Tuska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znamy doskonale te podchody; to obrzucanie premiera błotem przy wykorzystaniu naiwnej retoryki; te nieuzasadnione i irracjonalne oskarżenia. Tak, znamy to doskonale. O ile przypomnicie sobie poprzednie lata, doskonale dostrzeżecie, że działania tego typu w Prawie i Sprawiedliwości intensyfikowały się w szczególnych momentach - jak się później okazywało, kluczowych dla losów partii Kaczyńskiego. Nie inaczej jest teraz - jego podwładni przystąpili do ataku dużo wcześniej, niż Donald Tusk mógł się spodziewać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszak nie mają nic do stracenia - przegrywają wszystko, co tylko się da. Tym razem, w&amp;nbsp; obliczu przyszłorocznych wyborów parlamentarnych, rzucają wszystko na jedną kartę i, niczym pewien były piłkarz reprezentacji Polski: &lt;i&gt;z tyłu na zero, z przodu na maksa&lt;/i&gt;. Do sześciu razy sztuka!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-157343164799309982?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/157343164799309982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/sezon-obrzucania-tuska-botem-czas.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/157343164799309982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/157343164799309982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/sezon-obrzucania-tuska-botem-czas.html' title='Sezon obrzucania Tuska błotem czas zacząć?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5994595740503650715</id><published>2010-12-11T15:44:00.001+01:00</published><updated>2010-12-11T15:45:49.216+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Jarosławie, "Ty jesteś (poza) Polską"!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Coraz mniej dziwię się tej, nazwijmy ją, ostrożności, z jaką blogerzy podeszli do mojego pomysłu zaprzestania na określony czas publikowania tekstów o Jarosławie Kaczyńskim. Jeszcze kilka godzin temu zastanawiałem się nad tą ideą - teraz nie mogę powstrzymać się przed kolejnym tekstem. Ale gdy czytam, że przez rząd Donalda Tuska młodzież jest dyskryminowana; że większość absolwentów (gdzie statystyki?!) idzie na bezrobocie; że młodzi mają nad głową betonowy sufit bunkra - szlag jasny mnie trafia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jarosław Kaczyński wszystkie te oczywiste oczywistości powiedział na &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-tusk-przegrywa-i-zawsze-ma-jakas-bajeczk,1,4079514,wiadomosc.html"&gt;&lt;u&gt;konwencji skierowanej do młodzieży&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;, pod nazwą "Ty jesteś Polską". Propagandowe spotkanie, na które chętnie stawili się młodzi sympatycy PiS (notabene ciekaw jestem, ile osób faktycznie tam było) posłużyło prezesowi partii do publicznego oblania premiera kubłem z nieczystościami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gospodarz konwencji najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy z faktu, że absolwenci szukający pracy w większości zdani są na łaskę właścicieli prywatnych firm i korporacji - nie rządu. Co tu się dziwić - wszak sam pracy szukać nie musi, miesiąc w miesiąc płacimy mu niemałe pieniądze za to, że - przepraszam - pieprzy takie głupoty. Panie Prezesie, nim następnym razem zabierze Pan głos w sprawie, która Pana nie dotyczy - niech Pan choć postara się zrozumieć rzeczywistość. Po wypowiedziach z konwencji wnioskuję, że mentalnie Pan "jest (poza) Polską" - nie wie Pan wiele o życiu młodych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ukończeniu studiów, każdy szukający pracy konkuruje z kilkoma bądź kilkunastoma innymi kandydatami - którzy to być może mają lepsze kwalifikacje, bardziej pożądane cechy lub większe doświadczenie. Nie jest winą żadnej partii ani żadnego polityka to, jakimi prawami rządzi się rekrutacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezes PiS powiedział również, że "&lt;i&gt;Niestety ta bajka nieustannie opowiadania przez Tuska ma złe zakończenie.&lt;/i&gt;" Tak, tu wyjątkowo się zgodzę. Tym zakończeniem, jakże cholernie złym i strasznym - jest Jarosław Kaczyński. Problemy młodzieży niech Pan zostawi młodzieży - bo to mądrzy ludzie. Najlepszym tego dowodem jest poparcie dla poszczególnych opcji w przedziale do 30 lat z ostatnich wyborów - czy to parlamentarnych, prezydenckich, czy też samorządowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezesie, zna prezes anegdotę o kłótni żony z mężem?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;- Jesteś taką pierdołą, że w konkursie na największą pierdołę zająłbyś drugie miejsce!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;- Jak to, dlaczego nie pierwsze? - zdziwiony mąż&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;- Bo taka z Ciebie pierdoła!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Wiem, to nie jest humor najwyższych lotów. Nie wiem dlaczego, ale gdy pomyślałem o Jarosławie Kaczyńskim - ot, tak mi się przypomniał powyższy dowcip.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5994595740503650715?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5994595740503650715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/jarosawie-ty-jestes-poza-polska.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5994595740503650715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5994595740503650715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/jarosawie-ty-jestes-poza-polska.html' title='Jarosławie, &quot;Ty jesteś (poza) Polską&quot;!'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7470610913521696897</id><published>2010-12-11T12:48:00.002+01:00</published><updated>2010-12-11T12:56:17.943+01:00</updated><title type='text'>Blogerzy, dziennikarze - pomożecie?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Koledzy Drobnoblożanie, Koleżanki Drobnoblożanki! Ostatnio coraz modniejszym jest pisanie listów otwartych - apele i polemiki odchodzą do lamusa. Ale nazwijcie proszę ten tekst jakkolwiek tylko chcecie. Nie zmieni to istoty jego treści. A poniższe akapity adresuję, wyjątkowo, właśnie Wam - przedstawicielom polskiej blogosfery politycznej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Z pewnością zauważyliście, że często pod tekstami o Jarosławie Kaczyńskim autorstwa dziennikarzy bądź blogerów Czytelnicy piszą, że im dłużej karmimy trolla, tym większej nabiera on siły i tym większym echem odbijają się kolejne jego wypowiedzi. Nie ukrywam, że - jako czytelnik i komentator - też niekiedy mnie to złości; chwilę zaś później, już jako autor powstającego tekstu nie mam żadnych skrupułów, by rozprawić się z jakimś cytatem bądź zachowaniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Tym samym - dolewam oliwy do Kaczyńskiego ognia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Drodzy piszący! Poddaję pod dyskusję ideę poświęcenia jednego pełnego miesiąca na oderwanie oczu naszych i naszych Czytelników od tekstów poświęconych Jarosławowi Kaczyńskiemu.&lt;/b&gt; W ten sposób najlepiej będziemy mogli się przekonać, czy rzeczywiście niekarmiony troll zdechnie sam, czy też wystarczy mu samozaparcia, by wciąż przebijać się do mediów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Im więcej Autorów dołączyłoby do akcji - tym lepiej. Mam nadzieję, że powyższe słowa trafią do jak największej grupy dziennikarzy i blogerów i że niemała ich część zdecyduje się dołączyć do akcji. Na razie oddaję temat dyskusji i czekam na Wasze opinie. Nie powinniśmy stać w miejscu, gdy wypuszczony na wolność potwór szaleje i sieje wstręt, wstyd i obrzydzenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uprzedzając porównanie, które nasuwa się na myśl, czyli bojkot - a la bojkot telewizji TVN przez polityków Jarosława Kaczyńskiego (sic) - nie chciałbym tego tak nazywać. Chciałbym tylko, żebyśmy wspólnie spróbowali zagłodzić politycznego choleryka, który z tygodnia na tydzień pozwala sobie na coraz więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przemyślcie to proszę. Może warto?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;hr /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Jeżeli mielibyście jakieś pytania bądź wątpliwości - dopisujcie proszę komentarze bądź piszcie na maila: zgumisiek@gmail.com&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7470610913521696897?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7470610913521696897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/blogerzy-i-dziennikarze-co-o-tym.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7470610913521696897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7470610913521696897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/blogerzy-i-dziennikarze-co-o-tym.html' title='Blogerzy, dziennikarze - pomożecie?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1206017960409713665</id><published>2010-12-10T22:04:00.002+01:00</published><updated>2010-12-10T22:13:05.205+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jacek Kurski'/><title type='text'>Dieta dla Jacka Kurskiego, cud dla mnie</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już napisałem. Napisałem ten tekst. Skomentowałem z tak jaskrawą drwiną, na jaką tylko przyzwala mi przyzwoitość przed dwudziestą trzecią. Zastanawiacie się, po co ten idiotyczny wstęp? Otóż, jak &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75476,8797610,Dieta_marzenie.html"&gt;&lt;u&gt;pisze Adam Wawrzyński na wyborcza.pl&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;, "&lt;i&gt;Okazuje się (...), że istnieje sposób, dzięki któremu możemy zapanować nad przemożną chęcią sięgnięcia po kolejną przekąskę. Wystarczy jedynie... wyobrazić sobie, że już ją zjedliśmy.&lt;/i&gt;" Logicznie rzecz biorąc, sposób ten możemy stosować także do innych czynności, nie tylko do jedzenia! I przyznaję - chciałem użyć powyższej metody, by nie opublikować cholernie ironicznego tekstu; takiego, który aż mnie samego bawił i gorszył momentami. Bowiem w jego treść uwikłany był... Jacek Kurski.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"&lt;i&gt;Gdzie tu jest haczyk? Nie ma takiego. To naprawdę działa - przekonują naukowcy z Carnegie Mellon University w Pittsburghu&lt;/i&gt;." Tym bardziej właśnie artykuł powinien zostać zadedykowany bulterierowi Prawa i Sprawiedliwości. Bo, choć nie ma w nim haków - które swego czasu towarzystwo bliskie J.K. ponoć bardzo lubiło - może stanowić antidotum dla polskiej polityki, niepozbawiając jednocześnie nikogo aspiracji czy planów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Szanowny Jacku Kurski - i piszę już bez drwin; już się uspokoiłem - proszę rozważyć zastosowanie odkrycia naukowców z Pittsburgha. Ma Pan wyobraźnię rozbudowaną, jak mało kto w tym kraju - co niejednokrotnie Pan udowadniał. Z tego potencjału należałoby skorzystać, choć raz, w słusznej sprawie. Może warto - idąc tropem analogicznym do metody z tekstu Adama Wawrzyńskiego - aby spróbował Pan wyobrazić sobie siebie uprawiającego politykę?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Proszę usiąść, rozluźnić się i wziąć głęboki oddech. Proszę wyobrazić sobie, że pędzi Pan tym razem dwieście dwadzieścia, tuż za pojazdem uprzywilejowanym; że ucieka Pan od odpowiedzialności zasłaniając się immunitetem; że staje Pan przed kamerą i kąsa wszystkich dookoła, szczególnie tych, którzy nie są z Wami (potencjalnie - przeciw Wam!). Niech Pan unika odpowiedzi jakiejś dziennikarki czy jakiegoś dziennikarza i niech Pan dalej tłucze do znudzenia, że zima/śnieg/dopalacze/jakikolwiek rzeczownik funkcjonujący w języku polskim to kolejna porażka rządu Donalda Tuska czy też, że czuje się Pan upokorzony z jakiegokolwiek błahego powodu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niech Pan stale to powtarza; może być na głos, wszak jest Pan w pokoju sam. Z fotela można wstać dopiero w momencie, gdy przejdzie ochota na wyobrażaną czynność. W Pana przypadku - na uprawianie tak zwanej (bo trudno inaczej ją określić) polityki. Będzie miał Pan więcej czasu dla rodziny, dla własnych pasji. Z kolei ja - bądź co bądź wyborca - nie będę musiał się wstydzić. Pozostając jedynie (sic) w wyobrażeniu Pana kariery politycznej, zaoszczędzimy obaj: Pan czasu, ja - nerwów i zażenowania. Oto prawdziwa dieta cud!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1206017960409713665?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1206017960409713665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/dieta-dla-jacka-kurskiego-cud-dla-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1206017960409713665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1206017960409713665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/dieta-dla-jacka-kurskiego-cud-dla-mnie.html' title='Dieta dla Jacka Kurskiego, cud dla mnie'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-802739427906437061</id><published>2010-12-09T12:45:00.001+01:00</published><updated>2010-12-09T12:48:06.156+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska Jest Najważniejsza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elżbieta Jakubiak'/><title type='text'>Najważniejsza? Możliwe, ale bez Jarosława Kaczyńskiego</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Była posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Elżbieta Jakubiak stwierdziła, że "&lt;i&gt;&lt;u&gt;J&lt;/u&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-zmienil-swoje-cele-w-polityce-on-chce-wo,1,4019646,wiadomosc.html"&gt;&lt;u&gt;arosław Kaczyński zmienił swoje cele w polityce&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;". Rzekomą zmianą, która zaskoczyła panią Jakubiak, jest to, że prezes jej byłej alma-mater chce wojny. Nic bardziej mylnego. W mojej opinii Jarosław Kaczyński chciał wojny od zawsze - i na wieki wieków tak już zostanie. A PJN, licząc na sukces, nie powinien w tej wojnie brać udziału.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jest jednak różnica między dzisiejszym Jarosławem Kaczyńskim a tym sprzed, powiedzmy, roku. Dziś, z dnia na dzień, ma on coraz mniej zwolenników - szczególnie wartościowych i cieszących się choćby minimalnym autorytetem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza zaś, którego to szeregi reprezentuje Elżbieta Jakubiak, powinno jednak starać się odciąć od prezesa Kaczyńskiego. Nie prowokować ani samemu nie dać się sprowokować. Świetnym przykładem tego, jaki sukces można odnieść nie odnosząc się do histerycznych ataków PiS jest - czy się to komuś podoba czy nie - Platforma Obywatelska. Dla porównania: krzykacz Palikot, polityczny szołmen (nie mylić z oszołomem, choć...) kąsał każdego dookoła, ze szczególnym uwzględnieniem byłej partii pani Jakubiak. Jak skończył? Wszyscy widzą. Dogorywa na politycznym dnie, co i raz próbując się od niego odbić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska Jest Najważniejsza, mimo dość niefortunnej marketingowo nazwy, ma szansę osiągnąć coś więcej niż obozy pokroju Polska Plus, do której to notabene jest porównywana. PJN to zespół młodych polityków, którzy odchodząc z PiS dostali szansę. Aspirując do miana nowoczesnej, centroprawicowej partii mają możliwość stworzenia rozsądnej alternatywy dla wyborców o prawicowych skłonnościach, jednocześnie stopniowo degradując Prawo i Sprawiedliwość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elżbieta Jakubiak powiedziała, że nie chce się odcinać od wszystkiego, co myślała; od idei i poglądów. Pani Elżbieto! Od poglądów - pod żadnym pozorem, bo to by była hipokryzja. Ale od byłego zwierzchnika - owszem, i im prędzej to nastąpi, tym lepiej. Na wojnie z Jarosławem Kaczyńskim stracilibyście wszyscy - wraz z Pawłem Poncyliuszem i Joanną Kluzik-Rostkowską. Kaczyński wykończy się sam; Wy zaś nie powinniście mu w tym pomagać, bo gra niewarta jest świeczki. Polska rzeczywiście ma szansę stać się najważniejszą; pod warunkiem jednak, że udziału w tym nie będzie miał lider Prawa i Sprawiedliwości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-802739427906437061?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/802739427906437061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/najwazniejsza-mozliwe-ale-bez-jarosawa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/802739427906437061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/802739427906437061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/najwazniejsza-mozliwe-ale-bez-jarosawa.html' title='Najważniejsza? Możliwe, ale bez Jarosława Kaczyńskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8453674537467255294</id><published>2010-12-08T12:02:00.002+01:00</published><updated>2010-12-08T12:08:49.928+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Radosław Sikorski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WikiLeaks'/><title type='text'>Jakaś doktryna TEGO Sikorskiego</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8784945,_Na_kazda_probe_zmiany_granic_w_Europie_odpowiadac.html"&gt;&lt;u&gt;Osławiona dziś "doktryna Sikorskiego"&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; ujawniła ni mniej, ni więcej niż to, że polski rząd wystraszył się własnych zapędów względem Rosji. Wiele mediów w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin komplementuje drużynę Tuska, nazywając ją ważnym partnerem Rosji, strategicznym sąsiadem, Polskę zaś uznając za naczelnego mediatora w dialogu między Putinem a resztą świata. Wszystko to jednak puste epitety - choć wywołujące rumieniec na licach Sikorskiego czy Tuska.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Doniesienia WikiLeaks wzbudziły niemałe zamieszanie - jak podejrzewam, nie tylko w mediach. Okazuje się bowiem, że począwszy od emitowanego publicznie serialu pt. "Tarcza antyrakietowa w Polsce" na casusie wojny w Gruzji kończąc (czy na pewno?), rodzimy rząd grał na dwie strony. Przed wschodnim sąsiadem zgrywał nieugiętego, lecz otwartego na dialog partnera. Gdy tylko Miedwiediew odwracał zaś wzrok - polska dyplomacja łasiła się do administracji Obamy, sugerując nawet realne zagrożenie militarne (sic!). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toście się, Panowie, popisali. "Znów jak pies, byłem sam", zdawali się byli nucić po cichu polscy dyplomaci. Jaka z tego lekcja na przyszłość? Panie premierze, panie ministrze: poza dąsami i groźnymi minami przed kamerą, w dyplomacji należy przewidywać ewentualne konsekwencje swoich słów. Zwłaszcza, że nie raz i nie dwa już się przekonaliśmy o krótkiej pamięci Stanów Zjednoczonych i specyfice przyjaźni z nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej jednak strony pamiętać należy, że tango z Rosją jest wyjątkowo trudnym tańcem. Niełatwo jest zachować pokerowy wyraz twarzy, gdy w głowie piętrzą się myśli, czy za miesięcy parę będzie czym chałupę ogrzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje mieć nadzieję, że Miedwiediew w samolocie a Putin w centrum dowodzenia nie czytają jakichś plotek jakiegoś WikiLeaks o jakiejś doktrynie TEGO Sikorskiego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8453674537467255294?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8453674537467255294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/jakas-doktryna-tego-sikorskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8453674537467255294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8453674537467255294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/jakas-doktryna-tego-sikorskiego.html' title='Jakaś doktryna TEGO Sikorskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2269274767813496660</id><published>2010-12-06T15:04:00.001+01:00</published><updated>2010-12-06T15:07:17.394+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dmitrij Miedwiediew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbigniew Girzyński'/><title type='text'>Drugorzędny polityk vs Zbigniew Girzyński</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już dawno nie ubawiłem się tak, jak dziś, czytając wypowiedź posła Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniewa Girzyńskiego. Uznaje on bowiem goszczącego dziś w Polsce Dmitrija Miedwiediewa za polityka drugorzędnego a jego wizytę - za obojętną; taką, która niczego nie wniesie. Szczerze powiedziawszy, czytając tytuł artykułu na Wprost.pl: &lt;i&gt;"&lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/221173/Posel-PiS-o-prezydencie-Rosji-drugorzedny-polityk/"&gt;&lt;u&gt;Poseł PiS o prezydencie Rosji: drugorzędny polityk&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;"&lt;/i&gt; pomyślałem, że autorem cytatu musi być Marek Suski.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Ale Suskiemu, który swego czasu zasłynął nieprzyzwoitym chwaleniem się na antenie Radia ZET, ileż to on nie ma szmat w domu - zwracam honor. Dziś na ustach całej Polski będzie nie kto inny, jak Zbigniew Girzyński.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyganiał kocioł garnkowi, chciałoby się rzec, czytając wypowiedź polityka PiS. Owszem, powszechnie wiadomo jest, kto sprawuje realną władzę w ustroju naszego wschodniego sąsiada - ale na Boga, litości! Poseł Girzyński deprecjonując urząd prezydenta pozbawił jednocześnie kompetencji liderów innych państw, a także - idąc tym tropem - przewodniczącego własnej partii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zgadzam się z posłem Prawa i Sprawiedliwości, jakoby wizyta Miedwiediewa była bezowocna. To pierwsza od dziesięciu lat wizyta rosyjskiego przywódcy na terenie Polski i tym większe niesie ona ze sobą konsekwencje. Już teraz Gazeta.pl &lt;u&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8775171,Polska_i_Rosja_podpisaly_umowy_ws__transportu_morskiego.html"&gt;donosi o&lt;/a&gt; &lt;/u&gt;podpisaniu umów dotyczących transportu morskiego oraz walki z zanieczyszczeniem Morza Bałtyckiego i Zalewu Wiślanego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może i rosyjskie intencje względem Polski nie zawsze były najlepsze; może nie zawsze do końca fair, a rodzimi przywódcy nie zawsze traktowani jak równy z równym. Ale dzisiejsza wizyta prezydenta Rosji oraz spotkanie z Bronisławem Komorowskim i Donaldem Tuskiem z pewnością przejdzie w pewien sposób do historii. Choć ostatni wyciek WikiLeaks dowiódł, że dyplomacja to sztuka mówienia bez informowania i jedynie czysty PR, to umiejętność pielęgnowania wizerunku na arenie międzynarodowej to wciąż potężna broń. I właśnie w ten sposób należy rozpatrywać dzisiejsze wydarzenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posłowi Girzyńskiemu życzę, by w swojej politycznej karierze miał możliwość kiedyś (sic) poznać smak "drugorzędnej polityki" na własnej skórze. Według jego autorskiej hierarchii powinien zajmować miejsce w plus minus dziesiątym rzędzie - a politykę i czas antenowy zostawić osobom, które mają o tym choćby najmniejsze pojęcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2269274767813496660?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2269274767813496660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/drugorzedny-polityk-vs-zbigniew.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2269274767813496660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2269274767813496660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/drugorzedny-polityk-vs-zbigniew.html' title='Drugorzędny polityk vs Zbigniew Girzyński'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8097679080852765965</id><published>2010-12-04T21:38:00.001+01:00</published><updated>2010-12-04T21:40:18.146+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bloger Benfranklin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Radio Maryja'/><title type='text'>Po urodzinowej wódce kaca nie ma</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś obchodziliśmy, nie tylko w stolicy piernika ale i w całym kraju, dziewiętnaste urodziny Radia Maryja. Prawdopodobnie większość obchodziła je tak samo, jak i ja - szerokim łukiem. Na samej jednak uroczystości nie obyło się, o dziwo, bez akcentów politycznych. Zgromadzeni pod kościołem redemptorystów na Bielanach słuchacze raczeni byli niezbyt oryginalnymi popisami retorycznymi - w większości związanymi z katastrofą w Smoleńsku z kwietnia tego roku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Co ciekawe i warte adnotacji, na jublieuszowych obchodach stawili się czołowi politycy PiS: Antoni Macierewicz, Joachim Brudziński czy Mariusz Błaszczak. To dobitnie świadczy o uzależnieniu Prawa i Sprawiedliwości od toruńskiej rozgłośni. Już w przyszłym roku bowiem czekają nas wybory parlamentarne; partia Kaczyńskiego musi więc dbać o utrzymanie elektoratu. Zwłaszcza radiomaryjnego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak nawiasem - udało mi się zamienić słowo na ten temat z Azraelem. Zapytałem jak on obchodził urodziny Radia Maryja. Sławny bloger, w swoim charakterystycznym stylu stwierdził, że świętował wódką - co by nie było - rosyjską. Ale nie o tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem pod szczerym wrażeniem zawziętości, z jaką ludzie Radia Maryja mącą w głowach niewinnym słuchaczom, do tego oszukując ich i wyciągając pieniądze. Choć jest to na wskroś bezczelne, to trzeba być cholernie inteligentnym człowiekiem, by dorobić się fortuny i popularności na naiwniejszej części społeczeństwa. Zwłaszcza, jeżeli ci naiwniejsi mogą stać się łatwym do wzięcia elektoratem dla jednej z partii politycznych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radio Maryja i Tadeusz Rydzyk to dla mnie swoisty fenomen. Otumanić ludzi, uzależnić największą partię opozycyjną i zarabiać niesłychane na tym pieniądze. Wywrócić rzeczywistość na lewą stronę i skutecznie wmawiać ludziom, że jest tak a nie inaczej? To tylko w Toruniu! Jak podaje Gazeta.pl, &lt;i&gt;Bp. Ryczan wskazał, że Radio Maryja "toczy bój o miejsce Boga w naszej ojczyźnie i w świecie", o godność człowieka i narodu, prawdę, a także "jednoczy naród wokół wartości i modlitwy"&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Katarzyna Wiśniewska napisała w swoim &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,86116,8766584,Obowiazkowa_godzina_sluchania_Radia_Maryja.html"&gt;&lt;u&gt;tekście&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;, że "&lt;i&gt;krótko mówiąc: sto lat i do przodu. Kto ma takich przyjaciół, nie zginie.&lt;/i&gt;" I tu, jak sądzę, pojawia się problem. Żywotność toruńskiej rozgłośni uzależniona jest od doczesności jej słuchaczy... Dwie, może trzy dekady - kolejnych nie będzie. Ani słuchaczy, ani urodzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I już zupełnie na marginesie - dzisiejszy dzień to nie tylko jubileusz Radia Maryja. Dla mnie o wiele ważniejszym jubileuszem i powodem, dla którego rzeczywiście - idąc śladem Azraela - mogę wznieść toast, jest dwusetny post na blogu Benfranklina!&amp;nbsp; &lt;a href="http://benfranklin.bloog.pl/index.html?id=328229208&amp;amp;title=200-w-publicystycznych-Himalajach&amp;amp;_ticrsn=3&amp;amp;ticaid=6b5c6"&gt;&lt;u&gt;Wszystkich zapraszam do przeczytania jubileuszowego tekstu!&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; Jubilatowi&amp;nbsp; zaś gratuluję i życzę czasu oraz świeżego spojrzenia na świat - chyba najważniejszych narzędzi w rzemiośle blogera politycznego.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8097679080852765965?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8097679080852765965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/po-urodzinowej-wodce-kaca-nie-ma.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8097679080852765965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8097679080852765965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/po-urodzinowej-wodce-kaca-nie-ma.html' title='Po urodzinowej wódce kaca nie ma'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8799471895580329420</id><published>2010-12-04T18:38:00.001+01:00</published><updated>2010-12-04T18:45:21.254+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='parytety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zmiany w ordynacji wyborczej'/><title type='text'>Sromotnie nieme parytety</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wczorajszy dzień w Sejmie obfitował w gorące dyskusje, niekiedy kłótnie i - jak wiemy z serwisów informacyjnych - w grożenie pozwami sądowymi. Choć na zewnątrz temperatura trzymała się na minusowym poziomie, w budynku przy ulicy Wiejskiej momentami aż wrzało. Tym bardziej, że niemal wszystkie ogólnopolskie media poświęciły wiadomej kłótni wyjątkowo obszerne relacje. Przypomnijmy: wrzawa rozpoczęła się od idei obcięcia subwencji dla partii politycznych, skończyła zaś na wielkiej kłótni liderów tychże partii i wzajemnym zarzucaniu sobie korupcji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Większość wczorajszych serwisów informacyjnych zaczynała wydania właśnie od tego tematu; był on szeroko opisywany, komentowany i interpretowany. Nieliczni tylko wspomnieli (sic!) o przegłosowanej w dniu wczorajszym ustawie korektującej ordynację wyborczą. Również dziś, w Internecie próżno szukać na ten temat wieści - odnalazłem tak naprawdę jedną informację, na dodatek niepełną.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na podstawie zmian w ordynacji, od przyszłego roku obowiązywać będą 35-procentowe parytety na listach wyborczych. Zmianie ulegnie również czas trwania głosowań - z jednego do dwóch dni. Mało tego: dla niewidomych wyborców będą przygotowane specjalne karty do głosowania zapisane pismem punktowym, czy jak kto woli - językiem Braille'a. Tym samym zakończyła się polityczna batalia poświęcona parytetom; zmiana w ustawie wyjątkowo nie okaże się porażką żadnej partii - trudno było znaleźć bowiem polityków otwarcie krytykujących ten pomysł. Nawet Jarosław Kaczyński, który delikatnie sprzeciwiał się nowelizacji zaznaczył, że nikomu nie robi ona specjalnej krzywdy.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wokół parytetów ukuto już wiele mitów i plotek; jednocześnie wynosząc temat ponad piedestał. Idea ta stała się tak istotna, że nikt nie zaryzykował jawnego sprzeciwu i krytyki, co w ostatnich latach stało się normą, bez względu na faktyczną słuszność zmian.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Bardziej jednak - gdyż z ideą parytetów się nie zgadzam, a na pewno nie w obecnej ich formie - martwi mnie cisza, jaką wszelkie media okryły wczorajsze głosowanie. Kosztem sejmowych rewelacji o kłótni premiera z prezesem największej partii opozycyjnej w większości wydań wiadomości zapomniano podać informacji, jakże ważnej, o zmianach w ordynacji wyborczej. Ważnej tym bardziej, że dotyczyła gorącego tematu, wzbudzającego dyskusje od wielu tygodni. Że dotyczyła bezprecedensowej zmiany i udogodnienia dla osób niewidomych oraz że ułatwiła oddanie głosu wielu milionom Polaków z racji przedłużenia wyborów.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Gatekeeperzy największych stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych i redaktorzy portali internetowych złapali się na haczyk. Haczyk tak naiwny, że aż śmieszny. Niemalże wszyscy, jak jeden mąż, przejechali się sromotnie na pogoni za sensacją. Problem w tym, że mało kto dostrzeże plamę na honorze mediów - bo i mało kto dowie się o wczorajszych zmianach w ustawie.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;PS. Ze względów, nazwijmy to etycznych, celowo nie wspomniałem nazwy stacji telewizyjnej, której redakcja pamiętała o zdrowym rozsądku i dziennikarskiej powinności&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8799471895580329420?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8799471895580329420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/sromotnie-nieme-parytety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8799471895580329420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8799471895580329420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/sromotnie-nieme-parytety.html' title='Sromotnie nieme parytety'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3059035779898181322</id><published>2010-12-01T08:34:00.002+01:00</published><updated>2010-12-01T08:36:49.796+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbigniew Ziobro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Ziobry stryczek dla Kaczyńskiego</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W artykule "&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/teraz-ziobro,1,4001130,kiosk-wiadomosc.html"&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;Teraz Ziobro&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;" Andrzej Stankiewicz z Piotrem Śmiłowiczem piszą, powołując się na wypowiedzi polityków PiS, że w ciągu roku władzę w partii przejmie charyzmatyczny były minister sprawiedliwości. Twierdzą, że nie czeka on na rozwój wydarzeń, lecz aktywnie działa i zrzesza wokół siebie coraz większą liczbę posłów Prawa i Sprawiedliwości. Według autorów tekstu, Jarosław Kaczyński nie ma już właściwie żadnego poparcia w partii, co lada chwila odbije się zmianą przywódcy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Choć artykuł jest bardzo trafny i trudno zarzucić jego autorom błędną logikę, to w jednej rzeczy się nie zgodzę. Nie wydaje mi się bowiem, by Jarosław Kaczyński dał się zdetronizować wcześniej, niż przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Nie tak dawno pisałem, że liderowi Prawa i Sprawiedliwości los pozwoli do sześciu razy poznać gorycz porażki. I tak też się stanie - Kaczyński poprowadzi pisowski okręt do najbliższych wyborów w nadziei, że nie nastanie żaden sztorm. Nie spodziewa się jednak, że morze będzie wyjątkowo spokojne - bo nikt nie będzie zwracał uwagi na jego obrazoburczą kampanię. Prawdziwa burza czeka go jednak po wyborach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może i Kaczyński zszedłby z tronu już teraz, gdyby nie... przypadek Kluzik-Rostkowskiej. To ona właśnie, stojąc za zmiękczoną kampanią prezydencką, dała prezesowi alibi uniemożliwiające obarczenie go winą za kolejne porażki. Dlatego też przywódca PiS przez najbliższy rok nie spocznie, póki nie przeprowadzi kampanii całkowicie po swojemu: ostro, boleśnie i nie zawsze uczciwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednocześnie, co ważne - Kaczyński wietrząc spisek zmierzający do zamachu stanu wewnątrz partii, będzie izolował się od wszystkich dotychczasowych znajomych. Tym samym jedynie zacieśni pętlę na własnej szyi. Po przyszłorocznym potknięciu, którego de facto uniknąć się nie da, zostanie brutalnie zepchnięty z podestu, by zawisnąć na politycznym stryczku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nikt inny, jak właśnie Zbigniew Ziobro przez najbliższy rok, może półtora, będzie wiązał sznur, na którym powiesi swojego obecnego zwierzchnika. Czy coś może mu w tym przeszkodzić? Wydaje mi się, że za dużo potknięć zaliczył Kaczyński, i zbyt wielu zwolenników w partii zyskał Ziobro, by cokolwiek mogło stanąć na drodze. A wtedy Jarosławowi Kaczyńskiemu pozostanie jedynie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Arrivederci Roma,&lt;br /&gt;Roma, Roma, Roma . . . &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3059035779898181322?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3059035779898181322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/ziobry-stryczek-dla-kaczynskiego.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3059035779898181322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3059035779898181322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/12/ziobry-stryczek-dla-kaczynskiego.html' title='Ziobry stryczek dla Kaczyńskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5964307082107450063</id><published>2010-11-29T08:45:00.001+01:00</published><updated>2010-11-29T08:46:34.758+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WikiLeaks'/><title type='text'>Komplementy WikiLeaks</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O ilości i treściach dokumentów opublikowanych przez WikiLeaks mówią wszystkie media świata; analizują i doszukują się nazwisk, urzędów, powiązań. Dokumenty są obecnie masowo wertowane i, jak podejrzewam, wiele tygodni minie, nim ta medialna wrzawa ustanie. Ale przy całym tym zamieszaniu warto pamiętać, że to dopiero część materiałów gotowych do publikacji. WikiLeaks ogłosiło przecież, że dokumenty będą publikowane partiami. Jeżeli już dziś wyciek nazywany jest &lt;i&gt;dyplomatycznym 11 września&lt;/i&gt;, to co będzie się działo po następnych przeciekach?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;W opublikowanych materiałach jest niemal tysiąc dokumentów z Polski. Nie mają one specjalnego znaczenia, a na pewno nie zwrócą większej uwagi od tych z Waszyngtonu czy Londynu, bo i tych wszak jest najwięcej. Premier Donald Tusk, jako jeden z nielicznych polityków, próbował nawet delikatnie zbagatelizować wyciek. Zasugerował, że niektóre informacje możemy odbierać nawet jako komplementy. Czy Tusk zastanawia się jednak, co może znaleźć się w następnych publikacjach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć głównym bohaterem materiałów WikiLeaks wydają się być Stany Zjednoczone, to dyplomatyczna klęska może już niedługo dotyczyć również Polski. Nie od wczoraj bowiem pukamy do drzwi domu Wuja Sama i prosimy, by nas wpuścił. Od lat postrzegamy administrację amerykańską jako potencjalnego przyjaciela i gwaranta bezpieczeństwa. Gdy Bush planował dać nam tarczę antyrakietową, aż przebieraliśmy nogami; gdy potrzebował wojsk do załatwiania prywatnych interesów w Afganistanie i Iraku, również popędziliśmy czym prędzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale niejeden wątek naszej jednostronnej przyjaźni z Amerykanami nie został jeszcze wyjaśniony - choćby regularnie komentowane pogłoski o utworzonych na terenie Polski tajnych więzieniach CIA. Jeżeli przy kolejnym wycieku takie plotki znalazłyby potwierdzenie, byłoby to równe z nadejściem sądu ostatecznego dla czołowych polskich polityków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Internauci zwracają również uwagę, że spośród wszystkich opublikowanych dokumentów dotyczących w mniejszym lub większym stopniu Polski, zdecydowana większość pochodzi z lat 2005-2009. W przeciwieństwie do nich, w wycieku nie ma na przykład treści dokumentów z 2010 roku. To pytanie pozostawiam jeszcze bez odpowiedzi, choć wydaje mi się, że jest to po prostu konsekwencja podziału wszystkich materiałów na części. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że takiego wydarzenia nie należy w żaden sposób bagatelizować, a tym bardziej przeinaczać jego znaczenia. Już niebawem może bowiem się okazać, że to, co jeszcze przed chwilą było komplementem, teraz zdyskredytuje&amp;nbsp; wielu czołowych polskich polityków. Zwłaszcza w sytuacji, gdy niemało wątków międzynarodowej współpracy jest pogmatwanych a wiele plotek - niewyjaśnionych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Wypromuj notkę jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5964307082107450063?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5964307082107450063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/komplementy-wikileaks.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5964307082107450063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5964307082107450063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/komplementy-wikileaks.html' title='Komplementy WikiLeaks'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1136554506158882442</id><published>2010-11-25T08:21:00.003+01:00</published><updated>2010-11-25T08:29:21.912+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><title type='text'>Na afiszach wciąż prawicowo - Palikot do lamusa?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie ukrywam, że trochę mi brakowało tego specyficznego humoru. Może słuszniej powiedzieć: tego specyficznego tonu wypowiedzi. Trochę brakowało mi widoku oburzonych min innych polityków, odważnych oskarżeń i rozkosznych epitetów. Ale doczekałem się - a to dzięki Jackowi Nizinkiewiczowi, który&lt;u&gt; &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/palikot-abp-nycz-strasznie-sie-sprostytuowal,1,3795497,wiadomosc.html"&gt;rozmawiał z Januszem Palikotem&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;. Niedawny polityk Platformy Obywatelskiej wyszedł z podziemia i udzielił wywiadu, w którym daje co najmniej kilka powodów do napisania odrębnych tekstów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Janusz Palikot mówi między innymi o politycznych karłach, tj. o Tusku, Komorowskim czy Kaczyńskim, o sprostytuowaniu się abp Kazimierza Nycza czy też, ponownie pijąc do premiera, o kłamstwach politycznych. Ale, co jeszcze ciekawsze, lider Ruchu Poparcia Janusza Palikota wskazuje też, mimo druzgocących sondaży, że poparcie jego ugrupowania sięga nawet sześciu, siedmiu procent! Mało tego, Palikot spodziewa się, przy obecnych trendach, zwiększenia elektoratu nawet o dziesięć punktów procentowych!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od jakiegoś czasu zastanawiałem się, co się dzieje z Palikotem. Odkąd widowisko związane z jego odejściem od rządzącej partii i założeniem własnej zeszło z pierwszych stron gazet, poseł z Lublina niemal zapadł się pod ziemię. Sporadyczne, choć nie tak jak kiedyś nagłaśnianie wpisy na blogu przechodziły bez większego echa, zaś publiczne wypowiedzi ginęły, cytując Joannę Kluzik-Rostkowską, w uścisku złych emocji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu wywiadu Jacka Nizinkiewicza dochodzę do wniosku, że Janusz Palikot w ostatnim czasie nie próżnował. Mam przeczucie, że będzie on starał się coraz częściej i dłużej gościć w mediach, przypominając opinii publicznej o swoim istnieniu. Może to i słusznie, wszak ostatni to moment na podjęcie walki o poparcie w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Choć dziś Palikotowi może być jeszcze trudniej, niż, powiedzmy, miesiąc temu. Chcąc tego czy nie, Joanna Kluzik-Rostkowska rzuciła Palikotowi kłodę pod nogi. Rozproszenie polskiej sceny politycznej wiąże się z rozproszeniem poparcia. Kogo dotknie to rozproszenie bardziej, a kogo mniej - czas pokaże. Ale moim zdaniem przed Januszem Palikotem żmudna praca, by nie powiedzieć walka, o każdy jeden punkt procentowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wskutek rozłamu w PiS oraz utworzenia PJN, typowo lewicowe postulaty, o które zdawał się walczyć Janusz Palikot, zeszły na drugi plan. Na politycznym afiszu są teraz tematy powiązane z jak długą tak szeroką prawicą. Tym trudniejsze teraz zadanie stoi przed Januszem Palikotem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Spodobał Ci się tekst? Wypromuj go jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1136554506158882442?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1136554506158882442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/na-afiszach-wciaz-prawicowo-palikot-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1136554506158882442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1136554506158882442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/na-afiszach-wciaz-prawicowo-palikot-do.html' title='Na afiszach wciąż prawicowo - Palikot do lamusa?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-4586925435218027864</id><published>2010-11-24T08:26:00.001+01:00</published><updated>2010-11-24T08:39:55.973+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska Jest Najważniejsza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Joanna Kluzik Rostkowska'/><title type='text'>Za ścisły ten uścisk, pani Joanno</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzisiejszego poranka w portalach internetowych dwie wiadomości przeplatały się nawzajem. Jedna z nich mówiła o wynikach przeprowadzonego sondażu poparcia dla stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza. W zestawieniu tym ugrupowanie Joanny Kluzik-Rostkowskiej otrzymałoby zaledwie jeden procent poparcia wyborców. Drugi news - to fragment wywiadu byłej posłanki PiS, w którym mówi, że &lt;i&gt;to, co dziś szkodzi Polsce, to ten wzajemny uścisk złych emocji&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Szefowa PJN zapowiedziała również, że w perspektywie najbliższych tygodni zaprezentuje linię programową ugrupowania. Z wypowiedzi jej samej oraz jej towarzyszy wynika, że nowa siła polityczna ma odebrać elektorat zarówno Prawu i Sprawiedliwości jak i Platformie Obywatelskiej. To ich właśnie, zdaniem Kluzik-Rostkowskiej, wzajemny uścisk szkodzi Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spodziewam się, że po zaprezentowaniu programu ugrupowania, jego poparcie może delikatnie wzrosnąć. Dopiero jasne i głośne - choć zapewnie w większości banalne - postulaty mogą nie tylko zwrócić uwagę wyborców, ale również skłonić do oddania głosu. Nie zmienia to jednak faktu, że, jak sądzę, partia Joanny Kluzik-Rostkowskiej może mieć bardzo duże problemy z dostaniem się do Sejmu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Wspomniany przez nową panią prezes "uścisk złych emocji" jest na tyle silny, i na tyle skutecnie dzieli społeczeństwo, że trudno tu znaleźć miejsce, w które można się wcisnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od lat próbuje SLD, jeszcze dłużej PSL. Ostatnio do grona pretendentów dołączył Janusz Palikot. Teraz w szranki z nimi staje PJN.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wielką krzywdę, jak mi się zdaje, wyrządził politykom PJN sondaż sprzed nieco ponad dwóch tygodni. Przypomnę, że w przeprowadzonej na zlecenie Rzeczpospolitej ankiecie, ugrupowanie Joanny Kluzik-Rostkowskiej mogło liczyć na poparcie rzędu trzydziestu pięciu procent! Napisałem wówczas (&lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/11/seppuku-kluzik-rostkowskiej.html"&gt;Seppuku Kluzik-Rostkowskiej?, 9 listopada 2010&lt;/a&gt;):&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Życzę byłej posłance PiS, by z rozsądkiem planowała kolejne ruchy na politycznej szachownicy i z dystansem czytała wyniki sondażu. Bo jeśli ambicje własnej partii wezmą górę i spełni się najbardziej wówczas prawdopodobny scenariusz - to Joanna Kluzik-Rostkowska będzie musiała naostrzyć swoje tanto, na sekundanta wybierając Janusza Palikota.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I dziś pod tymi słowami nadal się podpisuję.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trochę szkoda, żeby tak rozsądni i dobrze się prezentujący politycy, jak chociażby Kluzik-Rostkowska czy Paweł Poncyliusz, mieli zniknąć z polskiej sceny politycznej. A póki co, innego scenariusza nie widać. Przyszłoroczne wybory zweryfikują nastroje społeczne i pokażą, czy va banque byłych polityków PiS się opłaciło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-4586925435218027864?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/4586925435218027864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/za-scisy-ten-uscisk-pani-joanno.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4586925435218027864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4586925435218027864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/za-scisy-ten-uscisk-pani-joanno.html' title='Za ścisły ten uścisk, pani Joanno'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-103646301982444635</id><published>2010-11-22T08:35:00.002+01:00</published><updated>2010-11-23T08:59:17.645+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory samorządowe 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Jarosławie K., do sześciu razy sztuka!</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jarosław Kaczyński nie po raz pierwszy (bodaj piąty, o ile dobrze liczę) musiał szukać winnych porażki partii w wyborach. Tym razem, po poznaniu wyników do sejmików wojewódzkich, prezes PiS winą obarczył przede wszystkim Joannę Kluzik-Rostkowską. Według Kaczyńskiego, to właśnie jej "&lt;i&gt;(...) zaplanowana, (...), perfidna, przeprowadzona z pełną premedytacją akcja&lt;/i&gt;" pozbawiła Prawo i Sprawiedliwość wygranej. A moim zdaniem powinien jej dziękować.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie mydlmy sobie oczu - odejście Joanny Kluzik-Rostkowskiej i innych polityków PiS z partii nie zdążyło odbić się na tyle głośnym echem, by odebrać ugrupowaniu Kaczyńskiego kilkanaście punktów procentowych poparcia, brakujących do zdobycia najważniejszych bastionów w kraju. Owszem, założenie stowarzyszenia i coraz częstsza krytyka Kaczyńskiego nie pozostanie niezauważona. Jest jednak zdecydowanie za wcześnie, by casus Kluzik-Rostkowskiej odbił się znacząco na popularności którejkolwiek z partii.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wybory wyborami - mnie osobiście martwi niższa, niż cztery lata temu frekwencja. Ale to temat na zupełnie inny tekst i inne rozmyślania. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Właśnie w tej chwili, w momencie, gdy piszę ten tekst - Jarosław Kaczyński powinien adresować bukiet róż do Joanny Kluzik-Rostkowskiej z wdzięcznym bilecikiem. Dała mu ona bowiem doskonały pretekst do obrzucenia się błotem po przegranej we wczorajszych wyborach. To dzięki niej właśnie prezes PiS nie będzie musiał doszukiwać się w wyborach międzynarodowego spisku bądź też sfałszowania wyników. Nie będzie musiał wysilać swej, nadszarpniętej zresztą, wyobraźni i tworzyć irracjonalnych teorii spiskowych stojących za przegraną jego ugrupowania. Jednym słowem - nikt nie odbierze go jak wariata. A to z kolei gwarantuje mu, że - być może - znajdą się jeszcze osoby dające wiarę w jego siłę do kierowania największą partią opozycyjną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czy za rok, po kolejnej porażce, Jarosław Kaczyński będzie miał usprawiedliwienie? Czy uda mu się utrzymać tron w PiS? Coraz bardziej w to wątpię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-103646301982444635?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/103646301982444635/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/jarosawie-k-do-szesciu-razy-sztuka.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/103646301982444635'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/103646301982444635'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/jarosawie-k-do-szesciu-razy-sztuka.html' title='Jarosławie K., do sześciu razy sztuka!'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7340703768607695665</id><published>2010-11-16T08:49:00.004+01:00</published><updated>2010-11-23T08:59:32.782+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wojtek Orliński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ustawa o zakazie palenia w miejscach publicznych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jacek Żakowski'/><title type='text'>A co z paleniem... głupa?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zaciekawiła mnie ostatnia polemika Jacka Żakowskiego i Wojtka Orlińskiego poświęcona ustawie o zakazie palenia w miejscach publicznych. Obaj Panowie wydają się mieć zupełnie odmienne zdanie w tej kwestii; tak na przykład publicysta Polityki&lt;u&gt; &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,86116,8659493,Ja__Murzyn.html"&gt;zarzuca ustawodawcy&lt;/a&gt;&lt;/u&gt; nie separację, lecz dyskryminację palaczy. Z kolei znany i szanowany bloger odpycha zarzuty argumentując, że&amp;nbsp; &lt;i&gt;w krajach wysoko rozwiniętych ludzie doszli do wniosku, że wolność od smrodu stanowi istotny element jakości życia&lt;/i&gt;. Nie mogłem powstrzymać się przed dorzuceniem swoich trzech groszy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jacek Żakowski, słusznie moim zdaniem, zauważa, że - w przeciwieństwie do Japonii - nie jesteśmy gotowi na tak radykalne ograniczenia. Próżno u nas szukać kabin, wagonów pociągu czy jakichkolwiek innych pomieszczeń przystosowanych na potrzeby palaczy. Z drugiej strony, Wojtkowi Orlińskiemu nie można odmówić racji, jakoby papierosy śmierdziały. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się, - choć sam palę - że inicjatywa nie jest pozbawiona racji. Ale w mojej opinii jest niedopracowana i nieprzemyślana. Najprościej jest bowiem czegoś zakazać; o wiele już trudniej jednak - wyszukać kompromis. A ten był (czy nadal jest, tego nie wiem) jak najbardziej możliwy do osiągnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bloger powołuje się również na dobre wychowanie; według niego &lt;i&gt;nowa ustawa wymaga (...), żeby (&lt;/i&gt;palacze - MZ&lt;i&gt;) wychodzili na dwór albo do specjalnego pomieszczenia&lt;/i&gt;. Czy nie tak właśnie było przed wprowadzeniem ustawy? W wielu miejscach były specjalne pomieszczenia dla palących; mało tego: często spotkać się można było również z lokalami wyłącznie dla osób niepalących. Teraz zaś - gdzie nie spojrzeć, dla palaczy miejsca nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoływanie się na kulturę i wychowanie nie przystoi argumentom porównującym palenie do publicznego "rzygania albo wypróżniania". Trudno mi zrozumieć, dlaczego Autor tekstu "&lt;u&gt;Y&lt;a href="http://wo.blox.pl/2010/11/Yo-nigga.html"&gt;o, nigga!&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;" wymaga kultury i wychowania od innych, samemu nie dając podobnego świadectwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieuczciwa to retoryka, Panie Wojtku. Idąc tym tropem, ustawodawca powinien przewidzieć również potężne represje dla właścicieli pubów, którzy do piwa proponują smażone na śmierdzącym oleju frytki. Albo dla szefów kin, którzy przed seansem sprzedają nachosy z niesłychanie rażącym sosem serowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Absurd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim jednak - i mówię to odrobinę poważniej - ustawa powinna surowo zakazywać, jakże często spotykanego, palenia głupa. Ileż byśmy nerwów zaoszczędzili - zarówno ci uzależnieni od tytoniu jak i ci niepalący - gdyby idiota jeden czy drugi musiał zapłacić mandat za swoją głupotę. Nie byłoby wtedy sensownych ale niedopracowanych ustaw, a co za tym idzie - niniejszej dyskusji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7340703768607695665?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7340703768607695665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/co-z-paleniem-gupa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7340703768607695665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7340703768607695665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/co-z-paleniem-gupa.html' title='A co z paleniem... głupa?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3275430241070348853</id><published>2010-11-10T09:22:00.005+01:00</published><updated>2010-11-23T08:59:43.003+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>O psychice Jarosława Kaczyńskiego raz jeszcze</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niemal trzy miesiące temu napisałem &lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/08/zdrowie-psychiczne-jarosawa.html"&gt;&lt;u&gt;tekst na temat zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;. Powołałem się w nim na wywiad w Polityce z dr Elżbietą Zdankiewicz-Ścigałą, która przedstawiła etapy przechodzenia traumy po utracie bliskiej osoby. Wskazała ona również orientacyjny czas wychodzenia z poszczególnych etapów oraz zagrożenia, które wiążą się z zaburzeniem tych schematów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Dziś mija siódmy miesiąc od tragedii w Smoleńsku, w której to zginął między innymi Lech Kaczyński. Dr Zdankiewicz-Ścigała w wywiadzie dla Polityki zauważyła, że charakterystyczny dla wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego ton utrzymywać się powinien do maksymalnie sześciu miesięcy od momentu katastrofy. Jeżeli stanie się inaczej; jeżeli skrajnie irracjonalne oskarżenia i retoryczne popisy będą utrzymywać się dłużej - świadczyć to ma o problemach z psychiką prezesa PiS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy listopad. W którą stronę by nie liczyć, "cztery do sześciu miesięcy" dawno minęły. A zmian w zachowaniu Jarosława Kaczyńskiego trudno dostrzec - zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jego odważne hipotezy w ostatnim czasie są potęgowane odważnymi decyzjami. Przy czym ta odwaga całkowicie pozbawiona jest, w mojej opinii, rozsądku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarzuty prezesa PiS nadal przypominają, najdelikatniej rzecz ujmując, zaczepki i prowokacje; jego decyzje zaś wskazują, że próbuje on totalnie podporządkować sobie nie tylko wszystkich członków partii, ale również ich poglądy. Dla ugrupowania regularnie pretendującego do przejęcia władzy niezmiernie istotne są ponadprzeciętny racjonalizm oraz wielonurtowość. A tych w Prawie i Sprawiedliwości wciąż brak. Coraz częściej słychać natomiast głosy wysyłające Kaczyńskiego na polityczną emeryturę; coraz głośniejszym echem odbijają się też plotki o rozłamie w partii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te pierwsze są tym bardziej uzasadnione, że nie widać póki co, by zachowanie Jarosława Kaczyńskiego miało ulec zmianie. Dr Zdankiewicz-Ścigała ostrzegła przed możliwymi problemami psychicznymi lidera największej partii opozycyjnej, jeżeli etap obrazoburczych wypowiedzi nie ustanie. A tych - końca nie widać. W przeciwieństwie do ery Kaczyńskiego w Prawie i Sprawiedliwości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Wypromuj tekst jednym kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3275430241070348853?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3275430241070348853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/o-psychice-jarosawa-kaczynskiego-raz.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3275430241070348853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3275430241070348853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/o-psychice-jarosawa-kaczynskiego-raz.html' title='O psychice Jarosława Kaczyńskiego raz jeszcze'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-433027560982494282</id><published>2010-11-09T08:37:00.002+01:00</published><updated>2010-11-23T08:59:52.657+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Joanna Kluzik Rostkowska'/><title type='text'>Seppuku Kluzik-Rostkowskiej?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Dzisiejsze gazety, stacje telewizyjne oraz portale internetowe aż huczą od sondażu przeprowadzonego przez GfK Polonia dla Rzeczpospolitej. Pytania zadane próbce pięciuset respondentów dotyczyły ewentualnego poparcia ewentualnej partii założonej przez Joannę Kluzik-Rostkowską. Wyniki sondażu są szokujące: była posłanka PiS wraz z nowozałożoną partią mogłaby liczyć na 35 procentowe poparcie Polaków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Z sondażu wynika również, że partia Kluzik-Rostkowskiej najbardziej zaszkodziłaby niedawnej alma mater - Prawu i Sprawiedliwości. I o ile to wydaje mi się całkowicie realne, to samo zestawienie cyfr trzy i pięć w rubryczce "zaufanie i poparcie dla partii JKR" wydaje mi się całkowicie niemożliwe.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na pewno nie ja jeden czytając dzisiejsze wiadomości pomyślałem o biednym Januszu Palikocie, który kończąc serial o przygodach w Platformie Obywatelskiej, założył własne ugrupowanie. Skutkiem tego Palikot zszedł z medialnego piedestału; widać i słychać go już coraz rzadziej. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;I właśnie przykład posła z Lublina powinien być dla Joanny Kluzik-Rostkowskiej przestrogą. Medialność, etykietka twarzy lewego nurtu w niedawnej partii i inteligencja jak widać na powyższym obrazku - nie wystarczają. Palikota oraz Kluzik-Rostkowską dzieli wiele, ale i niemało łączy. Nie sądzę jednak, by była posłanka partii Kaczyńskiego zdecydowała się na tak odważny ruch. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jeżeli się mylę i ewentualna partia Kluzik-Rostkowskiej zdobędzie uznanie jednej trzeciej wyborców - Janusz Palikot popełni seppuku. Jego wnętrzności zabrudzą ekrany naszych telewizorów na kilka tygodni, do momentu zmycia ich wyborami samorządowymi. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Życzę byłej posłance PiS, by z rozsądkiem planowała kolejne ruchy na politycznej szachownicy i z dystansem czytała wyniki sondażu. Bo jeśli ambicje własnej partii wezmą górę i spełni się najbardziej wówczas prawdopodobny scenariusz - to Joanna Kluzik-Rostkowska będzie musiała naostrzyć swoje tanto, na sekundanta wybierając Janusza Palikota.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-433027560982494282?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/433027560982494282/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/seppuku-kluzik-rostkowskiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/433027560982494282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/433027560982494282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/seppuku-kluzik-rostkowskiej.html' title='Seppuku Kluzik-Rostkowskiej?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2439163799524050405</id><published>2010-11-08T08:40:00.003+01:00</published><updated>2010-11-23T09:00:02.590+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Joanna Kluzik Rostkowska'/><title type='text'>Joanna Kluzik-Rostkowska na rozstaju dróg</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiadomości ostatnich dni zdominowała Joanna Kluzik-Rostkowska, była już posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Mezalians z partią Jarosława Kaczyńskiego zakończył się w dość niezwykłym i chyba przez niewielu oczekiwanym momencie. Wybory samorządowe za progiem nie przeszkodziły prezesowi PiS pozbyć się dwóch niepokornych posłanek. Czy to droga do sukcesu?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Niektórzy członkowie PiS, choćby Jacek Kurski, zarzucają politycznym oponentom oraz mediom, że zbytnio skupiają uwagę na wewnętrznych roszadach w partii. Że powinni dyskutować, zwłaszcza w obliczu nadchodzących wyborów, o Polsce i jej przyszłości. Nie można odmówić racji Jackowi Kurskiemu, że temat Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak jest tematem aż nadto wdzięcznym. Ale nie dzieje się to bez przyczyny - Jarosław Kaczyński na partyjne porządku wybrał bowiem bardzo trudny czas; czas, w którym jak nigdy wcześniej jego partia potrzebuje twarzy choć jednogłośnej, to wielonurtowej jednocześnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wyrzuceniu dwóch posłanek z PiS skorzystają prawdopodobnie największe partie - Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej i Polskie Stronnictwo Ludowe. Z kolei największa partia opozycyjna w najlepszym przypadku zapewne nie zyska na tym ani trochę. Joanna Kluzik-Rostkowska dla swej byłej partii stanowiła gwarant wielonurtowości, była najbardziej rozpoznawalną twarzą tzw. PiS light. Wyborcy utożsamiający się z lewym skrzydłem partii Kaczyńskiego mają teraz nie lada dylemat. A sama bohaterka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się, że nie zdecyduje się ona na założenie własnego ugrupowania. Sama medialność w tym przypadku nie wystarczy, o czym mogliśmy przekoać się na przykładzie Janusza Palikota. On sam zaś stanął w kolejce do zatrudnienia Kluzik-Rostkowskiej, w co jednak również wątpię. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w obecnej chwili wydaje mi się angaż byłej posłanki PiS do Platformy Obywatelskiej, bądź też odpoczynek od politycznych korporacji, ze wskazaniem na drugą opcję. PSL jest partią zbyt mało perspektywiczną, zaś linia programowa SLD nie do końca pokrywa się z poglądami Joanny Kluzik-Rostkowskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcąc szkodzić koleżankom i kolegom z byłego ugrupowania, pozostanie ona bezpartyjna do czasu wyborów. Już przecież oferowała swoją pomoc przy kampaniach pisowskich samorządowców, dlatego też mało realnym wydaje się wstąpienie w szeregi konkurencji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez wątpienia casus Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak odbije się echem przy okazji przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Kto skorzysta na zamieszaniu w PiS?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2439163799524050405?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2439163799524050405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/joanna-kluzik-rostkowska-na-rozstaju.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2439163799524050405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2439163799524050405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/11/joanna-kluzik-rostkowska-na-rozstaju.html' title='Joanna Kluzik-Rostkowska na rozstaju dróg'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5574187222587925220</id><published>2010-10-15T08:32:00.002+02:00</published><updated>2010-11-23T09:00:12.543+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory samorządowe 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>POwinna czy PO winna?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Widziałem ostatnio jeden z plakatów wyborczych Platformy Obywatelskiej. Jej samorządowcy postawili na ogólne hasła skierowane do ogółu mieszkańców danej miejscowości - nic w tym zresztą wyjątkowego. Ale na plakacie, poza głównym sloganem (&lt;i&gt;Zmienimy Wołomin&lt;/i&gt;) jest też mała gierka słowna: &lt;i&gt;obywatelska POwinność&lt;/i&gt;. Twórcy tej dewizy postanowili zabawić się skrótem nazwy partii i spróbować wybudować u odbiorców skojarzenie. Skojarzenie Platformy Obywatelskiej z... No właśnie. Z czym dokładnie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W zamierzeniu prawdopodobnie chodzi o trwałe skojarzenie PO z powinnością - na pierwszy rzut oka wydaje się to dość proste, nawet niegłupie. Rządząca partia wykorzystuje przed wyborami - oczywiście ma do tego pełne prawo - najlepszą pozycję do umieszczania inicjałów partyjnych w różnych wyrazach. Żadne inne ugrupowanie nie może pochwalić się tak uniwersalnym skrótem nazwy.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ale pomysł lokalnych polityków Platformy ma drugie oblicze - to mniej przemyślane. Tworząc dziwoląga w postaci POwinności, autorzy niechybnie skojarzyli partię z... winą. Czy Wy też macie takie odczucia? Rzeczownik powinność fonetycznie jest niezwykle podobny do zestawu: "PO winna". A czemu jest winna?&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Tym zajmie się już opozycja. Nietrudno sprowokować poprawne retorycznie i - przynajmniej pozornie - logiczne tezy obwiniające partię Tuska o cokolwiek. Bo logika, przy odpowiednim stopniu uogólnienia, może być wywrotna. Oportuniści nie będą mieli skrupułów, by sięgnąć po hasło Platformy i poddać je kosmetycznej obróbce. Dołączając do tego odpowiednio przygotowane argumenty i oskarżenia, mogą napsuć oni krwi niejednemu samorządowcowi z PO. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wydaje mi się, że wołomińscy POlitycy, chcąc iść najprostszą drogą, przekombinowali. Pozytywne skojarzenie hasła nie jest wbrew pozorom takie oczywiste. Bo im dłużej analizujemy przedwyborcze credo, tym wyraźniejszy dostrzegamy błąd. Błąd, którego politycy PO POwinni się ustrzec.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5574187222587925220?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5574187222587925220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/powinna-czy-po-winna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5574187222587925220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5574187222587925220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/powinna-czy-po-winna.html' title='POwinna czy PO winna?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8046831557692949146</id><published>2010-10-12T08:41:00.006+02:00</published><updated>2010-11-23T09:00:32.950+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzień Walki z Rakiem Piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rak piersi'/><title type='text'>Lubię na blogu, lubię wszędzie! I popieram.</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś bez polityki. Zamiast niej poświęćmy chwilę problemowi, który dotyka każdego roku średnio trzynaście tysięcy Polek. Problem to o tyle poważny, że wciąż jest swoistym tabu w naszym kraju. Chyba właśnie dlatego tak wiele kobiet dowiaduje się o nim zbyt późno. Czas to zmienić. Mamy w końcu październik - już w najbliższą niedzielę obchodzić będziemy Dzień Walki z Rakiem Piersi. Dlatego chyba wszyscy powinniśmy lubić to gdziekolwiek - nie tylko w tym miesiącu, ale i przez cały rok.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Wiele i wielu z nas zauważyło ostatnio manię ustawiania statusów w portalach społecznościowych, rozpoczynających się od stwierdzenia "lubię na". Po komentarzach, szczególnie autorstwa panów, można się domyśleć, że statusy zostały odebrane jako upublicznienie swoich fantazji seksualnych. Któremu z nas - widząc u znajomej myśl "lubię na podłodze" nie przeszło przez myśl: &lt;i&gt;cholera, ale perwers&lt;/i&gt;? A im więcej takich "zwierzeń", tym większa nasza konsternacja. "O co chodzi?" - to najczęściej pojawiające się pytanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz bardziej popularne "&lt;b&gt;I Like it on&lt;/b&gt;" zapoczątkowane zostało przez fundację Susan G. Komen for the Cure. Celem akcji ma być zwrócenie większej uwagi na problem raka piersi. Co ważne, zwrócenie uwagi zarówno samych kobiet, jak i mężczyzn. Poprzez publiczne komentarze panie mówią ni mniej ni więcej tyle, gdzie lubią... kłaść swoją torebkę. Niezbyt skomplikowana, acz specyficzna forma językowa sugeruje wpierw skojarzenie dotyczące ulubionych miejsc do uprawiania miłości. I to właśnie zwraca uwagę panów - w czym nie ma absolutnie niczego złego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja skupia uwagę na budowaniu świadomości walki z rakiem piersi. Podstawą są oczywiście badania okresowe, które - wykrywszy chorobę wcześnie - mogą uratować blisko 98 procent pacjentek. A zatem panowie: zachęcajcie swoje towarzyszki do przeprowadzenia podstawowych badań; do mammografii czy USG piersi. To nie jest wielki koszt; zwłaszcza w porównaniu do kosztów, jakie należy ponieść przy zbyt późnym wykryciu guzka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarówno powszechnie znana różowa wstążka jak i statusy na Facebooku to jedne z wielu prób poszerzenia świadomości na temat raka piersi. Profilaktyka - to podstawa. Ale o tym trzeba rozmawiać - więc mówmy jak najwięcej i jak najgłośniej, bo w ten sposób możemy uratować zdrowie i życie niejednej z naszych znajomych. &lt;b&gt;Lubię wszędzie!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8046831557692949146?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8046831557692949146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/lubie-na-blogu-lubie-wszedzie-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8046831557692949146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8046831557692949146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/lubie-na-blogu-lubie-wszedzie-i.html' title='Lubię na blogu, lubię wszędzie! I popieram.'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3098236020944155511</id><published>2010-10-11T14:00:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T14:02:41.125+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ryszard Kalisz'/><title type='text'>Kalisz zrugany. Grzegorzu, co dalej?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wojciech Olejniczak przyznał, że brak wotum zaufania dla Ryszarda Kalisza ze strony delegatów SLD na krajowej konwencji to samobój. Kandydat na prezydenta Warszawy stanął tym samym w obronie popularnego polityka, co niekoniecznie spodobać się może przewodniczącemu Sojuszu. A patrząc na poczynania Grzegorza Napieralskiego z ostatnich miesięcy można dojść do wniosku, że Olejniczak podpisał właśnie na siebie wyrok.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;O rozprawieniu się Napieralskiego z Kaliszem szeptano już od dłuższego czasu. I przyszedł moment, gdy plotki znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości; wpierw - nie dalej jak parę dni temu - ustalono w SLD limit weekendowych występów w mediach, teraz zaś pokazano, jak określił to Napieralski, żółtą kartkę Kaliszowi. Wewnętrzne rozgrywki na lewicy widać gołym okiem i nie trzeba fachowej analizy, by zauważyć, że przewodniczący Sojuszu, po nadspodziewanie dobrym wyniku w wyborach prezydenckich konsekwentnie podstawia nogi popularnym kolegom. Swoją drogą, ciekawi mnie teraz partyjna przyszłość Wojciecha Olejniczaka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz bardziej mnie dziwi i rozczarowuje polityka Napieralskiego. Nierzadko oskarżany o brak charyzmy stara się ją okazać... usuwając polityków partii, którzy mogliby mu zagrozić w sondażach popularności. A te Ryszardowi Kaliszowi zawsze dawały wysokie noty. Wystarczy spojrzeć choćby na komunikat z badań "&lt;a href="http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2010/K_117_10.PDF"&gt;Zaufanie do polityków w sierpniu&lt;/a&gt;" przeprowadzonych przez CBOS. Daje on Kaliszowi znakomity wynik 45% w kategorii "zaufanie" (gdzie Napieralski ma trzynaście punktów procentowych więcej!). W raporcie czytamy również: &lt;i&gt;Bardziej popularną postacią niż blisko rok temu jest Ryszard Kalisz. Od listopada 2009 roku, kiedy to ostatnio prosiliśmy ankietowanych o jego ocenę, zaufanie do niego wzrosło z 37% do 45%, nieco ubyło też osób deklarujących nieufność (z 21% do 18%).&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy eliminowanie potencjalnych konkurentów ma pokazać wyborcom charakter lidera SLD? Czy taką właśnie wybrał on drogę do ukazania swojego stanowczego oblicza? Panie Grzegorzu, nie na takiego Napieralskiego głosowało trzynaście procent Polaków kilka miesięcy temu. Nie na takiego Napieralskiego, i na pewno nie na taką lewicę. Oby nie musiał się Pan przekonać o tym przy okazji najbliższych wyborów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3098236020944155511?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3098236020944155511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/kalisz-zrugany-grzegorzu-co-dalej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3098236020944155511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3098236020944155511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/kalisz-zrugany-grzegorzu-co-dalej.html' title='Kalisz zrugany. Grzegorzu, co dalej?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-4887450454517835279</id><published>2010-10-08T09:34:00.002+02:00</published><updated>2010-11-10T08:09:53.332+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wPolityce.pl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Azrael Kubacki'/><title type='text'>Azrael Kubacki wPolityce - czyli tweet a publicystyka</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Znany bloger, Azrael Kubacki znowu pod ostrzałem. Co ciekawe, nie po raz pierwszy znalazł się on na muszce redakcji serwisu wPolityce.pl, która wydaje się uważnie obserwować prywatne poczynania blogera. Żadnemu innemu bowiem nie poświęcono w serwisie jeszcze trzech, tak krytycznych, tekstów. Wymiana słów między zwaśnionymi stronami opiera się na dość dziwnym założeniu; na uznaniu postów publikowanych w Tweeterze za publicystykę. Czy słusznie?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Azrael jest oskarżany przez redakcję wPolityce.pl o chamstwo i wulgarność; zwłaszcza zaś o wprowadzanie tych cech do publicystyki. Podpisany pod tekstem &lt;i&gt;&lt;a href="http://wpolityce.pl/view/2511/Przypadek_Azraela__Czy_wulgarnosc_na_stale_wkracza_do_publicystyki__.html"&gt;Przypadek Azraela. Czy wulgarność na stałe wkracza do publicystyki?&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; tajemniczy "wu-ka" dość niesprawiedliwie, choć celowo łączy dwie przestrzenie działalności blogera. Zarzuty stawiane publicyście współpracującemu z Wprost.pl dotyczą bowiem nie tekstów na blogu, lecz wpisów na Tweeterze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tweeter zaś, jak każdy serwis społecznościowy służy&amp;nbsp; do komunikacji. W tym, a być może przede wszystkim do komunikacji nie będącej elementem działalności, powiedzmy, zawodowej. Dlatego też atak na prywatne posty Azraela przypominają bardziej rewelacje tabloidowe, aniżeli komentarze szanowanego medium. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię i szanuję serwis wPolityce.pl; Piotr Zaremba, Michał Karnowski, Filip Memches i wielu innych znanych publicystów to zespół profesjonalny, znający wartość słowa pisanego. I tym bardziej dziwi mnie zatarg z popularnym blogerem. Azraela i redakcję wPolityce.pl różni wiele poglądów - czy to jest powodem tych zaczepek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inaczej bowiem niż zaczepką nie umiem tego nazwać. Kwestia kultury języka prezentowanej przez Azraela na Tweeterze to inny temat; ale to tylko i wyłącznie jego sprawa. WPolityce.pl nie powinno uciekać się do ciosów poniżej pasa i deprecjonować Azraela Kubackiego. Nie uważam bowiem tweetowania za publicystykę, a na takim założeniu opierają się właśnie zarzuty redakcji. Bo publicystyka, choć sprowadza się do wypowiedzi na temat aktualnych wydarzeń, powinna przybrać formę konkretnego podgatunku. A tweet - póki co - nim nie jest.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-4887450454517835279?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/4887450454517835279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/azrael-kubacki-wpolityce-czyli-tweet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4887450454517835279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4887450454517835279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/azrael-kubacki-wpolityce-czyli-tweet.html' title='Azrael Kubacki wPolityce - czyli tweet a publicystyka'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7539241345486273951</id><published>2010-10-06T08:38:00.014+02:00</published><updated>2010-10-06T13:10:18.600+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><title type='text'>Popeye Palikot wypływa na wielkie wody</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wiele osób pyta mnie o ocenę ostatnich wydarzeń, w których centrum jest Janusz Palikot. Dziennikarze i publicyści, blogerzy oraz osoby prywatne szeroko komentują kongres posła z Lublina, na którym przedstawił on założenia Ruchu Nowoczesna Polska. Temat to ciekawy o tyle, że w ciągu ostatnich lat nie widzieliśmy polityka, który postawiłby na szali dosłownie wszystko, co posiada.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Janusz Palikot ogłaszając decyzję o odejściu z Platformy Obywatelskiej i założeniu własnego ruchu - a w przyszłości partii - nadstawił wszystkim, przepraszam, tyłka. Zarówno partie koalicji, jak i opozycyjne: PiS i SLD mogą teraz jechać po nim, jak po łysym koniu. Tusk i Pawlak - bo Janusz Palikot uciekł z okrętu. Kaczyński - bo Janusz Palikot na pokładzie tuskowego okrętu bądź co bądź był. Napieralski - bo Janusz Palikot buduje okręt pod banderą zbliżoną do tej w SLD. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jemu najwidoczniej to nie przeszkadza. Zorganizował kongres, którego - wedle wielu komentatorów - poziom zorganizowania zakrawał o wyreżyserowanie. Utworzył ruch poparcia, którego nazwa już stała się kością niezgody z pewną fundacją. Ale i to nie jest straszne posłowi z Lublina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Janusz Palikot chce wykorzystać rysę, jaka powstała w społecznym dyskursie. Chce oprzeć swoją działalność na konfliktach światopoglądowych Polaków, szczególnie tych dotyczących wiary. Chce zbudować ostoję antyklerykalną, która będzie nadzorowała proces odejścia państwa od Kościoła. Martwi mnie jednak to, że Janusz Palikot nie formułuje żadnych założeń dotyczących choćby gospodarki czy polityki zagranicznej. Partia Palikota chce zawłaszczyć sobie jedynie mały skrawek publicznej dyskusji, nie poczuwając się do odpowiedzialności za kwestie pozostałe. Tak się nie da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam bajkę Popeye Marynarz; po zjedzeniu puszki szpinaku nabierał on nieludzkiej wręcz siły. Potrafił rozprawić się wówczas nawet z najgroźniejszymi przeciwnikami. Podobnie Janusz Palikot: przez całe miesiące tuczył się happeningowym szpinakiem, by teraz spożytkować zgromadzoną moc. Buduje on okręt, gdyż dostrzegł na horyzoncie falę. Ale choć fala ta jest cholernie wysoka, to na niebie coraz więcej czarnych chmur. Strzeż się sztormu Januszu Palikocie,&amp;nbsp; bo z Twojej - póki co - łajby zostaną drzazgi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7539241345486273951?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7539241345486273951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/popeye-palikot-wypywa-na-wielkie-wody.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7539241345486273951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7539241345486273951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/10/popeye-palikot-wypywa-na-wielkie-wody.html' title='Popeye Palikot wypływa na wielkie wody'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8390396778552055155</id><published>2010-09-23T17:27:00.003+02:00</published><updated>2010-10-07T08:34:40.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Facebook'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Robert Bronski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reportaż'/><title type='text'>Robert Bronski, "ciemniak z PiS"</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Niektórzy mówią, że jest bezczelny, chamski, bezpardonowy. Mimo to wdają się z nim w dyskusję, co - przeważnie - przypłacają wielkimi nerwami. Inni z kolei go ignorują, uznając za chorego psychicznie. Ale to niełatwa sztuka: nie dać się sprowokować. Zwłaszcza, że po drugiej stronie jest Robert Bronski. Chyba większość fanów facebookwej strony tygodnika Polityka miała do czynienia z "człowiekiem-drzewem"; autorem licznych teorii spiskowych; pozornie bezsensownych oskarżeń i hipotez. Autorem komentarzy często przekraczających granice dobrego smaku i manier&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Robert Bronski dał mi się poznać w maju 2010 roku; tuż po publikacji tekstu "&lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/05/wygrac-znaczy-przegrac.html"&gt;Wygrać znaczy przegrać&lt;/a&gt;". W komentarzu pod linkiem do tekstu napisał (pisownia oryginalna): &lt;i&gt;Zgutku jestes esencja po-laczkowej glupoty i niezrozumienia nie tylko tajemnic ludzkiej duszy, ale zachowan spolecznych homo sapiens sapiens. (...) jestes juz i tak niezle zacofany. Zmien mleko, bo to ktore teraz pijesz szkodzi ci na szare komorki. Masz je w dupie, a tam powinno byc to, co masz teraz w glowie&lt;/i&gt;. Komentarz po paru minutach zniknął z serwisu - czy z woli autora czy administracji? Tego nie jestem pewien do dziś. Tak czy inaczej chwilę później pojawiły się kolejne dwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy moje oburzenie trochę zelżało, postanowiłem poczytać inne komentarze Bronskiego. Większość z nich była skrajnie prowokacyjna; niektóre zawierały obrazoburcze tezy i stwierdzenia, inne zaś - nieskrywane obelgi. Ich autor nie spotkał się jednak z ignorancją, jak to bywa w przypadku typowego trolla, lecz z próbą podjęcia dyskusji. Konfrontacje z udziałem Bronskiego angażowały (i nadal angażują) wielu fanów polityki, a w szczególności... Polityki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Facebookowy Frankenstein&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robert Bronski to konto fikcyjne - choć Ameryki nie odkryłem, od tego należało zacząć. &lt;i&gt;Robert, bo Robert Kennedy. Bronski - bo musimy się bronić przed atakiem tych samych karteli, które zabiły Johna i Roberta &lt;/i&gt;- mówi sam autor. Po katastrofie smolenskiej postanowił on założyć profil Bronskiego, bo, jak mówi, &lt;i&gt;skończyła się wyrozumiałość dla głupoty i nienawiści&lt;/i&gt;. Jego facebookowe dzieło to zlepek sporej dawki wiedzy oraz poglądów skrajnie prawicowych; poglądów zahaczających niekiedy o antysemityzm i nacjonalizm. Co ciekawe, nie wszystkie prezentowane przez Bronskiego idee pokrywają się z wartościami jego autora. On sam twierdzi zaś, że tam, gdzie inni mają poglądy - on ma wiarę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bronski jest swoistym fenomenem. Choć momentami straszny w swej bezczelności, nie odstrasza od siebie. Wręcz przeciwnie: jego komentarze są stałym elementem nowych pozycji na facebookowej tablicy Polityki. Gdy pojawi się tam jakiś nowy link, informacja, cokolwiek - niektórzy użytkownicy wręcz nie mogą się doczekać komentarza "człowieka-drzewa". Traktują to jak zabawę, niekiedy jako zaczątek prawdziwej dyskusji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Facebookowy Frankenstein skupia wokół siebie ludzi poglądowo związanych z partią Jarosława Kaczyńskiego. Wśród pięciuset trzydziestu trzech znajomych (stan na 22.09) jest wielu wyborców PiS. Bronski przyciąga ich do siebie swoją zapalczywością i konsekwencją w atakowaniu konkurencyjnej Platformy Obywatelskiej. Najwymyślniejsze insynuacje wiążące ekipę Donalda Tuska ze służbami obcych państw wywołują euforię wśród politycznych oponentów premiera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zabawa w "Ciemniaka z PiSu"&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Nie lubię fałszu i obłudy, to wszystko&lt;/i&gt; - mówi, po czym dodaje - &lt;i&gt;Moje zabawy wynikają z bardzo prostego faktu, że ktoś napisał o mnie, że jestem ciemniakiem z PIS-u. Postanowiłem pokazać ciemniaka z PIS-u w swojej okazałości. (...) Po latach okaże się, że w wielu kwestiach to ja miałem rację, ale wtedy będzie już za późno na jakąkolwiek dyskusję. Z PIS-u nie jestem oczywiście i na pewno nie byłbym z PO. Bronski jest nadal w akceptowalnych normach wśród ludzi na FB, albowiem większość to... głupcy. Głupcami trzeba wstrząsnąć. Bronski to robi.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twórca kontrowersyjnego profilu właśnie w rzekomej głupocie użytkowników Facebooka upatruje przyczyny swojej aktywności. - &lt;i&gt;Zawsze wolałem być wśród ludzi mądrzejszych od siebie i wtedy milczę. Jeżeli nie milczę na Polityce... o czym to świadczy?&lt;/i&gt; - pyta retorycznie. Jak sam twierdzi, nie ma za złe, kiedy ktoś wylewa mu kubeł zimnej wody na głowę. Ale właśnie dlatego też nie żal mu ludzi, którym on robi to samo. Bo &lt;i&gt;dyskusja jest ważniejsza niż maniery&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoje prowokacje uważa za przysługę dla Polityki. - &lt;i&gt;Nie wolno pozwolić gazecie się zmarnować z powodu głupoty niektórych czytelników, poziom należy podciągać. Ta dywersja ma tylko skutki dodatnie&lt;/i&gt; - twierdzi. Czterdziestoczteroletni twórca Bronskiego, mieszkający obecnie w Miami (jak mówi, na stałe mieszka jedynie w sobie) nie pozostawia jednak suchej nitki na obecnych redakcjach gazet: &lt;i&gt;To dla mnie siedlisko os, które zawsze atakowało to, co w Polsce dla mnie było uczciwe i normalne. (...) Dziennikarze są Lucyferianami i zawsze byli. (...) Zależnie od nastroju krążę też po profilach innych gazet, od Tygodnika Powszechnego przez Wprost do Polityki - jedno to gospodarstwo... z zagrodami dla odmiennych trzód&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faktycznie, do czynienia z nim mają również facebookowi czytelnicy innych gazet; wszyscy jednak łykają haczyk Bronskiego według tego samego schematu: ściśle związana z danym tytułem prowokacja - zwrócenie uwagi użytkowników - wyjawienie "prawdy" absolutnej. Współpraca, a dokładnie służalczość Donalda Tuska wobec Londynu i Moskwy, zaprzedanie Polski władzom innych państw, zaplanowanie zamachu na Lecha Kaczyńskiego - to ulubione tematy Roberta Bronskiego, ochoczo popieranego przez dziesiątki osób poglądowo związanych z Jarosławem Kaczyńskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kto kotem, kto myszką&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wspomnianych we wstępie komentarzach Bronskiego pod moimi tekstami postanowiłem wysłać mu wiadomość. Tak zaczęła się rozmowa - najdziwniejsza, jaką kiedykolwiek przeprowadziłem. Intrygująca ale wymagająca spuszczenia intelektu ze smyczy tak zwanej poprawności politycznej. Za pośrednictwem serwisu społecznościowego starałem się poznać, być może też zrozumieć Roberta Bronskiego i jego twórcę. Samozwańczy piewca słusznej prawdy nie ułatwiał wcale tego zadania, często mieszając szyk wypowiedzi, pomijając niektóre kwestie, innym zaś poświęcając więcej miejsca niż było to konieczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy wszystko, czego się dowiedziałem jest prawdą? Czy poznałem Roberta Bronskiego? A może, naiwnie dając wiarę w jego słowa, zostałem wyprowadzony w pole? Do dziś nie wiem, kto w tym dialogu był kotem, a kto myszką - zupełnie tak, jak w przypadku politycznych dyskusji na forach Facebooka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8390396778552055155?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8390396778552055155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/robert-bronski-ciemniak-z-pis.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8390396778552055155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8390396778552055155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/robert-bronski-ciemniak-z-pis.html' title='Robert Bronski, &quot;ciemniak z PiS&quot;'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2731219129580505723</id><published>2010-09-21T10:45:00.003+02:00</published><updated>2010-09-21T11:00:41.758+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reforma rolnictwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polskie Stronnictwo Ludowe'/><title type='text'>Dyskryminowanym rolnikiem być</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mając w pamięci mój wczorajszy komentarz, na usta cisną się słowa: uderz w stół, a PSL się odezwie. Otóż partia Waldemara Pawlaka &lt;a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8403761,PSL_chce_wczesniejszych_emerytur_dla_rolnikow.html"&gt;zaproponowała &lt;/a&gt;projekt ustawy gwarantujący... wcześniejsze emerytury dla osób utrzymujących się z rolnictwa. Jeden z jego inicjatorów, Mieczysław Kasprzak stwierdził, że &lt;i&gt;rolnicy są obecnie w Polsce dyskryminowani&lt;/i&gt;. W ramach zadośćuczynienia, pokrzywdzeni mogliby przechodzić na emerytury wcześniej od innych Polaków: mężczyźni w wieku 60 lat; kobiety - pięć lat wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Patrząc na pomysł można dojść do wniosku, że rolnicze życie jest niebywałą katorgą. W końcu ulgi i ubezpieczenia to nic więcej, jak złośliwość losu. KRUS i unijne dopłaty to kłody rzucane rolnikom pod nogi. Zwolnienie z podatku dochodowego - koszmar! Pozostaje nam tylko współczuć rolnikom, a decydentom - walczyć o "równouprawnienie".&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Właśnie dlatego w obronie pokrzywdzonej grupy stają ludowcy. Na otarcie łez proponują oni, by każdy, kto utrzymuje się z tej gałęzi gospodarki - poszedł wcześniej na emeryturę. Rolnictwa nigdy się nie podejmowałem; trudno mi zatem oceniać, jak ciężki jest to kawałek chleba. Widząc jednak starania PSL o utrzymanie elektoratu, podejrzewam, że polski rolnik ma naprawdę źle.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Już, dosyć ironii. Cholera jasna, przecież to wszystko nie trzyma się kupy. Musimy oszczędzać - wszyscy, bez wyjątku. Nie rozumiem zatem idei PSL. Każda i każdy z nas pracuje na rzecz świadczeń dla rolników; wszyscy razem dokładamy się do zinstytucjonalizowanego molocha, jakim jest dopieszczenie elektoratu ludowców. Pytam, dlaczego? Obecna kondycja polskiej gospodarki nie wytrzyma kolejnego bezzwrotnego obciążenia. Najzwyczajniej w świecie nas na to nie stać.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Polskie Stronnictwo Ludowe bezwzględnie walczy o głosy; w końcu wybory zbliżają się wielkimi krokami a notowania partii regularnie maleją. Szkoda tylko, że koalicjant Platformy w tym amoku spowodowanym kryzysem poparcia zatracił zdrowy rozsądek. Chwytanie się brzytwy w wykonaniu PSL to nic więcej, jak czcze gadanie bez szans na realizację. Taką przynajmniej mam nadzieję.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2731219129580505723?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2731219129580505723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/dyskryminowanym-rolnikiem-byc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2731219129580505723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2731219129580505723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/dyskryminowanym-rolnikiem-byc.html' title='Dyskryminowanym rolnikiem być'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1974007491514180925</id><published>2010-09-20T12:06:00.002+02:00</published><updated>2010-09-20T12:07:43.655+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reforma rolnictwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dotacje unijne'/><title type='text'>A rolniczy skansen odłogiem stoi</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Lepiej późno, niż wcale - chciałoby się rzec, czytając &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,8398296,Koniec_dotacji__Euro_ma_pracowac.html"&gt;informację o planie reformy finansowania przedsiębiorstw&lt;/a&gt; ze środków unijnych. Pomysł polskiego rządu zakłada wprowadzenie - w miejsce dotacji - atrakcyjnych pożyczek i poręczeń. Docelowo zmiana ta miałaby dotyczyć nawet 80% ilości obecnych dotacji. Według założeń nowego planu, pieniądz mógłby być ciągle w obiegu, co pozwoliłoby na oszczędności. Ideę uważam za słuszną, jednak postuluję o rozszerzenie jej zakresu.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zmiany zaproponowane przez rząd Donalda Tuska dotyczyć mają jedynie funduszy europejskich przeznaczonych dla przedsiębiorstw. Pieniądz zainwestowany w maszynę miałby się Unii zwrócić, by potem służyć innej firmie. Takie rozwiązanie spowoduje również, że przedsiębiorcy zaczną bardziej szanować uzyskany kapitał i mądrzej nim obracać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale pokusiłbym się o rozszerzenie tego pomysłu również na branżę rolnictwa. Ostatnie lata dobitnie pokazują, że bezpośrednie dopłaty od posiadanego hektara nie przynoszą wymiernych korzyści dla polskiego rolnictwa. Pobierane z unijnej kasy pieniądze wbrew pozorom nie są przeznaczane na rozwój "przedsiębiorstwa" rolnego, a jedynie na zaspokajanie jego bieżących potrzeb.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jako prezydent będę zabiegał o to, aby ten system korzystny dla rolnictwa polskiego na etapie jego wolnej, ale jednak dokonującej się w sposób istotny modernizacji, był zachowany - dopłaty z UE nie gorsze niż na dotychczasowym poziomie&lt;/i&gt; - deklaracja Bronisława Komorowskiego z czerwca bieżącego roku winna zostać skorygowana. Mamy bowiem prawo oczekiwać od tej gałęzi gospodarki czegoś więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez wątpienia rolnictwo w Polsce jest tykającą bombą. Każdy kolejny rząd nie ma odwagi potrzebnej do przeprowadzenia z dawien dawna oczekiwanych reform; rolnicy stanowią bowiem dość liczebną grupę, której głosy mogą być kluczowe dla wyniku kolejnych wyborów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochodzi zatem do paradoksu: rząd chce oszczędzać na wszystkim - prócz rolnictwie. Może czas już zakończyć promocję marnotrawstwa i rozrzutności. Może to dobry moment, by przy okazji reformy unijnych dotacji dla przedsiębiorstw, pokusić się o rozpoczęcie reformy rolnictwa. Bezsensownie przyznawane dotacje, KRUS, ulgi i ubezpieczenia - żadnej innej grupie nie podaje się tak wielu prezentów. Zamiast rozdawać wyborcze marchewki - nauczmy korzystać z kija. Bez tego polskie rolnictwo nadal będzie przestarzałym skansenem spełniającym jedynie prywatne potrzeby.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1974007491514180925?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1974007491514180925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/rolniczy-skansen-odogiem-stoi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1974007491514180925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1974007491514180925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/rolniczy-skansen-odogiem-stoi.html' title='A rolniczy skansen odłogiem stoi'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8039819221970231288</id><published>2010-09-15T08:50:00.002+02:00</published><updated>2010-09-15T09:07:10.721+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><title type='text'>Donalda Tuska pomysł na spiżowy pomnik</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wczoraj kraj obiegły słowa premiera Donalda Tuska, jakoby po zakończeniu kadencji przewodniczącego Platformy Obywatelskiej miał zamiar zejść z tronu i ustąpić miejsca młodszym politykom. Fakt ten będzie mieć miejsce jednak nie wcześniej niż za cztery lata, czyli w momencie, w którym skończy się niedawno rozpoczęta trzecia jego kadencja na tym stanowisku.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nowy-stary przewodniczący Platformy zarzeka się, że nie jest z tych, którzy uznają status przywódcy partyjnego za dożywotni. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to jednak drobny chwyt mający pokazać nowoczesność rządu, o której zresztą brak był on ostatnio posądzany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stojąc przed publicznymi zarzutami Palikota, który domaga się odświeżenia i unowocześnienia partii, a jednocześnie wykorzystując rozłam w Prawie i Sprawiedliwości, premier chce - nie po raz pierwszy zresztą - podtrzymać niezłe prognozy przed wyborami samorządowymi. Publicznie przeciwstawiając się zamordyzmowi à la Jarosław Kaczyński, Donald Tusk planuje zamknąć usta niepokornemu posłowi z Lublina i jednocześnie - połechtać młody elektorat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysł nie jest głupi; premier świetnie zdaje sobie sprawę, że kampania wyborcza nie skończyła się wraz z wyborami prezydenckimi i trzeba stale trzymać słupki poparcia w ryzach. A stawka tej gry jest wyjątkowo wysoka: należy bowiem pamiętać, że już za rok kolejne wybory parlamentarne. Dlatego zakasać rękawy trzeba już teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zapowiedź premiera ma jeszcze drugie dno. W momencie upływu trzeciej kadencji przewodniczący PO będzie miał 57 lat. Rok później natomiast zakończy się prezydentura Bronisława Komorowskiego. Przejęcie schedy po nim byłoby wymarzonym wprost zakończeniem kariery politycznej Donalda Tuska. A wtedy obojętni mu będą Kaczyński, Palikot i wszyscy, na których musi uważać dziś. Postawić sobie samemu pomnik nad spiż trwalszy? Niebywałe!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8039819221970231288?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8039819221970231288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/donalda-tuska-pomys-na-spizowy-pomnik.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8039819221970231288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8039819221970231288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/donalda-tuska-pomys-na-spizowy-pomnik.html' title='Donalda Tuska pomysł na spiżowy pomnik'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-6656164945716497498</id><published>2010-09-13T08:58:00.004+02:00</published><updated>2010-09-13T09:22:40.621+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XX Forum Ekonomiczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ewa Kopacz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='służba zdrowia'/><title type='text'>Krynica szansą na sukces Ewy Kopacz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Spośród wszystkich sesji i paneli na XX Forum Ekonomicznym, których miałem przyjemność być świadkiem - dyskusja o perspektywach służby zdrowia w Polsce była pod pewnymi względami najciekawsza. Pomijam fakt, że o samym fakcie zorganizowania takiego panelu (notabene z udziałem m. in. minister zdrowia Ewy Kopacz) Ministerstwo Zdrowia poinformowało dość późno. Muszę jednak przyznać jedno: była to obfitująca w najwięcej konkretów debata, na której byłem w Krynicy.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ewa Kopacz zaprezentowała na panelu program pt. "Zintegrowany i konkurencyjny system 2014", którego nadrzędnym celem ma być wprowadzenie konkurencyjności do wszystkich instytucji służby zdrowia. Zarówno minister Kopacz, jak i pozostali uczestnicy panelu zgodnie stwierdzili, że reforma nie jest jednokrotnym działaniem; to cały ciąg zmian i koordynacji. Sam program obejmuje natomiast wiele obszarów służby zdrowia; od zmiany polityki lekowej, przez wykorzystywanie zasobów gromadzonego osocza, na reorganizacji szkolenia kadr kończąc.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Idea została przedstawiona konkretnie; prezentacja zaś wsparta danymi liczbowymi i komentarzami specjalistów. "Zintegrowany i konkurencyjny system 2014" wygląda na dobrze przemyślany i zorganizowany. Jeśli wierzyć w zapewnienia minister Ewy Kopacz, już za cztery lata kondycja naszej służby zdrowia będzie o wiele lepsza i oparta na sprawnej i uczciwej konkurencji. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;To wszystko jednak plan, który został przedstawiony dziennikarzom. Teraz przed całym resortem zdrowia krok o wiele trudniejszy, czyli wdrażanie założeń planu. Przejście od teorii do praktyki już niejednego polityka wystraszyło, niektórych też pogrążyło. Inni - nie zdążyli wprowadzić zapowiadanych zmian, nie uzyskując wotum zaufania od społeczeństwa. Ewa Kopacz na konferencji przyznała, że wprowadzenie omawianego planu wymagać będzie wiele odwagi, a kosztować może obniżeniem słupków poparcia. Ale, i w co wierzę całym sobą, ta reforma jest potrzebna i na dłuższą metę - nieukniona. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Bez wątpienia Krynica stanie się dla obecnej minister zdrowia miejscem szczególnym. Już niedługo czas pokaże, czy wystąpienie na forum będzie pierwszą złotą zgłoską w historii czy też - początkiem końca kariery Ewy Kopacz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-6656164945716497498?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/6656164945716497498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/krynica-szansa-na-sukces-ewy-kopacz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6656164945716497498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6656164945716497498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/09/krynica-szansa-na-sukces-ewy-kopacz.html' title='Krynica szansą na sukces Ewy Kopacz'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7650958350233509804</id><published>2010-08-19T11:05:00.002+02:00</published><updated>2010-08-19T14:59:34.655+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bartosz Arłukowicz'/><title type='text'>On naprawdę lubi ludzi - tak po prostu</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Bartosz Arłukowicz, poseł lewicy, po raz kolejny wyszedł naprzeciw nudnemu i schematycznemu sposobowi uprawiania polityki. Na swoim profilu w serwisie Facebook młody polityk wyszedł z inicjatywą zorganizowania spotkania mającego na celu - jedynie i aż - dyskusji. Co ważne, zadeklarował wzięcie na siebie kwestii organizacyjnych - spotkanie ma bowiem odbyć się w... znanym nam budynku na ul. Wiejskiej w Warszawie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Pomysł posła Arłukowicza został przyjęty z entuzjazmem - od samego początku idea zyskała wielu zwolenników. Spotkanie ma mieć bowiem charakter pozapolityczny - bez podziału na prawicę, lewicę. Przepustką do wzięcia udziału w spotkaniu ma być zaś jedynie wola dyskusji, których na profilu posła jest co niemiara. Doskonałym przykładem odbioru tego pomysłu jest komentarz Blogera Fiatowca: "&lt;i&gt;(...) jestem pełen szczerego podziwu dla Posła pomimo, że jest z SLD. Czas w tym kraju skończyć z etykietami i promować ludzi młodych oraz ambitnych&lt;/i&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przypominam sobie podobnej inicjatywy innego polityka. Bartosz Arłukowicz bierze aktywny udział w dyskusjach we wspomnianym serwisie i integracji ze swoimi internetowymi znajomymi. Umożliwiając podjęcie dyskusji na żywo w Sejmie pokazuje jednocześnie, że politycy nie muszą być elitarną grupą; że można wymienić z nimi poglądy jak równy z równym. Koniec końców - że opinia każdej i każdego z nas jest dla nich ważna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Omawiana idea jest czymś więcej niż spotkaniem ludzi zainteresowanych tematem. To - choć może przemawia przeze mnie naiwność - znak, że do polskiej polityki zagląda nowa jakość. Jakość dotychczas niespotykana i w zasadzie nieznana nam, wyborcom. Pośle Arłukowiczu, oby tak dalej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstępnie planowane na koniec września spotkanie może być świetnym początkiem dla promocji zainteresowania polityką i dbałości o istotne kwestie dla Polski. Cieszę się, że w końcu ktoś chce bezpośrednio wymienić poglądy z ludźmi. Bo ich - czyli nas - można lubić. Cytując Bartosza Arłukowicza: &lt;i&gt;tak po prostu.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Podoba Ci się ten tekst? Wypromuj go kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7650958350233509804?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7650958350233509804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/on-naprawde-lubi-ludzi-tak-po-prostu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7650958350233509804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7650958350233509804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/on-naprawde-lubi-ludzi-tak-po-prostu.html' title='On naprawdę lubi ludzi - tak po prostu'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-9045338871325509542</id><published>2010-08-18T18:10:00.003+02:00</published><updated>2010-08-19T14:58:59.693+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Zdrowie psychiczne Jarosława Kaczyńskiego</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W ostatnim numerze Polityki odnalazłem ciekawy wywiad z dr Elżbietą Zdankiewicz-Ścigałą, w którym rozmówczyni dokonuje analizy psychologicznej ostatnich zachowań Jarosława Kaczyńskiego. Okazuje się, że większość wypowiedzi uznanych przez opinię publiczną za wichrzycielskie, idealnie wkomponowuje się w schematy zachowań osób dotkniętych śmiercią kogoś bliskiego. Czym grozi jednak publiczne przeżywanie traumy?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wywiad - w mojej opinii - broni się sam; argumentacja głównej hipotezy wydaje się być racjonalna. Pani traumatolog pewnie stwierdza, że zarówno doszukiwanie się udziału Donalda Tuska w katastrofie smoleńskiej jak i nieuznanie prezydentury Bronisława Komorowskiego przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości to nic więcej, jak kolejny etap przeżywania żałoby po tragicznie zmarłym Lechu Kaczyńskim.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Według rozmówczyni Martyny Bundy etap tak irracjonalnych reakcji i wypowiedzi, u osoby całkowicie zdrowej psychicznie, powinien zakończyć się między czwartym a szóstym miesiącem od tragedii. Czyli... najpóźniej do połowy października powinniśmy być świadkami przemiany Jarosława Kaczyńskiego. Kolejnej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Problem Jarosława Kaczyńskiego polega na tym, że jest on postacią publiczną. Dr Zdankiewicz-Ścigała twierdzi nawet, że prezes PiS jest osobą prywatną jedynie w pięciu procentach; reszta - to już jaźń publiczna. Dlatego też wszyscy jesteśmy widzami tego spektaklu; Jarosław Kaczyński z racji swej pozycji politycznej oraz medialności ma w ręku wystarczające narzędzia, by eskalować swoje emocje i poszerzać nimi społeczny dyskurs.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wydaje mi się, że to między innymi z tego powodu środowiska dotąd sprzyjające największej partii opozycyjnej (włącznie z samymi jej politykami) od jakiegoś czasu dystansują się od prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Począwszy na Rzeczpospolitej i jej redaktorze naczelnym, na europośle Migalskim kończąc. Do tego grona zaliczam również polityków, którzy - aktywni przed wyborami prezydenckimi - niemal zniknęli z pierwszych stron gazet. Mówię oczywiście choćby o pośle Poncyliuszu czy posłance Kluzik Rostkowskiej, którzy to napędzali byli kampanię swojego szefa, teraz zaś zapadli się jak kamień w wodę. Dystans do prezesa PiS jest odczuwalny; widać go w niektórych wypowiedziach dotychczasowych sprzymierzeńców byłego premiera. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeżeli Jarosław Kaczyński prędko nie otrzęsie się z traumy po utracie swojego brata, jego partię może czekać spektakularny rozłam. A wtedy nikt nie zaprzeczy, że Prawo i Sprawiedliwość zjadło własny ogon; co gorsza, zatruło się nim. Mówię "co gorsza" ponieważ opozycja jest potrzebna w każdej demokracji; w tak młodej i niedoświadczonej jak polska - szczególnie. A PiS w roli opozycjonisty spisywał się stosunkowo dobrze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlatego też wierzę i trzymam kciuki za zdrowie psychiczne Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli wierzyć teorii psychologii, niebawem powinien on wyjść z dołka i potwierdzić swoją silną pozycję w partii. Poglądowo różnimy się jak ogień i woda. Ale od nikogo innego, jak właśnie od niego zależy kształt i kondycja polskiej opozycji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Podoba Ci się ten tekst? Wypromuj go kliknięciem!&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-9045338871325509542?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/9045338871325509542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/zdrowie-psychiczne-jarosawa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9045338871325509542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9045338871325509542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/zdrowie-psychiczne-jarosawa.html' title='Zdrowie psychiczne Jarosława Kaczyńskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8727207399940153607</id><published>2010-08-16T18:32:00.005+02:00</published><updated>2010-08-17T09:06:21.507+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sprzeciw dla obecnej polityki Kolei Mazowieckich'/><title type='text'>Sprzeciw dla obecnej polityki Kolei Mazowieckich (1)</title><content type='html'>&lt;a href="http://reszort.blogspot.com/p/sprzeciw-dla-obecnej-polityki-kolei.html"&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_roCGJYKiXb0/TGozwKR7PQI/AAAAAAAABDg/8ZeS7MSCmlY/logoakcji.jpg" width="250/" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8727207399940153607?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8727207399940153607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/sprzeciw-dla-obecnej-polityki-kolei.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8727207399940153607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8727207399940153607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/sprzeciw-dla-obecnej-polityki-kolei.html' title='Sprzeciw dla obecnej polityki Kolei Mazowieckich (1)'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_roCGJYKiXb0/TGozwKR7PQI/AAAAAAAABDg/8ZeS7MSCmlY/s72-c/logoakcji.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5837497995814941523</id><published>2010-08-15T09:48:00.000+02:00</published><updated>2010-08-15T09:48:38.240+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory samorządowe 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka samorządowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka w Wołominie'/><title type='text'>Wołomiński pomysł na kampanię</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Coraz większymi krokami zbliżają się wybory samorządowe. Wiadomo - w mediach ogólnopolskich znów zaczną się analizy, kto w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Gdańsku. Ale wybory samorządowe to nie tylko największe miasta Polski. Warto przecież pamiętać, że wielu z nas pochodzi z mniejszych miejscowości, które również muszą sobie jakoś radzić. Zaciekawiło mnie podejście władz rodzinnego Wołomina do kampanii.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Czterdziestotysięczna miejscowość, zdominowana przez partie prawicowe, postawiła na konsekwentne promowanie wartości patriotycznych. Jednocześnie - choć dyskutowałbym tu o przypadku w zbieżności - miasto i gmina Wołomin jak nigdy dotąd zaangażowały się w promocję obchodów rocznicy bitwy warszawskiej z 1920 r., zwanej Cudem nad Wisłą. Obecne władze na czele z burmistrzem Jerzym Mikulskim wyczuły w tym wydarzeniu niezły interes i szczególnymi względami obdarzyły organizację obchodów oraz - co jest zrozumiałym następstwem -&amp;nbsp; spodziewany splendor w mediach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielokrotnie wykrzykiwane w mediach plany pana Mikulskiego - pomniki, muzea, etc - idealnie wkomponowują się w wartości starszych mieszkańców Wołomina. Wiele mówi się o starzeniu się społeczeństwa; problem ten nie omija podwarszawskich miejscowości i lokalne władze świetnie zdają sobie z tego sprawę. Mało tego; nurt ten zdają się wykorzystywać nie tylko pragnące utrzymać się na stołkach władze, ale też potencjalni jej następcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle, nie wiedzieć czemu, jak grzyby po deszczu pojawiają się nowe pisma, przeważnie bezpłatne. Inne, te funkcjonujące na lokalnym rynku już od jakiegoś czasu, najwidoczniej inwestują w kolportaż - można je bowiem odnaleźć nawet w niektórych zakątkach położonej o około dwadzieścia kilometrów dalej stolicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pismach tych oczywiście ukierunkowana politycznie publicystyka oraz - w zależności od powiązań gazety - pochwały bądź krytyka obecnych władz. Tematami wspólnymi są zaś wspomniane wyżej obchody Cudu nad Wisłą oraz osmażane komentarze dotyczące tragedii smoleńskiej. Gdyby na treściach tych gazet oprzeć obraz typowego Wołominiaka, widzielibyśmy go jako malkontenta w podeszłym wieku, który gdzieś w środku nadal jest krewkim szlacheckim awanturnikiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wołominiacy to także ludzie młodzi; to ludzie, których większym zmartwieniem są połączenia z Warszawą czy znalezienie pracy w rodzinnym mieście. To ludzie, którzy zamiast przepychanki pt. czy usunąć pomnik czołgu (notabene symbolu Wołomina) przy wjeździe do miasta chcieliby usłyszeć dyskusję na temat naprawy dróg czy poprawienia bezpieczeńtwa. To są właśnie potrzeby większości Wołominiaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lokalni politycy wydają się mieć mieszkańców swoich okolic za - a zresztą, to nie byłoby cenzuralne słowo. Pomysł na kampanię, jaką zdają się uprawiać już od jakiegoś czasu politycy jest niedorzeczny. Dyskusje o pomniki i muzea, promowanie się przy okazji obchodów ważnej uroczystości czy wydawanie gazetek - oto, według wołomińskich polityków - pomysł na zdobycie głosu w nadchodzących wyborach. Brak rozsądnej alternatywy może jednak spowodować, że ten głos zostanie oddany.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5837497995814941523?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5837497995814941523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/woominski-pomys-na-kampanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5837497995814941523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5837497995814941523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/woominski-pomys-na-kampanie.html' title='Wołomiński pomysł na kampanię'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3266000699321272234</id><published>2010-08-11T08:57:00.014+02:00</published><updated>2010-09-28T10:50:46.339+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bartosz Arłukowicz'/><title type='text'>Bartosz Arłukowicz na celowniku Napieralskiego</title><content type='html'>&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poseł Lewicy, Bartosz Arłukowicz znalazł się ostatnio na celowniku nie tylko mediów - wśród których zasłużenie bryluje; ale również na celowniku przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Grzegorz Napieralski postawił bowiem młodemu, acz już zdobywającemu dużą popularność politykowi ultimatum: albo udział w wyborach prezydenckich Szczecina, albo próba ograniczenia jego działalności politycznej.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Za taką możemy z pewnością nazwać sytuację, kiedy Arłukowicza zabrakłoby na listach wyborczych do Sejmu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. A, jak podaje &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8236826,SLD_stawia_ultimatum_Arlukowiczowi.html"&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/a&gt;, wcale nie jest to niemożliwe. Cytowany przez GW Dawid Krystek, szef szczecińskiego oddziału SLD, mówi: &lt;i&gt;Jeżeli Arłukowicz nie wystartuje na prezydenta Szczecina, to na pewno duży żal w sercu wielu członków SLD pozostanie. Tym żalem działacze naszej partii będą się kierowali, układając listy do Sejmu&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bartosz Arłukowicz został postawiony pod ścianą. Nie można bowiem powiedzieć, by start w wyborach prezydenckich Szczecina był dla niego politycznym awansem. Jak rozumieć alternatywę lidera SLD dla Arłukowicza?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiceszef komisji hazardowej stale mnoży swoją popularność. Celowo czy też nie - nieustannie bryluje w mediach. Częstokroć jest przedstawiany jako głos całej lewicy. Nie boi się wejść w polemikę z bardziej doświadczonymi kolegami. Wszystko to sprawia, że de facto stał się zagrożeniem dla pozycji Grzegorza Napieralskiego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, po uzyskaniu zaskakująco wysokiego wyniku w wyborach prezydenckich robi wszystko, by co najmniej utrzymać dobre notowania swojej osoby. Pisałem już o tym nie raz, a ostatnio w tekście &lt;i&gt;&lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/07/powyborcze-kontinuum-lewicy.html"&gt;Powyborcze kontinuum lewicy&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Z tygodnia na tydzień dochodzę do wniosku jednak, że zdobyte trzynaście procent ma posłużyć do zbudowania nie tyle potężnego SLD, co raczej autorytetu samego Napieralskiego. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A autorytet buduje się latami. Buduje się go nie tylko trzymając rękę na pulsie wewnątrz partii, ale również prowadząc dialog. Buduje się go decyzjami godzącymi interesy wielu stron. Natomiast skracanie smyczy swoim kolegom doprowadzi do kolejnego podziału, których lewica w ostatnich latach miała co niemiara.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mam nadzieję, że Bartosz Arłukowicz nie da się zaszantażować ekipie Grzegorza Napieralskiego. W trakcie kampanii prezydenckiej miałem to towarzystwo za monolit; teraz okazuje się, że lider SLD znalazłszy się na brzegu, stara się podpalić każdy most łączący go ze światem. Samotność na pewno nie pomaga w budowie autorytetu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Od Autora: w kilka godzin po publikacji tekstu poznaliśmy decyzję Bartosza Arłukowicza, o czym informuje Gazeta Wyborcza: &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8239247,Arlukowicz_nie_chce_zsylki_do_Szczecina.html?utm_source=Facebook&amp;amp;utm_medium=SM&amp;amp;utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza"&gt;Arłukowicz nie chce zsyłki do Szczecina&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3266000699321272234?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3266000699321272234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/bartosz-arukowicz-na-celowniku.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3266000699321272234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3266000699321272234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/bartosz-arukowicz-na-celowniku.html' title='Bartosz Arłukowicz na celowniku Napieralskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3842368997313365008</id><published>2010-08-10T09:22:00.004+02:00</published><updated>2010-08-12T10:44:50.147+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nasz Dziennik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>Modły o modłę Naszego Dziennika</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na kartach internetowego wydania Naszego Dziennika można przeczytać tekst p. Jacka Dytkowskiego pt. &lt;a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100810&amp;amp;typ=po&amp;amp;id=po15.txt"&gt;Bublewicz zapomniała o modlitwie&lt;/a&gt;. Autor wytyka posłance Platformy Obywatelskiej, Beacie Bublewicz, że w protokole z zaprzysiężenia prezydenta "pominęła odmówienie modlitwy za zmarłych w katastrofie smoleńskiej".&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziennikarz gazety obficie cytuje prof. Ryszarda Bendera - senatora (a jakżeby inaczej) Prawa i Sprawiedliwości, który twierdzi m. in., że to "skandaliczna sprawa", "rażący błąd i nieudolność"&amp;nbsp; etc. Zasłaniając się jego wypowiedziami p. Dytkowski próbuje zdyskredytować kolejnego polityka rządzącej partii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się nad pewną kwestią. Czy wskazanie bądź pominięcie w sprawozdaniu odmówienia modlitwy jest na tyle istotne, by poświęcać tyle miejsca w gazecie? A może skończyły się panu, panie Dytkowski, pomysły na dalszą kampanię czarnego PR wobec oponentów partii Jarosława Kaczyńskiego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla katolika, za którego - jak rozumiem - Autor się uważa, najważniejsza jest sama modlitwa. Przynajmniej tak też powinno być, idąc w zgodzie z wykładnią chrześcijańską. Modlitwa powinna być wazniejsza od informacji o modlitwie. Dlatego też nie podzielam krytyki autorstwa pana Dytkowskiego. Podejrzewam wręcz, że gdyby stosowna adnotacja była jednak umieszczona, co mogłoby znacznie wydłużyć ceremonię - niektórzy dziennikarze również by doszukali się w tym skandalu, "rażącego błędu i nieudolności". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postawiona przez prof. Bendera alternatywa, jakoby to działanie było celowym albo też dowodzącym "kompromitującej niekompetencji" polityków PO ewidentnie przypadła Autorowi do gustu. Sam zaś tekst idealnie wstrzela się w taktykę bojkotu prezydenta Komorowskiego przez polityków opozycji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modły za modłę Naszego Dziennika, jakim stała się partia Jarosława Kaczyńskiego nadal nie przynoszą skutku. Niedorzecznym wydaje się zatem fakt, że w tak żenujący sposób dziennikarz tejże gazety stanął po jednej ze zwaśnionych stron. Po tej - oczywiście - oczywistej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3842368997313365008?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3842368997313365008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/mody-o-mode-naszego-dziennika.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3842368997313365008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3842368997313365008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/mody-o-mode-naszego-dziennika.html' title='Modły o modłę Naszego Dziennika'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-6788710212033710280</id><published>2010-08-07T10:45:00.009+02:00</published><updated>2010-08-12T10:45:13.173+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krzyż przed Pałacem Prezydenckim'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podatek VAT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Czy rząd powinien leżeć krzyżem przed krzyżem? / Does the government should be lied near the cross?</title><content type='html'>&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Przeczytałem ostatnio tekst blogera podpisującego się jako Witold Adam Dyslektyk. Na swoim blogu napisał on komentarz pt. &lt;i&gt;&lt;a href="http://ostrodzki.bloog.pl/id,6265124,title,Krzyz-wszystko-nakryje,index.html?ticaid=6aac1"&gt;Krzyż wszystko nakryje&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; , w którym to doszukuje się związku między ostatnimi wydarzeniami przed Pałacem Prezydenckim, podniesieniem stawki procentowej podatku VAT oraz - choć już w mniejszym stopniu - zwieńczeniem prac komisji hazardowej. Za tło do swych rozważań zaś, Witold Adam Dyslektyk, podał zyski Platformy Obywatelskiej.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;I have read text of blogger as a signatory Witold Adam Dyslektyk. At his blog, he wrote a comment &lt;a href="http://ostrodzki.bloog.pl/id,6265124,title,Krzyz-wszystko-nakryje,index.html?ticaid=6aac1"&gt;&lt;i&gt;The cross will cover everything&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, in which he is noticing some relations between recent events form Presidential Palace and increasing VAT rate, and - but in lesser level - the culmination of the work of gambling commission. For the background to his considerations, Witold Adam Dyslektyk puts Platforma Obywatelska's profits.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Hipoteza Autora wpisu mówi, że partia Donalda Tuska zgrała informację o podwyższeniu stawki VAT z zamieszaniem przed Pałacem Prezydenckim. Spór o krzyż miał rzekomo przykryć podwyższenie VATu i zamortyzować jego przyjęcie w społeczeństwie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Szanowny Witoldzie Adamie Dyslektyku. Obie kwestie są ważne - tak podwyższenie podatku jak i&amp;nbsp; spór o krzyż są istotne, tyle że każda w innym wymiarze. Dysproporcje czasu antenowego poświęconego obu wydarzeniom wynikają zaś nie z precyzyjnej manipulacji rządu, lecz z mentalności Polaków. O wiele większe zainteresowanie i emocje wzbudza wśród nas konflikt światopoglądów - zwłaszcza tak skrajnych - niż choćby kwestie gospodarze, o których z kolei wielu Polaków ma nikłą wiedzę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poza tym jesteśmy narodem lubującym się z zabieraniu zdania w różniących nas problemach. Lubimy dyskutować ze znajomymi czy rodziną, zwłaszcza gdy w towarzystwie znajdzie się ktoś o całkowicie odmiennych poglądach. Po prostu to lubimy. A trudno jest dyskutować o podatkach - skoro i tak większość z nas reaguje podobnie, że za drogo, że jeszcze drożej etc. Natomiast konflikt wokół krzyża - to jest już świetne pole do dyskusji. Dlatego nie zgadzam się z Panem w określeniu analfabetów politycznych. My po prostu lubimy społeczno-ideologiczne spory.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W jednym się zgodzę - stwór zwany krzyżem przed Pałacem Prezydenckim został nakarmiony przez media ponad konieczność. Grupy fanatyków zebrane na Krakowskim Przedmieściu tylko nabierają sił i wigoru widząc zainteresowanie wszelkich mediów. Tak być nie powinno.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale wszystko to dzieje się, w mojej opinii, bez szczególnego bodźca Platformy Obywatelskiej. Czy, idąc proponowanym przez Pana tokiem myślenia, rząd na ten czas powinien rzucić wszystko w cholerę i leżeć krzyżem przed krzyęm? Już to widzę, jakby się dostało rządzącym. "Tak trudny okres, a ci nic nie robią! Czas nagli, kryzys u progu a ci durnie szopki odstawiają!" - szumnie grzmiałyby media, zapewne na czele z niektórymi blogerami. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Author's hypothesis says that Donald Tusk's party had coordinated informations of increase the VAT rate with events from Presidential Palace. The dispute about the cross was to cover the increase of VAT and amortize it in society.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dear Witold Adam Dyslektyk. I think both issues are important - so the tax increase and a dispute over the cross are important, but each in a different dimension. Disparities of media's time devoted to both events are not a result of the precise manipulation of the government, but of the Poles mentality.&amp;nbsp; A much greater interest and excitement&amp;nbsp; would arouse&amp;nbsp; conflict of beliefs - especially so extreme - than even economic issues, in which, by the way, many Poles have a faint knowledge.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;In fact, we are a nation which likes to express opinions in a discussion about our problems. We like to discuss with friends and family, especially when somebody has completely different point of view. We just like it. And it is quite difficult to talk about taxes - most of us thinks so: tax is too expensive, and more expensive, etc. However, the conflict around the cross is better topic of discussion. So I can not agree with your term "political illiterates". We just like the socio-ideological disputes.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;In one thing I would agree. A creature called the cross near Presidential Palace has been fed by the media more than a necessary. Groups of fanatics gathered near Presidential Palace are only gaining strength and vigor, seeing all this media's attention. This should be never happen.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;But all of that is happening, in my opinion, without any Platforma Obywatelska's initiative. Going through in proposed by you line of thinking, should the government at this time drop everything and lie near the cross? Yeah, I can imagine comments then: "It is so difficult period, and they do nothing! Crisis is coming, and these fools don't do anything!" - media's would thunder pompously, probably led by some bloggers.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-6788710212033710280?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/6788710212033710280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/czy-rzad-powinien-lezec-krzyzem-przed.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6788710212033710280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6788710212033710280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/czy-rzad-powinien-lezec-krzyzem-przed.html' title='Czy rząd powinien leżeć krzyżem przed krzyżem? / Does the government should be lied near the cross?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3731624715736127438</id><published>2010-08-05T09:19:00.007+02:00</published><updated>2010-08-12T10:45:48.299+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krzyż przed Pałacem Prezydenckim'/><title type='text'>Nieuświęcony wiec SLD</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Na odpowiedź lewicy po wydarzeniach z Krakowskiego Przedmieścia nie trzeba było długo czekać. Sojusz Lewicy Demokratycznej zapowiedział zwołanie 10 sierpnia wiecu w obronie konstytucji i świeckich wartości instytucji państwa. Głównym jego celem ma być wzywanie do usunięcia sławnego już krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. 10 sierpnia miną również cztery miesiące od katastrofy smoleńskiej.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Idea zorganizowania wiecu - w tym niewątpliwie szczególnym terminie i szczególnym miejscu - to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Zwłaszcza, że środowisko pomysłodawców wśród obrońców krzyża wzbudza skrajnie negatywne emocje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lewica niewątpliwie ma słuszny cel. Choć podobno cel uświęca środki, to krzyż&amp;nbsp; już niekoniecznie. Casus krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego wzbudza co najmniej takie same emocje jak przed dwoma dniami i nic nie zapowiada, by miały one się ostudzić. Sojusz Lewicy Demokratycznej powinien być świadomy, że organizowanie wiecu stanie się kuszącą prowokacją dla obrońców krzyża do konfrontacji. Pamiętajmy, że zebrani na Krakowskim Przedmieściu fanatycy nie bali się sprzeciwić własnym autorytetom; nie będą też mieli oporów by sprawdzić swoich sił w starciu z przeciwnikiem numer jeden.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że państwo nie potrafi w sytuacjach bezprecedensowych zapewnić spokoju na ulicach, widzieliśmy dwa dni temu. Wiec lewicy tylko doleje oliwy do ognia i pchnie dyskurs w stronę anarchistycznych przesłanek. Sprawa krzyża powinna zostać rozwiązana z większym wyczuciem i dyplomacją; tak dla dobra naszego jak i samej instytucji państwa demokratycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Apeluję do polityków lewicy. Nie idźcie tą drogą. Włożenie kija w mrowisko nie pomoże;&amp;nbsp; jedynie zwiększy różnice między obrońcami krzyża a zwolennikami jego przeniesienia. Stąpacie po cienkim lodzie, na którym - prócz Was samych - stoi całe polskie społeczeństwo. Jeden nieprzemyślany ruch i nieszczęście gotowe. A wtedy zamiast Waszego wiecu będziemy świadkami chocholego tańca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3731624715736127438?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3731624715736127438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/nieuswiecone-srodki-lewicy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3731624715736127438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3731624715736127438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/nieuswiecone-srodki-lewicy.html' title='Nieuświęcony wiec SLD'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7629170009482083678</id><published>2010-08-03T14:23:00.017+02:00</published><updated>2010-08-12T10:46:27.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krzyż przed Pałacem Prezydenckim'/><title type='text'>Quo vadis, krzyżu?! / Quo Vadis, the cross?!</title><content type='html'>&lt;div lang="pl" style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs236.snc4/39149_143875595641846_143090629053676_335775_5205941_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="125" src="http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs236.snc4/39149_143875595641846_143090629053676_335775_5205941_n.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;2010.08.05 fot. Michał Zgutka&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim tzw. Obrońcy krzyża wygrali pierwszą bitwę. Bitwę - bo inaczej tego nazwać nie potrafię. Decyzją Kancelarii Prezydenta krzyż zostanie przed Pałacem. Pierwszy gwóźdź do ukrzyżowania rządu PO i prezydenta Komorowskiego, o czym pisałem w tekście &lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/07/ukrzyzowanie-krzyzem-niezgody.html"&gt;&lt;i&gt;Ukrzyżowanie krzyżem niezgody&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, został wbity.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div lang="en" style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs236.snc4/39149_143875595641846_143090629053676_335775_5205941_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="125" src="http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs236.snc4/39149_143875595641846_143090629053676_335775_5205941_n.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;2010.08.05 fot. Michał Zgutka&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;Gathered near the Presidential Palace people - called Defenders of the Cross - have won the first battle. The battle - because I can not call it otherwise. By decision of the Office of the President, cross will stay still near the Palace. The first nail to the crucifixion of the Platforma Obywatelska's Government and the President Komorowski, as I wrote in the text &lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/07/ukrzyzowanie-krzyzem-niezgody.html"&gt;&lt;i&gt;Crucifixion by cross of contention&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, was pounded.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Choć niewielu przewidywało taki obrót sytuacji, to można było się tego spodziewać. Kumulowane od tygodni emocje musiały znaleźć gdzieś ujście. Stało się to w chwili, gdy procesja księży oraz harcerzy próbowała przenieść krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego. Przepychanki słowne i fizyczne, obrazy rodem z powstań czy rewolt - tak właśnie wyglądało przeniesienie, a raczej próba przeniesienia krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kancelaria Prezydenta zyskała odrobinę czasu - jakim kosztem? Kosztem umocnienia determinacji obrońców, kosztem zawiedzionych zwolenników przeniesienia, ostatecznie - kosztem utraty zaufania wielu wyborców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, trzeciego sierpnia dwa tysiące dziesiątego roku instytucja państwa przegrała z religijnym fanatyzmem. Co teraz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pewnością osoby odpowiadające za organizację przeniesienia krzyża mają nie lada zagwostkę. Bo chyba każda i każdy z nas jest świadomy, że przy kolejnej tego próbie zbiorą się podobne tłumy; promieniujące podobną agresją, a co gorsze - z podwojoną wiarą i przekonaniem o własnej słuszności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agresywna retoryka przykryta katolicką peleryną zdała egzamin. Już niedługo czeka nas powtórka z rozrywki, w której to administracja będzie musiała wykazać się większym taktem i - kto wie - sprytem, a przede wszystkim skutecznością. Bo do przeniesienia krzyża dojdzie, wydaje mi się, że już niebawem. Ale w jakich okolicznościach? To niesłychane, jak krzyżem można pokrzyżować całe społeczeństwo? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skrzyżujmy palce - niech ta farsa dobiegnie końca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;While a few commentators predicted this turn of situation, it could have been expected. Accumulating for the last week emotions had to find an outlet somwhere. It happened when a procession of priests and scouts tried to move the cross from the Presidential Palace. Verbal and physical challenges, images like from the uprisings and revolts - thats exactly looks moving, or rather - attempting to move the cross.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Office of the President has gained a bit of time - at what cost? At the expense of strenthening the determination of the defenders, at the expense of dissapointed supporters of the moving, finally - at the expense of losing the trust of many voters.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Today, in the third August tho thousand and ten, polish state is defeated by the religious fanaticism. What now?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Certainly, people responsible for organizing the moving of the cross have quite difficult work to do. Each one of us is aware that the next attemt will gather similar crowds, radiating a similar aggression and the worst - with doubled faith and conviction about their own equity.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Aggressive rhetoric shuttered by Catholic cloak passed the examination. Soon will come back it again, and then the administration will have to show more tact, and - who knows - cunning, and certainly more effectiveness. In my opinion the cross will move soon. But in what circumstances? It's incredible how you can thwart the whole of society by the cross!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Let's cross the fingers - let it be over. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;script language="javascript"&gt;// promuj var promuj_url=encodeURIComponent(location.href.substring(7)); var widget_url='http://www.liiil.pl/gateway.php?url='+(promuj_url);document.write('&lt;a href="'+widget_url+'" style="font:12px Arial; text-decoration:none; color:#445588;"&gt;&lt;img style="vertical-align:middle;" src = "http://www.liiil.pl/img/liiil.png" border="0" &gt; Promuj notkę&lt;/a&gt;'); &lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7629170009482083678?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7629170009482083678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/quo-vadis-krzyzu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7629170009482083678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7629170009482083678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/08/quo-vadis-krzyzu.html' title='Quo vadis, krzyżu?! / Quo Vadis, the cross?!'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-4914180066959465366</id><published>2010-07-29T08:30:00.018+02:00</published><updated>2010-08-12T10:46:53.693+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka samorządowa'/><title type='text'>Dobry samorząd, żadnych popisów / Good local government, no shows</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: bold;"&gt;Już niebawem, 12 listopada skończą się kadencje wybranych cztery lata temu burmistrzów, prezydentów miast oraz radnych. Lada chwila zacznie się kampania i medialne kalkulacje: gdzie, kto i z kim może wygrać. Przy tej okazji przypomniał mi się pewien slogan, o którym przeczytałem właśnie cztery lata temu. "Dobry samorząd, żadnych popisów" - czy jest szansa na realizację tego hasła w praktyce?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Soon, November 12, expire terms of office mayors and councilors elected four years ago. In a momment will start the campaign and media's calculations: who, where and whom. By the way I remember a slogan which I've read just four years ago. "Good government, no shows" - whether there is a chance to carry out this slogan in practice?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Precedens roku 2010 w Polsce może okazać się szkodliwy dla lokalnych polityków i lokalnej polityki w ogóle. Moje obawy uzasadnione są doświadczeniem kampanii prezydenckiej, która od początku do końca okraszona była katastrofą smoleńską. Mało tego; nic nie zapowiada, by politycy przestali patrzeć przez pryzmat Smoleńska.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Obawiam się, że cała kampania samorządowa w większości miast budowana będzie na podstawach niedawnej kampanii prezydenckiej. Zasadniczym błędem było utożsamianie wyboru kandydata na prezydenta z poparciem partii, do której on przynależał. To niepisane uwiązanie w mojej opinii wykrzywiło wynik niedawnych wyborów i wykrzywić może te najbliższe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie do końca ten problem wynika z braku lokalnej świadomości społeczeństwa. Choć to też pewien mankament, to jednak duży udział w uogólnieniu polityki samorządowej mają sami politycy. Polityczni celebryci, skupiając uwagę większości społeczeństwa na sobie, jednocześnie odwracają ją od polityki lokalnej. A to błąd. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiarę w sens wyborów samorządowych i władzy w ogóle przywracają ludzie, którzy skrupulatnie patrzą na ręcę lokalnym politykom. Znakomity komentator, Piotr Wojtyczka niejednokrotnie &lt;a href="http://piotr.wojtyczka.com/"&gt;na swoim blogu&lt;/a&gt; wytykał błędy, a niekiedy też chwalił władze Wrocławia, na czele z prezydentem Dutkiewiczem.  Redakcja serwisu &lt;a href="http://www.maszglos.pl/"&gt;Masz głos&lt;/a&gt; z kolei łącząc wiedzę teoretyczną z praktyczną, buduje świadomość wyborów samorządowych tak samych wyborców, jak i kandydatów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Powyższy paradoks paraliżuje rozwój świadomości lokalnej. My, wyborcy, nie do końca orientujemy się, gdzie, kto i z kim. Trudno nam wskazać zalety i wady poszczególnych polityków, trudno nam rozliczyć każego z nich. Oni zaś sami nie podejmują ryzyka budowania tej świadomości; duże partie bazują na ogólnych sympatiach politycznych społeczeństwa, te mniejsze - boją się utraty dotychczasowego elektoratu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Może jednak warto zaryzykować. Przykłady działalności wrocławskiej, które przytacza nam Piotr Wojtyczka, pokazują, że władze samorządowe mogą otrzymać świadome wotum zaufania lokalnej społeczności. Świadomy - ten przymiotnik robi kolosalną różnicę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Precedent of 2010 in Poland may prove harmful for local politicians and local politics in general. My fears are justified by experiences of the presidential campaign, which from beginning to end was sprinkled by catastrophe in Smolensk. Unfortunately, nothing says that politicians will no longer look through by the prism of Smolensk.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I am afraid that the whole campaign of local government in most cities will be built on the grounds for the recent presidential campaign. The main mistake there was to identify candidate for president with the political party in which he belonged. This unwritten habit, in my opinion, changed results recent elecionts and may change next.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;This problem not exactly dues to lack of local political awarness. Although its an our defect, I think the bigger part in this generalization of local policy take politicians. Political celebrities, focusing the majority of the populations, are diverting attention from the local policy. And this is a mistake.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Faith in the sense of local elections and and local authority in general restore people who look carefully at the hands to local politicians. For example, excellent commentator, Peter Wojtyczka is often indicating in &lt;a href="http://piotr.wojtyczka.com/"&gt;his blog&lt;/a&gt; some mistakes of job local politicians from Wroclaw, led by Mr. Rafal Dutkiewicz. &lt;a href="http://maszglos.pl/"&gt;Masz głos&lt;/a&gt;' editorial, combining theoretical knowledge with practical, is building awareness of local elections same for voters and candidates.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;This paradox is crippling the local consciousness. We, the voters, not really know where, who and whom. Showing adventages and disadventages of each politician is quite difficult for most of us. But even they, the politicians, dont't take the risk to build our awareness; large political parties are basing on the sympathies of voters; these smaller ones - are afraid of losing the current eceltorate.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Perhaps it's worth to take a risk. Examples from Wroclaw, which we know from Peter Wojtyczka, show that local authorities may be given an aware confidence. Aware - this adjective makes a colossal difference.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-4914180066959465366?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/4914180066959465366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/dobry-samorzad-zadnych-popisow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4914180066959465366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4914180066959465366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/dobry-samorzad-zadnych-popisow.html' title='Dobry samorząd, żadnych popisów / Good local government, no shows'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2707411691821304722</id><published>2010-07-23T09:47:00.009+02:00</published><updated>2010-08-12T10:47:27.986+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wojciech Olejniczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ryszard Kalisz'/><title type='text'>Powyborcze kontinuum lewicy</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: bold;"&gt;Gdzieś w tle ostatnich odcinków serialu posła Platformy Obywatelskiej umknęła opinii publicznej lewica. Medialny pojedynek Palikot vs Prawo i Sprawiedliwość sprawił, że żadna z partii politycznych, poza dwiema wiadomymi, nie znajduje większego zainteresowania dziennikarzy. Tymczasem w obozie Sojuszu Lewicy Demokratycznej rośnie napięcie między Grzegorzem Napieralskim a wewnątrzpartyjną opozycją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przewodniczący SLD w wywiadzie dla Polski The Times nawołuje Ryszarda Kalisza oraz Wojciecha Olejniczaka do podjęcia decyzji: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;albo nie przeszkadzacie, staracie się pomagać, albo odejdźcie, idźcie swoją drogą.&lt;/span&gt; Swoiste to upomnienie dla kolegów, ale też i przestroga dla innych - by nie wychodzili przed szereg. By krytykę stosowali jedynie wewnątrz partii. By w ten sposób przyczynili się do odbudowy lewicy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Za argument ku takiemu rozwiązaniu Napieralski podaje swój wynik w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Trzynaście procent wszystkich oddanych głosów uznaje on za wartość, którą można niebawem pomnożyć. I jeśli mówi to szczerze, z przekonaniem - wszystko w porządku, przyznaję całkowitą rację. Napieralski skupił wokół siebie w czasie kampanii prezydenckiej spory elektorat i za wszelką cenę chce się zabezpieczyć przed jego utratą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A to może spowodować publiczne powątpiewanie w słuszność i skuteczność działań Napieralskiego jako przewodniczącego SLD. Tej właśnie krytyce lider Sojuszu chce zapobiec przypominając, że choć sama w sobie jest pomocna, to wyrażana poza partią czyni więcej szkód niż korzyści.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trochę to odważne posunięcie. Olejniczak i Kalisz to od dawna znane i lubiane twarze lewicy. Pierwszy - potencjalny kandydat na prezydenta Warszawy; młody ale z bogatym życiorysem. Drugi - od wielu lat wzbudzający pozytywne uczucia; z poczuciem humoru i dystansem do samego siebie; wielu widziało właśnie Kalisza jako kandydata na prezydenta z ramienia SLD.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To kolejny już element powyborczych porządków w polskiej lewicy. W takiej sytuacji zachowanie Grzegorza Napieralskiego można interpretować dwojako. Jedno, co mi przychodzi do głowy to wersja idealistyczna: facet naprawdę wierzy w to, co robi; ma pomysł i chce go zrealizować; chce faktycznie odbudować lewicę. A jako szef ma prawo oczekiwać od swoich ludzi publicznej solidarności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale drugi scenariusz jest mniej optymistyczny. Może być bowiem też tak, że lider SLD obrósł w piórka po wyborach prezydenckich i stara się temperować wewnętrzną opozycję. Polska polityka zna przypadek (podejrzewam, że nie jeden i nie dwa) budowania własnego autorytetu, trzymania swoich ludzi krótko i żegnania się z nimi, gdy przekroczą niewidzialną linię popularności. Efektem takiej taktyki są dziwolągi pokroju IV RP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wyrokuję, który scenariusz jest bardziej prawdopodobny. Niebawem dowiemy się tego sami. Dziś bez puenty - dopisze ją Grzegorz Napieralski.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2707411691821304722?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2707411691821304722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/powyborcze-kontinuum-lewicy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2707411691821304722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2707411691821304722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/powyborcze-kontinuum-lewicy.html' title='Powyborcze kontinuum lewicy'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8885761189534807491</id><published>2010-07-21T08:33:00.004+02:00</published><updated>2010-08-12T10:47:43.244+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sezon ogórkowy'/><title type='text'>Sezon ogórkowy nie do końca</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lato ma to do siebie, że wraz z nim nadchodzi tzw. sezon ogórkowy. Instytucje kulturalne udają się na zasłużone urlopy, stacje telewizyjne emitują powtórki programów i seriali a polityka znana z tej ciekawszej strony - zamiera. Ale lato dwa tysiące dziesięć to inne lato. Choć nadal próżno szukać otwartego teatru a w telewizji nowego odcinka ulubionego serialu nie uraczysz - to polityka pozostała doskonale znanym nam i niekończącym się jarmarkiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie polityczny aspekt ogórkowości sezonu został zatracony wskutek katastrofy smoleńskiej i politycznego kalendarium. Wszystko, co się przyczyniło do wzniesienia letniej kurtyny powiązane jest właśnie albo z kwietniową tragedią, albo też z wydarzeniami wynikającymi choćby z wyborów prezydenckich i poprzedzających ich kampanii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko, co skupiało (i skupia nadal) naszą uwagę, czyli wypowiedzi politykow (Palikota, Migalskiego, Kaczyńskego czy Komorowskiego - kolejność dowolna), zamieszanie wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim, dyskusja wokół in vitro i legalizacji związków partnerskich osób tej samej płci; wszystko to ma podłoże albo tragedii prezydenckiego samolotu albo politycznego terminarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najwięcej uwagi media poświęcają tym wydarzeniom, które wynikają z obu powyższych powodów jednocześnie. Wykorzystywanie śmierci polskich polityków i urzędników pod Smoleńskiem w celu ugrania kilku kolejnych punktów procentowych poparcia - w trakcie kampanii; teraz wysługiwanie się zmarłymi w celu oczernienia politycznych przeciwników i odwrócenia uwagi od spraw istotniejszych - przykłady właśnie takich sytuacji wzbudzają najwięcej kontrowersji i zainteresowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogórkowość tego sezonu jest specyficzna i komentować ją można w dwójnasób. Można powiedzieć, że taki Palikot robi teraz karierę właśnie dlatego, że sezon ogórkowy wszedł w pełnię. Nie dzieje się nic istotnego, dlatego poseł pytający o trzeźwość prezydenta w trakcie lotu samolotem ma swoje pięć minut. Brak rzeczywiście ważnych kwestii mógłby powodować też, idąć tą drogą, zamieszanie wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Na niesłychaną, i coraz bardziej niebezpieczną skalę rozdmuchany został problem, którego nie powinno być w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się jednak, że to nie sezon ogórkowy wpłynął na popularość niektórych wydarzeń. W zasadzie na odwrót: jak pisałem na początku; to zbieg katastrofy smoleńskiej z politycznym terminarzem spowodował, że sezon ogórkowy minął nas szerokim łukiem. W tym roku polityczna posucha nam odpuściła. Ale patrząc na to, co ostatnio się dzieje - zaczynam za nią tęsknić.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8885761189534807491?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8885761189534807491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/sezon-ogorkowy-nie-do-konca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8885761189534807491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8885761189534807491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/sezon-ogorkowy-nie-do-konca.html' title='Sezon ogórkowy nie do końca'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5116145139611517628</id><published>2010-07-19T08:19:00.004+02:00</published><updated>2010-07-31T22:51:59.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><title type='text'>Forma Janusza Palikota</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janusz Palikot znów poruszył opinię publiczną; wszak sezon ogórkowy w pełni. Tym razem pod  nóż komentatorów poszedł wpis posła PO zamieszczony na jego blogu: G&lt;span style="font-style: italic;"&gt;osiewski żyje. Widziano go na peronie we Włoszczowej, jak zmagał się z Ruskimi, ale dał radę (...)&lt;/span&gt;. Opinia publiczna jest podzielona w ocenie słów Palikota; jedni uważają, że w końcu ktoś mówi prawdę, inni - że treść jego wypowiedzi jest skandaliczna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;O Januszu Palikocie mówi się ostatnio bardzo wiele; zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest on obecnie najczęściej komentowanym i cytowanym polskim politykiem. Dwa obozy, coraz bardziej skrajne, lobbują kolejno utworzenie ruchu poparcia Janusza Palikota i usunięcie go z rządzącej partii. Większość argumentów obu stron opiera się na treściach wypowiedzi Palikota. A do tych - starając się zachować ciut obiektywizmu - nie można się przyczepić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postulaty posła Platformy nie są obrazoburcze ani chamskie; owszem, są odważne, ale nie przekraczają granicy kultury czy etyki. Dostrzegli to, pytani przez Gazetę Wyborczą, prawnicy. Twierdzą oni jasno: pytania i tezy Palikota nie są bezpodstawne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inaczej sprawa się ma z... formą, w jakiej te treści są przekazywane. Notoryczne odwoływanie się do zmarłych w katastrofie smoleńskiej polityków i szydzenie z nich jest całkowicie niepoprawne. Uderza to w moralne podstawy zachowania osoby publicznej. Wypowiedzi Janusza Palikota  często przybierają charakter bezpardonowy, niekiedy bezczelny a ponadto kontrowersyjny. Retoryka przezeń używana ciągle prowokuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile forma Janusza Palikota zapewne nie szwankuje, tak już forma jego wypowiedzi - budzi niesmak. Choć postulaty i oceny, których poseł PO się podejmuje są akceptowalne i często uzasadnione, to sposób ich artykulacji zdecydowanie rzadziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośle Januszu Palikocie! &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Może warto czasem jednak przed wygłaszaniem nieprzemyślanych, często krzywdzących osądów wypić szklankę wody i zażyć krople walerianowe?  Bo forma Pana opinii i analiz wcale nie musi być zgodna z tym, co myślą ci najważniejsi - Polacy&lt;/span&gt;. Znajomy to dla Pana tekst? Ano właśnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5116145139611517628?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5116145139611517628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/forma-janusza-palikota.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5116145139611517628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5116145139611517628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/forma-janusza-palikota.html' title='Forma Janusza Palikota'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-827746356828899359</id><published>2010-07-15T12:47:00.005+02:00</published><updated>2010-08-12T10:48:12.224+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krzyż przed Pałacem Prezydenckim'/><title type='text'>Ukrzyżowanie krzyżem niezgody</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Krzyż stojący przed Pałacem Prezydenckim rodzi coraz potężniejsze konflikty. Budzi emocje, które wymykają się spod kontroli. Obrońcy krzyża zapowiadają, że nie pozwolą "Żydowi Tuskowi" usunąć symbolu z miejsca, w którym stoi. Całe zamieszanie rozkręca się na niebezpieczną skalę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Gazeta Wyborcza &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75478,8139133,To_juz_jest_wojna_pod_krzyzem.html"&gt;przedstawiła relację&lt;/a&gt; ze spontanicznej zbiórki mieszkańców Warszawy przed Pałacem Prezydenckim. Wśród zgromadzonych panuje zgodna opinia, że katastrofa smoleńska jest efektem porozumienia premierów Polski i Rosji; kwestionowane jest również polskie pochodzenie prezydenta elekta - Bronisława Komorowskiego. Dostaje się również niektórym mediom - głównie Gazecie Wyborczej i TVN.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krzyż, który stał się kością niezgody, postawiony został wskutek spontanicznej (sic!) reakcji harcerzy po tragedii pod Smoleńskiej. Nikt jednak nie mógł przewidzieć, że podzieli on Polaków; że wzbudzi tak skrajne emocje. Sami harcerze wspominają już nawet, że te reakcje są zbyt żywiołowe; że krzyż należy przenieść w inne miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego samego zdania są premier Donald Tusk i Bronisław Komorowski. Pomysł przeniesienia krzyża popieram i ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy pamiętać, że krzyża niezgody nikt nie chce się pozbyć. Nikt nie chce go zniszczyć. Mowa tu jedynie o przeniesieniu w inne okolice. Powinien on zostać postawiony w kościele, gdzie nadal byłby dostępny dla wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agresywna retoryka obrońców symbolu tragedii smoleńskiej i podjudzanie słuchaczy Radia Maryja, wsparte przez publiczne oskarżenia Donalda Tuska przez polityków PiS, mogą doprowadzić do wojny domowej. Atmosfera jest napięta do granic możliwości, a każdy ruch ze strony rządu może tę granicę przekroczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja wydaje się patowa. Fanatyzm, a tak należy nazwać zachowanie niektórych obrońców krzyża, nie uznaje tolerancji dla innego punktu widzenia. Fanatyzm, który emanuje ze społeczności zgromadzonych przez Pałacem Prezydenckim nie rokuje porozumienia. Póki co, jak sądzę, bliższe jest ukrzyżowanie krzyżem rządu Donalda Tuska.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-827746356828899359?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/827746356828899359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/ukrzyzowanie-krzyzem-niezgody.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/827746356828899359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/827746356828899359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/ukrzyzowanie-krzyzem-niezgody.html' title='Ukrzyżowanie krzyżem niezgody'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2271533847390701004</id><published>2010-07-14T08:16:00.003+02:00</published><updated>2010-07-31T22:52:52.297+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Smoleńska kontrofensywa PiS</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Język politycznej zgody przepadł w zapomnienie. Opozycyjna partia zakasała rękawy i ostro wzięła się do pracy. Wpierw Joachim Brudziński w &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Kropce nad i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; wyładowuje swą frustrację i wyznaje, że stracił cały szacunek dla Donalda Tuska po katastrofie smoleńskiej; gdzie indziej zaś (konkretnie w wywiadzie dla Gazety Polskiej) sam Jarosław Kaczyński łapie się za głowę i mówi, że nie rozumie mentalności premiera (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;To, co wyrabiał &amp;lt;...&amp;gt; po prostu nie mieści &amp;lt;...&amp;gt; się w głowie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś pamięta czasy, kiedy politycy dwóch największych partii w Polsce przekonywali (notabene chyba samych siebie) o zakończeniu wojny polsko-polskiej? Kiedy to opozycja zrezygnowała z prowokacyjnej retoryki? To musiał być efekt emocji związanych z wyborami; z kampanią i całym rozgardiaszem nią wywołanym. Te czasy minęły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobowiązania sprzed kilku tygodni poszły w siną dal; politycy Prawa i Sprawiedliwości przystąpili do frontalnego ataku na rząd Donalda Tuska, nie wahając się nawet przed angażowaniem w to tragedii z 10 kwietnia. Proszę zauważyć, że to właśnie katastrofa smoleńska znowu stała się orężem Jarosława Kaczyńskiego. On sam wraz ze swoimi dzielnymi giermkami próbuje dźgać premiera używając do tego właśnie śmierci swoich najbliższych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ataki PiS są bezpardonowe - Joachim Brudziński stawia sprawę jasno i stwierdza, że Donald Tusk powinien na stałe zniknąć z polskiego życia politycznego. Siła złego na jednego - mawiają. Trudno tu oceniać, kto jest złym bądź złem; nie ulega jednak wątpliwości, że brak kurtuazji prezentowany przez polityków partii Kaczyńskiego będzie bagatelizowany. Wszelkie ciosy są i na razie będą wymierzane bezpośrednio w Donalda Tuska; Jarosław Kaczyński świetnie zdaje sobie sprawę, że jeżeli oczerni publicznie premiera, to ani rząd ani prezydent mu nie pomogą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za jakiś rok awanturnicza retoryka zapadnie się pod ziemię; ogłoszony zostanie koniec wojny polsko-polskiej, zaś politycy PiS występować będą publicznie w owczych skórach. Wszystko po to, by wyborcy dokonali wyboru, tego oczywistego a być może nawet - naturalnego. Proste?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2271533847390701004?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2271533847390701004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/smolenska-kontrofensywa-pis.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2271533847390701004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2271533847390701004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/smolenska-kontrofensywa-pis.html' title='Smoleńska kontrofensywa PiS'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-9141588936921723347</id><published>2010-07-09T08:18:00.003+02:00</published><updated>2010-08-12T10:49:23.776+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><title type='text'>Napieralskiego wic o wice</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grzegorz Napieralski, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej zaproponował wczoraj dyskusję na temat wprowadzenia urzędu wiceprezydenta kraju. Pomysł jego autorstwa nie jest jeszcze zbyt rozbudowany; wiemy jedynie, że zastępca prezydenta mógłby być jednocześnie szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Puszczona w świat propozycja, poparta przykładem Stanów Zjednoczonych, nie wywołała jednak entuzjazmu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;I, przyznajmy szczerze, niewiele w tym dziwnego. Grzegorz Napieralski uważa, że tragedia smoleńska i jej efekty dla administracji państwa doprowadzają do sytuacji, w której Polska naraża się na śmieszność. Mowa tu oczywiście o incydencie, jaki miał wczoraj miejsce, kiedy to obowiązki prezydenta pełniło trzech ludzi na zmianę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzorowanie się na Stanach Zjednoczonych jest w wielu kwestiach co najmniej poprawne; w tej jednak, moim zdaniem, nie do końca. Trzeba przecież zdawać sobie sprawę z różnic w zadaniach i kompetencjach prezydentów USA i Polski. O ile obaj są zwierzchnikami rodzimych sił zbrojnych, tak to właśnie głowie państwa amerykańskiego konstytucja zapewnia wiele prerogatyw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urząd zaś prezydenta Polski to de facto wizytówka na arenie międzynarodowej. Dodatkowe uprawnienia, które mają realny wpływ na politykę wewnętrzną to między innymi sprzeciw wobec uchwalonej przez sejm ustawy czy inicjatywa ustawodawcza. Pozostałe kompetencje wydają się być raczej kosmetyczne i nie mają realnego wpływu na najważniejsze decyzje w państwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Stanach Zjednoczonych mieszka ponad trzysta milionów ludzi - w Polsce około osiem razy mniej. Administracja trzecim nabardziej zaludnionym krajem na świecie wymaga większej ilości urzędników; również tych na najwyższych szczeblach. I dlatego urząd wiceprezydenta jest tam jak najbardziej uzasadniony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym w Polsce jest przecież, zgodnie z konstytucją, zastępca prezydenta. Nie bez przyczyny mówi się o Marszałku Sejmu, że jest drugą najważniejszą osobą w państwie. Kto kiedykolwiek w te słowa wątpił lub miał za niepraktyczny frazes, przez ostatnie tygodnie powinien zmienić zdanie. W tak trudnej i bezprecedensowej sytuacji Polska naprawdę zdała egzamin administracyjny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to, że jednego dnia rolę prezydenta grało trzech ludzi, to konsekwencja przyjętych ustawowo norm i zwyczajów. To zdarzenie nie ośmiesza Polski w świecie a co najwyżej zwraca uwagę na drobne luki naszej legislatywy. Porównywanie Polski i Stanów Zjednocznych oraz ich administracji mija się z celem; realia panujące w obu krajach są zupełnie inne. Może Grzegorz Napieralski postanowił jedynie ciut zażartować? Wpuścić trochę amerykańskiego powietrza do naszej dusznej administracji? Nie wiem, tak czy inaczej, urząd wiceprezydenta nie jest Polsce potrzebny. I bez niego świetnie sobie poradziliśmy, czego nie przyćmi nawet - bądź co bądź ciekawy - incydent z trzema  p.o. głowy państwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-9141588936921723347?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/9141588936921723347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/napieralskiego-wic-o-wice.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9141588936921723347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9141588936921723347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/napieralskiego-wic-o-wice.html' title='Napieralskiego wic o wice'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5185514887607404252</id><published>2010-07-07T10:02:00.003+02:00</published><updated>2010-07-31T22:53:44.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etyka dziennikarska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Joanna Lichocka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Gugała'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katarzyna Kolenda-Zaleska'/><title type='text'>Quasi-etyczny przypadek Joanny Lichockiej</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nasz rodzimy, dziennikarski światek aż huczy od polemiki między Jarosławem Gugałą a Katarzyną Kolendą-Zaleską. Sprawa dotyczy oczywiście drugiej debaty prezydenckiej, w której dojść miało - według właśnie Pana Gugały - do stronniczości dziennikarki telewizji publicznej, Joanny Lichockiej. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Według redaktora naczelnego polsatowskich "Wydarzeń" Lichocka dopytywała zarówno jego jak i Kolendę-Zaleską o treść pytań adresowanych do kandydatów na prezydenta. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie posądzenia o to, że dziennikarka TVP miała zamiar uprzedzić Jarosława Kaczyńskiego o spodziewanych pytaniach. Wszystko zaś po to, by kandydat Prawa i Sprawiedliwości miał możliwość odpowiedniego przygotowania się do nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sugestie stronniczości Lichockiej wzmógł fakt, iż po jednym z jej pytań właśnie do Jarosława Kaczyńskiego, ten wyjął przygotowaną wcześniej kartkę i zaczął cytować wypowiedzi swojego kontrkandydata, stosowne do poruszonej kwestii. Wszystko wyglądało na sprawnie zorganizowane; i nie widać tam było krzty przypadku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi się czasem, że przypadki chodzą po ludziach. Może to i racja; trudno wszak było udowodnić Lichockiej złamanie etyki dziennikarskiej, a próbował już nie tylko wspomniany Jarosław Gugała, ale też choćby Grzegorz Miecugow. Dziennikarska polemika rozrosła się, a udział w niej wzięli między innymi Katarzyna Kolenda-Zaleska, Michał Karnowski i Przemysław Babiarz. W obronie Lichockiej wystosowano również list otwarty, podpisany przez kilkudziesięciu dziennikarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarzuty Jarosława Gugały dotyczyły nie tylko samej treści pytania Lichockiej - bo tu i owszem, można polemizować o subiektywności; ale również intencji dziennikarki TVP względem Jarosława Kaczyńskiego. Medialna afera sprowadza się - co tu dużo mówić - do przestrzegania zasad etyki zawodowej. A wojowanie nią, zwłaszcza w kraju, gdzie dziennikarstwo tak silnie utożsamia się z sympatiami politycznymi, nie jest bezpieczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziennikarz Polsatu wszedł na cienki lód - jego tezy nadal pozostają jedynie domysłami. Brak tu wystarczających dowodów, by rozpocząć pastwę nad Joanną Lichocką. Zwłaszcza w obliczu &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,8105733,Debata__czyli_small_talk.html"&gt;tekstu Katarzyny Kolendy-Zaleskiej&lt;/a&gt;, która zaprzeczyła, jakoby dziennikarka telewizji publicznej wypytywała ją o planowane tematy debaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wspomniałem, przypadki chodzą po ludziach. Tym razem to ludzie chodzą po przypadku. Po przypadku Joanny Lichockiej, której trudno udowodnić komitywę z prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Przy tak poważnych, w dodatku publicznych oskarżeniach konieczne wydaje się przedstawienie dowodów; w przeciwnym razie zarzuty są również pozbawione etyki. A oskarżenie (notabene o brak etyki) pozbawione etyki nie ma sensu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5185514887607404252?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5185514887607404252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/quasi-etyczny-przypadek-joanny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5185514887607404252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5185514887607404252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/quasi-etyczny-przypadek-joanny.html' title='Quasi-etyczny przypadek Joanny Lichockiej'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1808996092614780216</id><published>2010-07-05T08:41:00.004+02:00</published><updated>2010-07-31T22:54:00.910+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Presja Platformy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wybory prezydenckie za nami; konsekwentnie dmuchany balon pękł. Rzeczpospolita Polska ma nowego prezydenta, został nim Bronisław Komorowski. Co to oznacza? W jaki sposób jego zwycięstwo nad Jarosławem Kaczyńskim przyczyni się do rozwoju Polski? Czy niewielka różnica poparcia obu kandydatów może mieć drugie dno? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Serial pod tytułem "zliczanie głosów wyborczych" momentami przypominał dobry thriller. Po przeliczeniu głosów z około połowy okręgów wyborczych na prowadzenie wysunął się Jarosław Kaczyński, by ostatecznie - w końcowej fazie - oddać zwycięstwo kandydatowi Platformy Obywatelskiej. Polacy obudzili się dziś w kraju, w którym ma ona najważniejsze stanowiska. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Społeczeństwo udzieliło zarówno Komorowskiemu, ale też Tuskowi wotum zaufania, z którego prędko będzie też rozliczać. PO ma pełnię władzy i o większej nigdy marzyć już nie będzie mogła. Dziś zaczął się czas, kiedy wyborcy jak nigdy dotąd będą patrzeć na ręce Tuskowi. Wszyscy mają bowiem świadomość, że już za rok będą mogli wyrzucić ekipę premiera z wielkim hukiem, o czym zresztą sam premier w trakcie kampanii Komorowskiego wspominał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Przed Platformą Obywatelską stoi teraz niebywale trudne zadanie. Obiecywane i planowane reformy: służby zdrowia, emerytur, KRUS czy systemu oświaty muszą już niebawem wejść w życie. Już nie da się ich zamieść pod dywan; alibi w postaci wrogo nastawionego do reform prezydenta już nie będzie. Bronisław Komorowski ma za zadanie puszczać ustawy rządu w obieg; pod żadnym pozorem ich nie wetować i nie zgłaszać zbyt wielu krępujących poprawek. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Rząd wraz z prezydentem muszą zakasać rękawy i brać się do pracy. Na każde ich potknięcie czeka okazały elektorat Jarosława Kaczyńskiego i wyborcy popierający w pierwszej turze Grzegorza Napieralskiego. To właśnie oni będą najbardziej wymagającymi arbitrami rządu Platformy Obywatelskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Sądzę, że przez najbliższy rok ekipa Donalda Tuska nie udźwignie jednak ciężaru, który wzięła na swoje barki. Oczekiwania społeczne, dodatkowo podjudzane przez opozycję będą stale rosły, a każdy dzień zwłoki z planowanymi reformami będzie kosztował rząd systematyczną utratę poparcia. Oczekiwania te w końcu zderzą się z murem nie do rozbicia; skutkami starzenia się społeczeństwa oraz kryzysu gospodarczego. Choć za te kwestie rząd Tuska nie jest w żaden sposób odpowiedzialny, będzie też za nie rozliczany. Jeśli Prawo i Sprawiedliwość oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej będą w tym czasie prowadziły aktywną kampanię, to w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych Platforma może dostać od wyborców wielkiego kopa w zadek. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Póki co naszym zadaniem jest uszanowanie woli większości i szanowanie prezydentury Bronisława Komorowskiego. Mam nadzieję, że zarówno on, jak i Donald Tusk świadomi są  presji, jaka na nich spoczywa. Na nieszczęście premiera, co usłyszałem notabene w TOK FM, demokracja to najgorszy możliwy ustrój. Mało tego: lepszego jeszcze nie wymyślono.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1808996092614780216?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1808996092614780216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/presja-platformy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1808996092614780216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1808996092614780216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/07/presja-platformy.html' title='Presja Platformy'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8557111238207472800</id><published>2010-06-30T09:01:00.002+02:00</published><updated>2010-07-01T09:03:57.538+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='debata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Nieprzemyślana pastwa nad Jarosławem Kaczyńskim</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gdy Jarosław Kaczyński w trakcie pierwszej debaty stwierdził, jakoby po ewentualnej wygranej w wyborach prezydenckich miał zamiar rozmawiać o Białorusi z Moskwą, został niemal wyśmiany przez swojego konkurenta. Za ciosem poszli komentatorzy, którzy zaczęli rozpływać się nad ripostą Bronisława Komorowskiego, jednocześnie wieszając psy na Kaczyńskim. Medialna pastwa poszła w świat. Czy słusznie?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Z wypowiedzi tych emanował śmiech niemal abderycki; zaś na prezesie Prawa i Sprawiedliwości nie pozostawiono suchej nitki. Jakże to tak – idąc tym tropem – rozmawiać o Białorusi z Rosją? Właśnie tak! Mimo wszelkich różnic poglądowych między mną a Jarosławem Kaczyńskim, jedno muszę przyznać: rozmowy o Białorusi z władzami rosyjskimi są jak najbardziej na miejscu. Czy współczesna historia nie zna podobnych przypadków, kiedy to o państwie totalitarnym dyskutuje się z państwem demokratycznym (sic)?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Rosja, mimo wszelkich kierowanych pod adresem jej władz zarzutów, utrzymuje status państwa demokratycznego. I dopóki nie przestaniemy demonizować reżimu naszych sąsiadów, dopóty będziemy w nich samych widzieć tyrana. Kwestii ustroju zresztą negować nie warto, gdyż nawet popularyzowana przez Bronisława Komorowskiego encyklopedia internetowa podaje, że reżimem panującym w Rosji jest demokracja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli zatem rozwiązanie proponowane przez Kaczyńskiego jest godne potępienia, jakie go za to spotkało, wnioskuję, że Bronisław Komorowski jako prezydent nie będzie podejmował podobnych rozmów. Tak samo nie będzie o Białorusi dyskutował z Unią Europejską czy Stanami Zjednoczonymi? Logika jego riposty jest jednoznaczna i daje wiele do myślenia w perspektywie prezydentury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentatorzy idący śladem Bronisława Komorowskiego zaliczyli falstart; on zaś sam – gafę w kluczowym dla kampanii momencie. Jego sprawna riposta na wielu zrobiła wrażenie, ale entuzjazm ten był chyba przedwczesny.  Powiedzmy sobie szczerze: rzekoma wpadka kandydata PiS rozdmuchana została niesłusznie. Odkręcić to będzie niebywale trudno a co więcej, zadanie to przypada samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8557111238207472800?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8557111238207472800/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/nieprzemyslana-pastwa-nad-jarosawem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8557111238207472800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8557111238207472800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/nieprzemyslana-pastwa-nad-jarosawem.html' title='Nieprzemyślana pastwa nad Jarosławem Kaczyńskim'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3173622353574423715</id><published>2010-06-28T08:28:00.002+02:00</published><updated>2010-06-28T09:41:31.256+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='debata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Ustrzelony Jarosław Kaczyński</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Wczorajsza debata dwóch kandydatów na prezydenta, choć początkowo raczej nudna, zakończyła się ciekawym akcentem. Bronisław Komorowski przyparł Jarosława Kaczyńskiego do ściany kartką z rzekomym wydrukiem jego słów, jakoby chciał on zrezygnować z dopłat dla rolników na korzyść stworzenia europejskiej armii. Choć prezes Prawa i Sprawiedliwości zarzucił Komorowskiemu kłamstwo, minę miał nietęgą. I bez względu na to, co tak naprawdę znajdowało się na kartce – kandydat Platformy Obywatelskiej znokautował nią przeciwnika. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;To kolejna już kampania wyborcza, w której niemal główną rolę odgrywają dokumenty. Swoich przeciwników zaskakiwali już w ten sposób choćby Aleksander Kwaśniewski czy, niemal legendarny już, Stanisław Tymiński. Widocznie chwyt ten, choć trochę ryzykowny, wydaje się być opłacalny sztabom wyborczym, bowiem kolejny raz byliśmy świadkami jego zastosowania. Wczorajsza debata pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Bronisławem Komorowskim, jaka była, każdy widział. Można mówić, że chwilami była nudna, wypełniona po brzegi frazesami czy też, że nie wniosła wiele nowego. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;W ostatniej scenie jednak Bronisław Komorowski zaskoczył wszystkich, na czele z Jarosławem Kaczyńskim. Wyjął białą kartkę, niczym rasowy morderca pistolet, i powiedział, że prezes PiS nigdy nie zdementował słów, że w ramach stworzenia armii europejskiej gotów jest zrezygnować z dopłat dla rolników. Szczerze? Nie pamiętam, by ktokolwiek coś takiego powiedział. Może tak było, może nie. Ale zaskoczona, i chyba trochę wystraszona mina Jarosława Kaczyńskiego mówiła, że Komorowski trafił w dziesiątkę. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Nie podobało mi się, gdy Komorowski w trakcie debaty przerywał Kaczyńskiemu; gdy go zaczepiał i prowokował; gdy atakował i czekał na kontrę. Ale jego as z rękawa zrobił na mnie wrażenie. Podejrzewam, że na tysiącach (jak nie milionach!) innych osób również, wszyscy komentatorzy bowiem, jak jeden mąż, wychwalają zabieg marszałka sejmu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Druga tura już w najbliższą niedzielę; zwrotów akcji, jak sądzę, czeka nas jeszcze niemało. Ale uderzenie Komorowskiego lider PiS zapamięta na pewno; co najmniej do samego ogłoszenia wyników wyborów. Janusz Palikot miał rację: ustrzelili Kaczyńskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3173622353574423715?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3173622353574423715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/ustrzelony-jarosaw-kaczynski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3173622353574423715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3173622353574423715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/ustrzelony-jarosaw-kaczynski.html' title='Ustrzelony Jarosław Kaczyński'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8150613262953401617</id><published>2010-06-23T12:52:00.003+02:00</published><updated>2010-08-12T10:50:01.290+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Kuszenie Napieralskiego</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;O ile trzecie miejsce Grzegorza Napieralskiego w pierwszej turze wyborów prezydenckich nie jest wielką niespodzianką, tak dwucyfrowy wynik poparcia - owszem. Trzynaście procent to, według wielu komentatorów, suma głosów Polaków faktycznie zorientowanych na lewo oraz tych, którzy zdegustowani byli dwoma głównymi kandydatami. Bez względu na proporcje tych dwóch grup faktem jest, że Grzegorz Napieralski zebrał wokół siebie niemal dwa miliony trzysta tysięcy wyborców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;br /&gt;Od chwili zniesienia ciszy wyborczej Grzegorz Napieralski stał się celem politycznej adoracji przez Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego. Za komplementami poszły obietnice i snucie wspólnych planów. Kandydat Platformy Obywatelskiej wykorzystał fakt swej partyjności i zaczął nieśmiało sugerować poparcie ustaw SLD przez rząd. Z kolei prezes Prawa i Sprawiedliwości zmienił o sto osiemdziesiąt stopni retorykę względem lewicy, w Józefie Oleksym nagle dostrzegając polityka nie postkomunistycznego lecz lewicowego. Na to zaś niektórzy politycy Platformy zaczęli przebąkiwać o koalicji z Sojuszem. I tak dalej, i tak dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zrobi Grzegorz Napieralski? Wbrew temu, co mówią dwaj zwycięscy kandydaci na prezydenta, lider SLD ma trzecie, chyba najkorzystniejsze wyjście. Może on... pozostawić decyzję o tym, na kogo głosować w drugiej turze samym wyborcom. Łączenie się z którąkolwiek z prawicowych partii może bowiem przynieść mu więcej szkód niż korzyści. Bo, choć zaprzedanie głosów swych wyborców może nieść ze sobą zyski w postaci pewnych ustaw, tak już elektorat w takiej sytuacji mógłby poczuć się oszukany, by nie powiedzieć - wykorzystany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odcięcie się zaś od prawicowych gierek i kontynuacja znakomitej kampanii, tym razem o charakterze partyjnym, może przynieść profity już na jesieni, a na pewno w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Niemal dwa miliony trzysta tysięcy głosów poparcia dla Napieralskiego może zostać pomnożone z korzyścią dla całego Sojuszu Lewicy Demokratycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytuł tego tekstu niezamierzenie kojarzyć się może z motywem biblijnym; to najzwyklejszy przypadek. Acz, gdyby pokusić się o alegorię, chyba słuszniej byłoby przypomnieć przypowieść o talentach. Co Napieralski zrobi z trzynastoma talentami danymi od społeczeństwa? Pomnoży w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych? Czy może zakopie w prawicowej ziemi?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8150613262953401617?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8150613262953401617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/kuszenie-napieralskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8150613262953401617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8150613262953401617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/kuszenie-napieralskiego.html' title='Kuszenie Napieralskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1820117244914495368</id><published>2010-06-20T21:58:00.005+02:00</published><updated>2010-08-12T10:48:54.803+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><title type='text'>Wyborowe trzynaście procent</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Brawa, wielkie brawa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Podawane przez media już od godziny dwudziestej wyniki oscylujące w granicach trzynastu – czternastu procent poparcia dla Grzegorza Napieralskiego są niewątpliwie sukcesem tak samego lidera SLD, jak i całego środowiska lewicowego. Ten właśnie wynik jest znakomitym punktem startowym zarówno dla wyborów samorządowych jak i dla przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Ale nie czas to, by już je prognozować. Póki co należy pogratulować całemu Sztabowi Grzegorza Napieralskiego świetnie wykonanej pracy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Kilka tygodni temu rozwinąłem analizę Jacka Żakowskiego w tekście &lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/05/wygrac-znaczy-przegrac.html"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wygrać znaczy przegrać.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Postawiłem tezę, jakoby wygrana w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego lub Jarosława Kaczyńskiego miała być początkiem końca politycznego żywota kolejno Platformy Obywatelskiej bądź Prawa i Sprawiedliwości. I podtrzymuję każde napisane tam słowo – a dzisiejszy wynik Grzegorza Napieralskiego pozwala żywić nadzieję, że odbudowa lewicy właśnie się rozpoczęła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej odniósł niewątpliwy sukces; stał się języczkiem u prezydenckiej wagi. Choć bezpośrednio nie ma on już szans na wygraną w tych wyborach, to od jego właśnie słów w najbliższych dniach może zależeć wynik drugiej tury.  Natychmiast podchwycili to również dwaj kandydaci, którzy przeszli do finału. Obaj, w swoich pierwszych po ogłoszeniu wyników przemówieniach, zaczęli adorować Grzegorza Napieralskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Z pewnością to miłe, zostać docenionym przez dwóch gigantów. Zostać zaproszonym do politycznego targu, którego celem ma być transfer tysięcy głosów. Ale najmilsze, co dziś mogło spotkać Grzegorza Napieralskiego, to z pewnością ten dwucyfrowy wynik. Dlatego też mam nadzieję, że czarny koń tych wyborów nie sprzeda swoich wyborców, a Komorowski z Kaczyńskim zobaczą figę z makiem. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Przed lewicą ogromna szansa. Nie spoczywajcie na laurach, choć wyborowe trzynaście procent z pewnością takimi są. Przed wami ogromna szansa, by na stałe wpisać się na kartach historii – nie było dotąd lepszego momentu do zjednoczenia lewicy. Trzynaście procent to dopiero pierwszy krok. Pierwszy, ale niosący uzasadnione nadzieje. Utrzymajcie kampanijne tempo, a już za rok wynik SLD może być o wiele wyższy od znakomitego wyniku Grzegorza Napieralskiego. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1820117244914495368?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1820117244914495368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/wyborowe-trzynascie-procent.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1820117244914495368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1820117244914495368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/wyborowe-trzynascie-procent.html' title='Wyborowe trzynaście procent'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8188188525584900086</id><published>2010-06-18T13:42:00.007+02:00</published><updated>2010-08-12T10:51:04.309+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Droga pod górę drogą na szczyt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Onet.pl opublikował ostatnio bardzo ciekaw&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;e &lt;a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3299694,aktualnosc.html"&gt;zestawienie&lt;/a&gt;; "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zliczył wyniki wszystkich sondaży przeprowadzanych tydzień po tygodniu przez ośrodki badania opinii publicznej - TNS OBOP, CBOS, MillwardBrown SMG/KRC, PBS DGA, GfK Polonia i Homo Homini, począwszy od 26 kwietnia, kiedy byli już znani najważniejsi kandydaci i termin wyborów&lt;/span&gt;". Wyniki są &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;interesujące a całe zestawienie, dzięki ciekawej koncepcji, rzeczywiście wiarygodne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3299694,aktualnosc.html" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="320" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484079264782679042" src="http://3.bp.blogspot.com/_roCGJYKiXb0/TBtdCRF0_AI/AAAAAAAAA58/bHZgoaZnEEQ/s320/sonda%C5%BC_onet.JPG" style="display: block; height: 200px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 162px;" width="259" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot 1.: Onet.pl&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Niemal dwa miesiące temu, 26 kwietnia, trzej badani kandydaci startowali z łącznym wynikiem 80%. W ostatnim badaniu zgarnęli o pięć punktów procentowych więcej. Choć różnice między indywidualnymi wynikami były i są znaczne (dość powiedzieć, że 26 kwietnia Bronisław Komorowski miał dwunastrokrotnie większe poparcie niż trzeci w sondażu Grzegorz Napieralski), to patrząc na cały wykres widać ciekawą sprawę. Linie łączące punkty procentowe Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego są niemal swoim lustrzanym odbiciem. Gdy marszałek zyskiwał, były premier tracił i na odwrót. Potknięcie jednego wykorzystywał drugi. Doskonale uwidacznia to charakter kampanii obu najpoważniejszych kandydatów na urząd prezydenta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Ale, co ciekawsze, w każdym kolejnym badaniu zyskiwał lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej.  W ani jednym sondażu nie stracił on choćby punktu; w najgorszym wypadku utrzymywał dotychczasowe poparcie. Przypomnijmy, że startował on z wynikiem czterech procent poparcia; ostatni zaś sondaż daje mu tych procent już jedenaście. Który z pozostałych kandydatów potrafił niemal potroić swój wynik?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Wiadoma sprawa, że do wyników sondaży należy podchodzić z dystansem, wszak wszystko zweryfikują już same wybory. Po trosze żałuję, że ta kampania prezydencka była krótsza od dotychczasowych. Jak widać po sondażach, Napieralski nie tracił ani poparcia, ani zimnej krwi. Bo po wynikach jego przeciwników doskonale widać zaliczone wpadki. W tej kampanii sondażowe słupki były bardzo aktywne i faktycznie odzwierciedlały działania danego kandydata; tak zamierzone jak i te nieplanowane. A poparcie dla Grzegorza Napieralskiego systematycznie rosło. I rośnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Bez względu na wynik wyborów (choć ciekaw jestem ich niesamowicie) sztuka, jakiej już dokonał kandydat SLD to dobry prognostyk. Pojawia się bowiem uzasadniona nadzieja, że polska lewica się odradza, a następne wybory będą o wiele ciekawsze od tych, na które wybierzemy się już pojutrze. Grzegorz Napieralski już pokazał, że droga pod górę jest drogą na szczyt.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;fot1. - &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Onet.pl: &lt;i&gt;Sondaże pokazały, co zmieniła kampania (18.06.2010)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8188188525584900086?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8188188525584900086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/droga-pod-gore-droga-na-szczyt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8188188525584900086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8188188525584900086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/droga-pod-gore-droga-na-szczyt.html' title='Droga pod górę drogą na szczyt'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_roCGJYKiXb0/TBtdCRF0_AI/AAAAAAAAA58/bHZgoaZnEEQ/s72-c/sonda%C5%BC_onet.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-8893621490003961708</id><published>2010-06-16T10:29:00.004+02:00</published><updated>2010-08-12T10:51:55.617+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marek Belka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włodzimierz Cimoszewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Podkopy Komorowskiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza, jakoby miał zamiar oddać głos w wyborach prezydenckich na Bronisława Komorowskiego to z pewnością jedynie symbol. Symbol, który, choć nie niesie za sobą żadnych bezpośrednich korzyści kandydatowi Platformy Obywatelskiej, to w perspektywie czasu może okazać się decydującym o wyniku wyborów. Jeśli decyzję Cimoszewicza zestawić z wyborem nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, którym to został Marek Belka – dostrzec możemy ciekawą taktykę sztabu kandydata PO.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Do wyborów coraz bliżej; wszelkie media omawiają coraz to nowe sondaże, a kandydaci na najwymyślniejsze sposoby walczą o elektorat.  Bronisław Komorowski znalazł dosyć ciekawy pomysł na zwiększenie szans wygranej w wyborach. Próbuje on bowiem otoczyć się… autorytetami lewicy. A takimi z pewnością są Marek Belka i Włodzimierz Cimoszewicz. Obaj byli związani i identyfikowani z Sojuszem Lewicy Demokratycznej; obaj znani i cieszący się wysokim zaufaniem i popularnością wśród społeczeństwa. Obaj, w ostatnim czasie, mniej lub bardziej skojarzeni z postacią Bronisława Komorowskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Choć trudno powiedzieć, że Marek Belka włączył się w kampanię kandydata Platformy, to w świat poszła fama łącząca oba nazwiska; wszak to Komorowski zabiegał o powołanie prezesa NBP; to namaszczony tragedią smoleńską p.o. prezydenta przyczynił się do wielkiego powrotu Belki. Ten zaś, choć ostatnio było o nim cicho, nadal wzbudza zaufanie społeczeństwa. Nie da się nie zwrócić uwagi na fakt, iż Marek Belka był ściśle związany z polską lewicą w III RP; to właśnie tam zbudował swój autorytet i renomę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wkład Cimoszewicza w kampanię prezydencką jest bardziej bezpośredni; poparł on bowiem Bronisława Komorowskiego w wyścigu o prezydenturę mówiąc, że to właśnie na niego odda swój głos. Swoisty to policzek dla Grzegorza Napieralskiego, który miał prawo oczekiwać od Cimoszewicza większej solidarności ze środowiskiem lewicowym. Ale były wicepremier w rządzie Pawlaka jest obecnie senatorem niezależnym przez duże N. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wniosek stąd bardzo kuszący: Bronisław Komorowski zastawia się autorytetami lewicy; a korzyść ma z tego dwojaką. Po pierwsze, wykorzystuje sondaże dające mu największe poparcie wśród wyborców i próbuje sprytnie przenieść część elektoratu lewicowego  do swojej zagródki. Motywuje to przerażającą wizją ewentualnej prezydentury Jarosława Kaczyńskiego i przedstawia samego siebie jako jedynego, który może prezesa PiS od tej prezydentury odciągnąć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ale Komorowski chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – dosłownie! Trzeba pamiętać, że poszerzając krąg swoich wyborców o elektorat lewicy, zmniejsza też żniwo Grzegorza Napieralskiego. A ten zaś, jeśli wierzyć sondażom, jest póki co trzeci w wyścigu na fotel prezydenta i systematycznie poprawia swoje notowania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; Sprytne to zagranie, nie ma co. Demonizując Kaczyńskiego zabiera elektorat Napieralskiego. Stare porzekadło mówi, że kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada. Czy w tym przypadku też tak będzie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-8893621490003961708?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/8893621490003961708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/podkopy-komorowskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8893621490003961708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/8893621490003961708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/06/podkopy-komorowskiego.html' title='Podkopy Komorowskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-6379847683380464634</id><published>2010-05-20T11:03:00.005+02:00</published><updated>2010-08-12T10:51:28.690+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='in vitro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kościół w Polsce'/><title type='text'>Broń cię Panie Boże - przed Kościołem!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;Cierpliwość Kościoła, jak widać, skończyła się. Rada Episkopatu ds. Rodziny, na czele z bp. Kazimierzem Górnym postawiła wszystko na jedną kartę. W swoim oświadczeniu odnieśli się do kwestii popierania in vitro przez osoby korzystające z sakramentu komunii świętej. Kościelna alternatywa mówi krótko: albo komunia święta albo popieranie in vitro. Innymi słowy: nie jesteś z nami – jesteś przeciwko nam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Posunięcie to dosyć odważne, zwłaszcza w czasach powszechnego kwestionowania słuszności radykalnej polityki Kościoła katolickiego. Niemały, jak mi się wydaje, udział w całym zamieszaniu ma Nasz Dziennik, na łamach którego pani Małgorzata Pabis opublikowała krytyczny tekst pod adresem polityków przyjmujących komunię świętą, a poglądowo choć w delikatnym stopniu popierających in vitro. O pani Pabis już zresztą pisałem i pod felietonem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;a href="http://reszort.blogspot.com/2010/04/czym-jest-oswiecenie-dla-naszego.html"&gt;„Czym jest Oświecenie” dla Naszego Dziennika?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; podpisuję się jeszcze raz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Postawiona przez Radę Episkopatu alternatywa jest de facto ucieczką od dyskusji na temat in vitro. Kościół widząc swoją bezradność w kwestiach światopoglądowych przyjął dość agresywną taktykę, która może przynieść więcej szkód niż korzyści. Posługując się radykalną i niekiedy kontrowersyjną retoryką stawia pod ścianą swoich wyznawców. Daje do zrozumienia: nie jesteś z nami – jesteś przeciwko nam. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Tak radykalne ogłoszenie jest próbą. Dla przedstawicieli Kościoła z pewnością jest próbą wiary. Wszakże jest to doskonały moment by społeczeństwo raz na zawsze nawróciło się z wszelkich „grzechów”, vide z aborcji, kwestionowania patriarchatu czy właśnie in vitro. Natomiast wobec ludzi, którzy kierują się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem, jest to próba wymuszenia wyrzeczenia się własnych poglądów na znak wiary i jedności.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Tak zwana przez Kościół „produkcja ludzi” jest dla wielu z nas jedyną szansą na potomstwo, na założenie rodziny. I mam nadzieję, że niewielu da się omamić bezsensowną alternatywą. Dialog Kościoła zaczyna sprowadzać się do jednostronnego wymiaru i stoi pod znakiem gróźb i zastraszenia. Popierasz in vitro? Broń cię Panie Boże przed Kościołem! &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-6379847683380464634?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/6379847683380464634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/bron-cie-panie-boze-przed-koscioem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6379847683380464634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6379847683380464634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/bron-cie-panie-boze-przed-koscioem.html' title='Broń cię Panie Boże - przed Kościołem!'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7536095328533391102</id><published>2010-05-12T08:07:00.003+02:00</published><updated>2010-08-12T10:52:15.883+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Marszałku Komorowski, niebawem wybory</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kampania wkracza w kluczowy etap. W mediach mowa o coraz to nowych wynikach sondaży, zaś kandydujący na urząd prezydenta udzielają wywiadów, jeżdżą po kraju, uśmiechają się etc etc. Jarosław Kaczyński mobilizuje swoich partyjnych kolegów, Andrzej Olechowski dyskutuje w mediach, a Grzegorz Napieralski bryluje w Internecie. Jeden tylko kandydat pozostaje na uboczu. Do niedawna faworyt wyborów, Bronisław Komorowski wraz ze swoim sztabem – wydawać by się mogło – zaspał. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według sztabowców kandydata z ramienia PO, niebawem ruszy ofensywa Komorowskiego. Niebawem ruszy też strona www.komorowski.pl, niebawem zacznie jeździć on po Polsce i rozmawiać z wyborcami. Niebawem to, niebawem tamto. W retoryce sztabu wyborczego marszałka Sejmu nadużywa się nowego czasu: przyszłego niebawem dokonanego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podoba mi się usprawiedliwienie tej opieszałości zaproponowane przez Sławomira Nowaka, szefa sztabu Komorowskiego. Zamiast uderzyć się w pierś i powiedzieć „tak, zaspaliśmy” odwraca on kota ogonem mówiąc, że PiS zakończył żałobę. Prowadzą coraz bardziej agresywną kampanię. To nie jest żadna wymówka – co widać po malejącej różnicy poparcia w sondażach między dwoma największymi kandydatami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bronisław Komorowski póki co udzielił paru krótkich wywiadów i spotkał się z Tomasem Lisem w jego programie; za każdym razem mówiąc o planach na kampanię. Jeśli już jest w mediach, to raczej z powodu Władysława Bartoszewskiego, który zarzucił publicznie Jarosławowi Kaczyńskiemu nekrofilię. Kandydat PO zamiast zmagać się nie z politycznymi konkurentami póki co musi tłumaczyć się za swoich zwolenników. Przy całym szacunku, jaki czuję do prof. Bartoszewskiego, w mojej opinii wypowiedź pod adresem brata zmarłego prezydenta była całkowicie nie na miejscu. Ale nie o tym mowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztab kandydata Platformy chyba troszkę przekombinował. Chciał, pod pretekstem uszanowania specyficznego klimatu po tragedii smoleńskiej, schować głowę Komorowskiego w piasek – czyli zrobić niemal dokładnie to samo, co wcześniej Jarosław Kaczyński. Strzał był to jednak chybiony; lider PiS  przecież wyczekał odpowiedni moment i ruszył do ataku, a Komorowski jak planował kampanię, tak nadal ją planuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do wyborów nieco ponad miesiąc. Słupki poparcia w sondażach skaczą jak poparzone. By ta kampania miała prawdziwie emocjonujące oblicze, życzę marszałkowi Komorowskiemu, jego sztabowi wyborczemu oraz nam – wyborcom, by Platforma Obywatelska przebudziła się z letargu i wzięła do pracy. W przeciwnym wypadku 20 czerwca 2010 roku stanie się początkiem końca politycznej kariery tak Bronisława Komorowskiego, jak i kilku sympatyzujących z nim kolegów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7536095328533391102?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7536095328533391102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/marszaku-komorowski-niebawem-wybory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7536095328533391102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7536095328533391102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/marszaku-komorowski-niebawem-wybory.html' title='Marszałku Komorowski, niebawem wybory'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-6115458019272866156</id><published>2010-05-05T10:17:00.007+02:00</published><updated>2010-08-12T10:53:01.197+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jacek Żakowski'/><title type='text'>Wygrać znaczy przegrać</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;Jacek Żakowski napisał ostatnio znakomitą analizę przyszłości partii Jarosława Kaczyńskiego po ewentualnej wygranej i przegranej swojego lidera w wyborach prezydenckich. Publicysta Polityki przewiduje, że w przypadku elekcji brata zmarłego prezydenta na prezydenta, Prawo i Sprawiedliwość dosięgnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;secesja, rozłam i klęska parlamentarna&lt;/span&gt;. Kto na tym może skorzystać?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pan Żakowski słusznie stwierdza, że najprawdopodobniejszym scenariuszem jest jednak porażka Jarosława Kaczyńskiego w nadchodzących wyborach; kwestią otwartą pozostaje rozmiar tej porażki. Ale załóżmy na chwilę, że lider PiS jednak wygrywa wybory i zasiada na fotelu prezydenta. Według Żakowskiego, politycy partii Kaczyńskiego sami twierdzą, że z&lt;span style="font-style: italic;"&gt;acznie się śmiertelna walka z Platformą, Jarosław nie wytrzyma, powie coś o ZOMO, o KPP albo o agentach i klapa&lt;/span&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Coś w tym jest; trudno bowiem wyobrazić sobie inną formę kohabitacji. Dialog między ośrodkami władzy byłby raczej niemożliwy i prawdopodobnie bylibyśmy świadkami wzajemnego obrzucania się błotem i podstawiania nóg na każdym kroku. Elektorat obu partii, jak sądzę, regularnie by się kurczył. Liderzy bezradnie patrzyliby na malejące słupki i szukali kolejnych haków na przeciwnika, upatrując w tym szansy na odbudowę poparcia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Podobnie kończy się scenariusz wygranej w wyborach Bronisława Komorowskiego. Platforma Obywatelska, dysponując dwoma najważniejszymi urzędami nie będzie miała już żadnej wymówki w postaci niesprawiedliwych wet prezydenckich. Donald Tusk dysponowałby w tym przypadku, czego potrzebuje do swobodnego rządzenia: większościowej koalicji, stabilnego rządu i prezydenckiego sprzymierzeńca. Wydaje mi się jednak, że w czasach zawirowań gospodarczych, podgrzewanych atakami opozycji, trudno będzie premierowi utrzymać wysokie wskaźniki poparcia i zaufania. Rząd rozliczany będzie z każdego niepowodzenia tak, jak jeszcze nigdy dotąd.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Oba scenariusze sprowadzają się do jednego punktu: dwie największe partie będą traciły poparcie w wyniku… zdobycia władzy. Zawiedzeni wyborcy, których moim zdaniem stale by przybywało, gdzieś musieliby ulokować swoje sympatie polityczne. Możliwe, że jakiś ułamek całkowicie zrezygnowałby z korzystania z praw wyborczych, zdając się na innych. Ale większość szukałaby partii, która wyróżnia się na tle tych największych kulturą i troską o przyszłość. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;W tym momencie pierwsze skrzypce może zagrać Sojusz Lewicy Demokratycznej. Po latach dominacji partii prawicowych, polska lewica mogłaby w końcu powrócić do łask wyborców. SLD od dłuższego czasu przechodzi metamorfozę; zaczyna stawiać na młodych polityków, którzy zamiast brać udział w polowaniu na czarownice, rozmawiają o przyszłości Polski. Nie uczestniczą oni również w medialnych skandalach, za to mówią o problemach współczesnego społeczeństwa, z którymi państwo jako instytucja musi się zmierzyć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Uważam, że nawet jeśli Grzegorz Napieralski nie wygra najbliższych wyborów prezydenckich – przyszłość należy do niego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Powoli, ale konsekwentnie buduje on partię młodych dla młodych – z przyszłością i dla przyszłości. Lewico, trzymaj się – złota dekada nadchodzi! &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-6115458019272866156?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/6115458019272866156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/wygrac-znaczy-przegrac.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6115458019272866156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/6115458019272866156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/wygrac-znaczy-przegrac.html' title='Wygrać znaczy przegrać'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-4370524889846761376</id><published>2010-05-02T14:22:00.006+02:00</published><updated>2010-08-12T10:53:21.554+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bartosz Arłukowicz'/><title type='text'>Oszczędność lewicy a prawicy zupełnie różna</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W najnowszym wpisie na swoim blogu, Grzegorz Napieralski odnosi się do propozycji Platformy Obywatelskiej, by w trakcie kampanii prezydenckiej zrezygnować z billboardów promujących kandydatów. Kandydat z ramienia SLD proponuje jednak rozwiązanie o wiele rozsądniejsze, i co ważne – poparte również rozsądniejszą merytoryką.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;W tekście pt: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PO o Billboardach, czyli sztuka wypełniania pustki (programowej)&lt;/span&gt; Grzegorz Napieralski pisze tak: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(…) Jeśli sztab Bronisława Komorowskiego, który przeznacza 13 mln złotych na kampanię, rzeczywiście chce wykonać jakiś znaczący ruch w kwestii organizacji kampanii, to zawrzyjmy dżentelmeńską umowę, że ograniczamy budżety do 5 mln. To miałoby sens. Resztę oddajemy na domy dziecka. Rezygnacja z jednego kanału komunikacji sensu nie ma. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pełni zgadzam się z Autorem – to naprawdę ma sens! Wyrzeczenie się przez Bronisława Komorowskiego billboardów w momencie, gdy Platforma Obywatelska jest najbardziej medialną partią w Polsce – nie jest tak wielkim poświęceniem, za jakie przedstawiają jej niektórzy przedstawiciele. Pod peleryną oszczędności rządząca partia chce pozbawić jednego z głównych kanałów promocyjnych kandydatów z mniejszych ugrupowań. Co tam Platformie po billboardach, skoro tak wiele miejsca poświęcają jej media?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzegorz Napieralski jasno komentuje propozycję sztabu Bronisława Komorowskiego: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;13 mln złotych, czyli kwota, którą chcę wydać sztabowcy Komorowskiego, to kilkumiesięczny budżet powiatowego szpitala. Dla mnie to gorszące, że polityk wydaje takie pieniądze na komercyjną kampanię promocyjną, a z drugiej nawołuje do oszczędności.&lt;/span&gt; Trudno się nie zgodzić z liderem Sojuszu. Zestawienie tak skrajnych wartości dobitnie ukazuje, jak różnorodnym może być pojęcie oszczędności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poseł Bartosz Arłukowicz w dzisiejszym programie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kawa na ławę&lt;/span&gt; również przytacza pomysł Grzegorza Napieralskiego. To niezmiernie ważne, że tak młody polityk (notabene Bartosz Arłukowicz to najmłodszy z zaproszonych przez Bogdana Rymanowskiego gości!) dostrzega istotę propozycji lidera SLD. Szkoda, że nikt z pozostałych polityków: ani Tadeusz Cymański, ani Paweł Graś, ani Eugeniusz Kłopotek ani też Marek Jurek (co najciekawsze, również kandydat na prezydenta) nie potrafił jasno i konkretnie odnieść się do tej idei...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja także podpisuję się pod postulatem Lewicy. Kiedy jest taka możliwość, pieniądze należy oszczędzać. Wymienić je można – zwłaszcza przy okazji kampanii wyborczej - na debaty. A merytorycznych dyskusji nigdy za wiele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowne Sztaby Wyborcze kandydatów na prezydenta! Ustalcie wspólnie kwotę przeznaczoną na kampanie swoich faworytów. Różnicę między planowanymi wydatkami a tymi ustalonymi przeznaczcie na cele dobroczynne. Tych znajdzie się niemało – a walka o prezydenturę nabierze innego niż dotychczas; bardziej sprawiedliwego i moralnego wymiaru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://napieralski.blog.onet.pl/PO-o-Billboardach-czyli-sztuka,2,ID405561221,n"&gt;Tu zaś możecie Państwo przeczytać omawiany wpis na blogu Grzegorza Napieralskiego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-4370524889846761376?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/4370524889846761376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/oszczednosc-lewicy-prawicy-zupenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4370524889846761376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/4370524889846761376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/oszczednosc-lewicy-prawicy-zupenie.html' title='Oszczędność lewicy a prawicy zupełnie różna'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5708877155780799860</id><published>2010-05-01T10:28:00.003+02:00</published><updated>2010-08-12T10:53:59.474+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lech Kaczyński'/><title type='text'>Pseudomartyrologia im. Lecha Kaczyńskiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Nie myślałem, że dam się sprowokować do udziału w tej dyskusji; tym bardziej, że wytrzymałem już równe trzy tygodnie. Przepraszam, ale już nie mogę: stadiony, ulice, mosty i parki… Pomniki, rzeźby, popiersia i obrazy…  Być może niebawem szkoły, instytuty, galerie i muzea. Co jeszcze? Co jeszcze padnie ofiarą maniakalnej tendencji zgłaszania do patronatu im. Lecha Kaczyńskiego?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Kontrowersyjne pomysły spływają z całego kraju i z niektórych rejonów świata. Kilka przykładów. Kraków: aleja im. Lecha i Marii Kaczyńskich. Sieradz: rondo im. Lecha Kaczyńskiego. Warszawa: Stadion Narodowy im. Lecha Kaczyńskiego. Bydgoszcz: most im. Lecha Kaczyńskiego (most widnieje póki co dopiero w projektach architektów, ale już ma patrona!). Tbilisi: ulica im. Lecha Kaczyńskiego. Można tak jeszcze długo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Na każdą śmierć jest za wcześnie; każda boli i na żadną nie jesteśmy przygotowani. Szczerze mi żal wszystkich, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Ale oprzytomnijmy: był to wypadek samolotu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Jeszcze w trakcie trwania żałoby narodowej rozprzestrzeniający się problem dostrzegł filozof, Piotr Balcerowicz. W rozmowie z dziennikarzem radia TOK FM stwierdził, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach. Bo wszyscy kiedyś umrzemy&lt;/span&gt;. Z kolei arcybiskup Józef Życiński przypomina, że tragicznie zmarli są ofiarami – a nie męczennikami, jak już niektórzy w dyskursie publicznym określają. Powtarzam: są ofiarami, w żadnym wypadku zaś męczennikami. A to właśnie usilne, bezpodstawne i często nieszczere wybielanie postaci Lecha Kaczyńskiego jest powodem tego show, o którym pełno w mediach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Staram się wiele zrozumieć. Ale tendencję do nadawania patronatu Lecha Kaczyńskiego wszystkiemu, co stoi, bądź będzie stało na polskiej ziemi uważam za – przepraszam – chorą. Pomysłodawcy coraz to nowych miejsc, które „zasługują” na patrona w postaci zmarłego prezydenta popadli w błędną spiralę. Zaślepieni całą pseudomartyrologią nie potrafią już obiektywnie ocenić ani życiorysu ani prezydentury Lecha Kaczyńskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Za fanatykami zaś pójdą całe gminy i powiaty – jakże to bowiem nie mieć takiego symbolu na swoim podwórku? Ani się obejrzymy, a utoniemy w kulcie Lecha Kaczyńskiego, lobbując w Watykanie jego prędką kanonizację. Przesadzam? Oby.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5708877155780799860?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5708877155780799860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/pseudomartyrologia-im-lecha.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5708877155780799860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5708877155780799860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/05/pseudomartyrologia-im-lecha.html' title='Pseudomartyrologia im. Lecha Kaczyńskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1593641602966858995</id><published>2010-04-30T09:35:00.011+02:00</published><updated>2010-08-12T10:54:31.594+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nasz Dziennik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>"Czym jest Oświecenie" dla Naszego Dziennika?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: arial; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Małgorzata Pabis, publicystka Naszego Dziennika napisała ostatnio tekst, który skłonił mnie do polemiki. Autorka w tekście &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nawrócenie czy świętokradztwo i hipokryzja?&lt;/span&gt; przedstawia, jak to, tu cytat: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;w czasie Mszy św. odprawianych po katastrofie prezydenckiego samolotu można było dostrzec polityków, którzy przystępowali do Komunii Świętej, choć wcześniej deklarowali swe poparcie dla zapłodnienia in vitro.&lt;/span&gt; Dla przykładu tej, jakże potępianej postawy, podaje… marszałka Bronisława Komorowskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziennikarka Naszego Dziennika poddaje pod wątpliwość szczerość osób przyjmujących Komunię Świętą a jednocześnie popierających zapłodnienie in vitro. Tekst naszpikowany jest wypowiedziami przedstawicieli Kościoła katolickiego, nietrudno się domyśleć – stanowczo krytykujących takie postępowanie. Autorka, tytułem przykładu karygodnego występku,  podaje w tekście nazwisko Bronisława Komorowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Małgorzato, czytywała Pani może Kanta? Serdecznie polecam; w artykule &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czym jest Oświecenie&lt;/span&gt; Immanuel Kant odpowiada na pytanie postawione w tytule, ale również wyjaśnia różnicę między korzystaniem z własnego rozumu prywatnie i publicznie. Tekst nie jest długi, w sieci można go łatwo odnaleźć, w zależności od sformatowania ma cztery, pięć stron. Pani Małgorzato – polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kant pisze między innymi, że reprezentując jakąś instytucję, w tym przypadku mówimy o Kościele – jako o zrzeszeniu katolików, nie należy kwestionować odgórnych reguł i norm. Są to bowiem prawdy, które powinniśmy uszanować; zaś ich podważanie, zwłaszcza gdy zobowiązani jesteśmy do ich przestrzegania, mogłoby prowadzić do przykrych konsekwencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym innym natomiast jest publiczny użytek rozumu; kiedy publicznie wyrażamy własne zaniepokojenie treścią i znaczeniem pewnych poglądów. Podejmując publiczny dyskurs na dany temat, nierzadko krytykując go – robimy to dla obopólnego dobra. Robimy to w wierze, że dyskusja o niedoskonałości jakiegoś poglądu wykrystalizuje go, pomoże mu ewoluować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kant w swoim tekście podaje bardzo prosty przykład. Jako podatnicy jesteśmy zobowiązani do regulowania pewnych należności względem państwa. Krytyka podatków może sprowadzić się do niemiłych dla nas sankcji i zagrozić stabilności instytucji, jaką jest państwo. Natomiast podjęcie dyskusji i wyrażenie własnego zdania w kwestii, na przykład, niesprawiedliwości podatków jest jak najbardziej uzasadnione. Daje możliwość polemiki i poprawienia omawianej kwestii. Co ważne, publiczny użytek z własnego rozumu nie zabrania dalszego udziału w danej instytucji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analogicznie: wypowiedzi Bronisława Komorowskiego należy traktować jako głos w dyskusji na temat in vitro. Musimy pamiętać, że ludzie władający państwem są zobowiązani opiekować się interesem wszystkich jego mieszkańców. Delikatna aprobata in vitro Komorowskiego nie dyskwalifikuje go jako katolika a świadczy zaś o zrozumieniu potrzeb niektórych Polaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nietrudno znaleźć powiązania między sytuacją opisaną przez Autorkę a tą z artykułu Kanta. Z tym, że publicystka Naszego Dziennika celowo jednoznacznie interpretuje omawianą kwestię. Upadek rozumu czy - przytaczana przez Panią Pabis - hipokryzja?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O zgrozo, wspomniany wyżej artykuł niemieckiego filozofa pochodzi sprzed dwustu dwudziestu sześciu  (sic!) lat. Nasuwa mi się jedno pytanie. Czy tekst Pani Pabis jest zatem publicznym odrzuceniem wartości Oświecenia: własnego rozumu? Czy może, dość nieudolną, próbą zdyskredytowania jednego z kandydatów na prezydenta w oczach prawicowego elektoratu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.&lt;br /&gt;Zainteresowanym: &lt;a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100430&amp;amp;typ=wi&amp;amp;id=wi11.txt"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nawrócenie czy świętokradztwo i hipokryzja?, &lt;/span&gt;Małgorzata Pabis, Nasz Dziennik (30.04.2010), Nr 101 (3727)&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1593641602966858995?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1593641602966858995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/czym-jest-oswiecenie-dla-naszego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1593641602966858995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1593641602966858995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/czym-jest-oswiecenie-dla-naszego.html' title='&quot;Czym jest Oświecenie&quot; dla Naszego Dziennika?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-9184634180823498758</id><published>2010-04-28T10:11:00.006+02:00</published><updated>2010-08-12T10:54:56.155+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja publiczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>"Solidarni 2010" - Cyceronie, co ty na to?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;O tempora, o mores! To niewiarygodne, co zrobiła publiczna telewizja. Program pierwszy Telewizji Polskiej wyemitował niemal dwugodzinny film agitujący do oddania głosu w wyborach prezydenckich na Jarosława Kaczyńskiego. Film dokumentalny Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego pt. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Solidarni 2010&lt;/span&gt; wywołał burzę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Koncepcja filmu jest prosta: wykorzystanie tragedii smoleńskiej do oczernienia rządu i mediów, do „odkrycia” spisku Rosjan, koniec końców – do politycznej agitacji: głosowania na lidera Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach prezydenckich. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pan Pospieszalski, wspaniały niegdyś gitarzysta Czerwonych Gitar, nabrał wiatru w żagle. Jeszcze w trakcie trwania żałoby narodowej bowiem (15 kwietnia br.) wyemitowano jego program pt. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Warto rozmawiać&lt;/span&gt;, w którym to dziennikarz ewidentnie podpowiada swojemu rozmówcy, co ten ma powiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Duet Stankiewicz – Pospieszalski ma najwyżej nie lada problem ze zrozumieniem etyki dziennikarskiej. Zaś emitująca film Telewizja Polska wypaczone pojęcie telewizji publicznej. Nie wierzę, że ludzie odpowiadający za włączenie filmu do ramówki nie byli świadomi treści, jakie są w nim zawarte. Doszukiwanie się spisku Rosjan, dyskredytowanie mediów czy obwinianie winą rządu Tuska za katastrofę smoleńską to niewyobrażalny skandal. Twórcy byli jednak na tyle sprytni, by wysłużyć się fanatykami spotkanymi na Krakowskim Przedmieściu – bowiem opinii Pospieszalskiego ani Stankiewicz, tym bardziej tak radykalnych, nie uraczysz. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Twórcy filmu stworzyli propagandową kompilację wypowiedzi prywatnych osób o jaskrawych poglądach, przedstawiając je za normę; za głos społeczeństwa, za głos nas wszystkich. Wykorzystali oni tragedię do gry politycznej; do zdyskredytowania politycznych przeciwników partii Jarosława Kaczyńskiego na zasadzie: nie jesteś z nami – jesteś przeciw nam. Pod naiwnym pretekstem pragnienia otwarcia wszystkim oczu na prawdę, aktywnie włączyli się do kampanii wyborczej kandydata PiSu. Przekaz bowiem jest zaskakująco prosty: "wszyscy są źli, tylko nie my. Pozostał jeden patriota, na którego powinniśmy oddać swój głos". &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wstyd mi za autorów filmu i za, a może przede wszystkim, Telewizję Polską. T&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;o żenujące, jak niski  poziom zaprezentowała para twórców propagandowego materiału i publiczna telewizja.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; Dziennikarzom, mimo etykietki tzw. czwartej władzy, nie wolno wszystkiego. Cyceron przewraca się w grobie... Co za czasy! Co za obyczaje! Quousque tandem abutere, TVP, patientia nostra?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-9184634180823498758?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/9184634180823498758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/solidarni-2010-cyceronie-co-ty-na-to.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9184634180823498758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/9184634180823498758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/solidarni-2010-cyceronie-co-ty-na-to.html' title='&quot;Solidarni 2010&quot; - Cyceronie, co ty na to?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3834244823019953197</id><published>2010-04-27T08:45:00.012+02:00</published><updated>2010-08-12T10:55:27.256+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marek Migalski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Kaczyński'/><title type='text'>Dosyć niemerytorycznej martyrologii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;Cytując Jerzego Stuhra, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;śpiewać każdy może&lt;/span&gt;, ale objąć urząd prezydenta - już niekoniecznie. Spośród wszystkich, zgłoszonych do Państwowej Komisji Wyborczej kandydatur, realne szanse wygranej, w mojej opinii, mają jedynie trzy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Dwóch murowanych kandydatów, tu chyba wszyscy się ze mną zgodzą, to Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński. Reprezentanci największych partii w Polsce są, teoretycznie, najpoważniejszymi kandydatami do pojedynku w drugiej turze wyborów. Luigi Geninazzi, publicysta włoskiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Avvenire &lt;/span&gt;również dostrzega, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;głównymi rozgrywającymi będą zawodowy polityk, który jest zbyt serio, czyli Bronisław Komorowski i silny bojownik bez skrupułów, jakim jest Jarosław Kaczyński, bardziej niż kiedykolwiek alter ego Lecha&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Zbytnia pewność siebie ich sztabów wyborczych może przynieść jednak zaskakującą porażkę, a to za sprawą kandydatury Grzegorza Napieralskiego. Jego polityczna postawa może popsuć szyki któremuś z ww. kandydatów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; Oczywiście trudno mu będzie oderwać metkę słabych notowań lewicy na polskiej arenie politycznej, ale to my musimy pamiętać, że wybieramy człowieka a nie partię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;A jeśli ten człowiek nie pochodzi z rządzącej partii to jeszcze lepiej. Tym bardziej, jeśli nie pochodzi również z największej partii opozycyjnej. Jego działania jako prezydenta nie będą naznaczone piętnem politycznego uwiązania. To zaś gwarantuje nam, suwerenowi, mentalne przewietrzenie urzędu prezydenta, o którym pisałem już poprzednim razem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Polacy przyzwyczaili się do praktycznie dwupartyjnej izby parlamentu, w której obie partie wodzą za nos kilka mniejszych ugrupowań. Taki system nie jest ani praktyczny ani elastyczny; żyjemy w dobie alternatywy: PO - PiS, PiS - PO. I tę alternatywę przekładamy na wszystko, co kryje się pod płaszczem polskiej polityki.  Cytując Kanta: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dosyć! (Genug!) &lt;/span&gt;Prezydent spoza tego środowiska miałby okazję trzymać na łańcuchu oba, ciągle szczekające na siebie, psy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Po sztabie wyborczym, również tym nieoficjalnym, Jarosława Kaczyńskiego możemy spodziewać się ciosów ciut poniżej poziomu – o ile nie pasa, to na pewno etyki. Już przecież Marek Migalski na swoim blogu stosuje znakomity zabieg erystyczny sugerujący, że wybór brata prezydenta na prezydenta jest nie tylko najlepszym, ale również naturalnym. Oczywista, a jakże, oczywistość!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Obawiam się, że nadchodząca kampania, mimo, że krótsza, to obfitować będzie w nieetyczne chwyty. Wysługiwanie się tragicznie zmarłymi politykami w celu zdobycia kolejnych punktów procentowych może stać się kluczem do sukcesu. Kto aktywniej będzie lawirował między sondażami a uczuciami wyborców, ten może wygrać wyścig.  Tak być może, ale nie musi. Pamiętajmy, że to od nas zależy – czy po raz kolejny damy się złapać na chwytliwe, martyrologiczne przemowy czy też weźmiemy pod uwagę merytoryczne i perspektywiczne argumenty. Martyrologia nijak jest merytoryczna, tym bardziej więc nie powinniśmy tych pojęć mylić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Nie zmarnujmy głosu – każda i każdy z nas ma tylko jeden.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3834244823019953197?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3834244823019953197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/dosyc-niemerytorycznej-martyrologii.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3834244823019953197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3834244823019953197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/dosyc-niemerytorycznej-martyrologii.html' title='Dosyć niemerytorycznej martyrologii'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-1076642383465084981</id><published>2010-04-23T10:53:00.009+02:00</published><updated>2010-08-12T10:55:50.973+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Napieralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sojusz Lewicy Demokratycznej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><title type='text'>Grzegorz Napieralski politycznym suflerem?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;Obyło się bez niespodzianki i to Grzegorz Napieralski będzie z ramienia SLD startował w wyścigu na fotel prezydenta. Na posiedzeniu zarządu Sojuszu Lewicy Demokratycznej członkowie partii wybrali swojego kandydata w nadchodzących wyborach prezydenckich. A Grzegorz Napieralski podjął wyzwanie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; Po tragicznej śmierci Jerzego Szmajdzińskiego, partia została bez przedstawiciela w wyborach. Przewodniczący SLD powiedział, że zamierza kontynuować to, co zaczął Jerzy Szmajdziński. Że patrzy daleko w przyszłość, bo to ona jest najważniejsza. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;A zatem kości zostały rzucone. Karty niemal wszystkie odkryte - choć tej, jak się zdaje, najważniejszej nadal nie widać. Profesor Radosław Markowski sukces Napieralskiego w wyborach uzależnia właśnie od kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Jak tłumaczy, jeżeli ten będzie rzeczywiście groźny, elektorat SLD zagłosuje jednak na Bronisława Komorowskiego z Platformy Obywatelskiej, aby tylko nie dopuścić do prezydentury partii Jarosława Kaczyńskiego. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Grzegorz Napieralski stoi zatem w dość trudnej sytuacji. Organizacja kampanii wyborczej, model prezentowanej polityki oraz sposób eksponowania wizji przyszłości  z pewnością uzależnione będą od decyzji PiSu. Jednak już teraz Przewodniczący SLD powinien uśmiechnąć się do Aleksandra Kwaśniewskiego. Były prezydent bardzo dobrze prezentował się w wywiadach podczas żałoby narodowej; biły od niego spokój i kultura, czyli dwie cechy tak bardzo pożądane w polskiej polityce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Kandydat SLD nie może jednak pozwolić sobie na żadne ryzykowne zagrania w trakcie kampanii wyborczej. Jedno potknięcie może nie tylko zdyskredytować go jako potencjalnego prezydenta, ale również partię w oczach wyborców. A w sytuacji, gdy Sojusz nadal znajduje się nieopodal magicznej granicy być albo nie być, taki błąd może wiele kosztować.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;My zaś – jako wyborcy – pamiętajmy, że Grzegorz Napieralski to przede wszystkim młoda twarz w polskiej polityce. To szansa na przewietrzenie urzędu prezydenta i pokazanie innej jego strony: uśmiechniętej, energicznej i przyjacielskiej. Obecnie jesteśmy widzami spektaklu, w którym gra praktycznie tylko dwóch aktorów – PO i PiS. Jeżeli suflerem jest prezydent z ramienia którejkolwiek z tych partii – nie gwarantuje to spokoju na scenie. Prezydentem powinien zostać ktoś niezależny od przepychanek dominujących partii, ktoś młody i reprezentacyjny; uśmiechnięty ale i stanowczy. Prezydentem powinien zostać Grzegorz Napieralski. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-1076642383465084981?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/1076642383465084981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/grzegorz-napieralski-politycznym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1076642383465084981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/1076642383465084981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/grzegorz-napieralski-politycznym.html' title='Grzegorz Napieralski politycznym suflerem?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-878256802569903520</id><published>2010-04-12T09:22:00.001+02:00</published><updated>2010-04-28T18:19:04.930+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żałoba'/><title type='text'>Milczenie - to jeszcze nie cisza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Cytując pewnego Noblistę: "Jak wiele musimy powiedzieć, by nas słyszano w chwili, gdy milczymy."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Okryjmy jednak milczeniem najbliższy czas; gdyż jak to powiedział Władysław Grzeszczyk, "milczenie - to jeszcze nie cisza".  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-878256802569903520?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/878256802569903520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/milczenie-to-jeszcze-nie-cisza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/878256802569903520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/878256802569903520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/04/milczenie-to-jeszcze-nie-cisza.html' title='Milczenie - to jeszcze nie cisza'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7415093506898540038</id><published>2010-03-11T09:18:00.002+01:00</published><updated>2010-06-16T17:36:03.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Artur Domosławski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ryszard Kapuściński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='precedens'/><title type='text'>Precedens Kapuścińskiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Przeczytałem. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Półtora tygodnia zajęło mi przeczytanie efektów wielomiesięcznej pracy Artura Domosławskiego; półtora tygodnia na poznanie Ryszarda Kapuścińskiego. Pięćset sześćdziesiąt pięć stron; dziesięć dni; kilkanaście, może kilkadziesiąt godzin łącznie. To dużo czy mało? Jak poznać człowieka w kilkadziesiąt godzin? Jak, jeśli już się o to pokusimy, go ocenić? Na podstawie niecałych sześciuset stron? &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pamiętam, jak po przeczytaniu nieco ponad sześćdziesięciu miałem w myślach gotowy esej; cały, od początku do końca tekst, polemikę. Po tych kilkudziesięciu stronach w mojej głowie kłębiło się mnóstwo myśli, komentarzy. Jak zatem odnieść się do prawie sześciuset stron pracy Artura Domosławskiego? Każda niemal strona przynosiła kolejne wątki, które sam chciałem skomentować, wyrazić własne zdanie, często polemiczne; niekiedy niepozbawione krytyki, kiedy indziej wychwalające rzetelność Autora.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Bardzo bliska mi osoba, której ufam całym sobą zainspirowała mnie do innego rozwiązania. Do cyklu felietonów i esejów; do napisania pojedynczych komentarzy do pojedynczych wątków. I to właśnie tej osobie dedykuję każdy z tych tekstów; każdą z myśli, każdy z komentarzy, które będą tu regularnie się pojawiać. Dziękuję.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pamiętam radę, jaką dał mi Adam Rafalski, który wprowadzał mnie w praktyczne tajniki dziennikarstwa. Pisz szczegółowo, unikaj ogólników, mówił. Z drugiej zaś strony: socjologowie mawiają o typowo męskim postrzeganiu świata; od ogółu do szczegółu. Oba wyznaczniki uszanuję.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ten tekst w zamyśle ma być wstępem do owego cyklu, na który się porwę. Staję zatem przed dylematem, z którym musiał sobie poradzić Artur Domosławski. Od czego zacząć?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Na pierwszy ogień rzucę własną refleksję, którą z czasem będę się musiał uporać. Niech będzie to refleksja, od której zacznę dyskusję o Ryszardzie Kapuścińskim.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Krytycy, jak podejrzewam – w większości są nimi ci, którzy nie przeczytali książki, niczym rzep na psim ogonie uczepili się kontaktów Kapuścińskiego z komunistycznymi władzami Polski. Nawet dla mnie, dla młodego człowieka, ocena tego nie jest łatwa. Bo, choć jestem uwolniony od cienia historii PRL, to stoję przed żelazną kratą mentalności Polaków. Polega ona na tym, że zestawienie rzeczowników „współpraca”, „komunizm”, „socjalizm” dyskredytuje każdego w oczach opinii publicznej. Peerelowska metka jest trudna do oderwania. Polowanie na czarownice, jak nazywa je Domosławski, a którego to świadkami jesteśmy od kilku lat sprawiło, że większość ludzi ma zakodowane powyższe słowa jako synonimy zdrady i najgorszego łajdactwa. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Dlatego też ja, w tym tekście, nie porwę się na ocenę. Po części dokonał tego sam Domosławski; ja mógłbym jedynie wyrazić własną o tym opinię. Ale nie dziś. Chcę za to zwrócić uwagę na mechanizm, w którego tryby wchodzimy podejmując się oceny moralnej komunistycznej przeszłości Ryszarda Kapuścińskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Próby ocen Kapuścińskiego mogą być niebezpieczne i każdy, kto podejmie się zadania, musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji, jakie ta ocena ze sobą niesie. Z jednej strony, krytycy współpracy muszą liczyć się z tym, że zostaną posądzeni o niwelowanie talentu i osiągnięć Kapuścińskiego. Zdobył on ogromną sławę i szacunek zarówno w kraju, jak i za granicą. Jest niekwestionowanym autorytetem wielu ludzi na całym świecie; dlatego też, by krytyka odbiła się większym echem, należałoby konsekwentnie walić głową w mur; rozdmuchać sprawę na niesprawiedliwą skalę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ci zaś, którzy spróbują usprawiedliwić jego polityczną przeszłość, muszą mieć świadomość, że sami tworzą precedens. Precedens do uwolnienia od mentalnej odpowiedzialności za „grzechy” z przeszłości. A grono podejrzanych o takie występki jest z pewnością niemałe; wśród wszystkich, którzy utrzymywali kontakty z komunistycznymi władzami na pewno znajdzie się niejeden, który na miano łajdaka zasłuży. Dlatego usprawiedliwianie Kapuścińskiego może być precedensem, z którego owi ludzie będą mogli śmiało korzystać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Powyższy schemat dotyczy nie tylko tego jednego wątku. Wydaje mi się, że odnosi się on do niemal każdej oceny, każdego wątku z życia Mistrza Reportażu. I właśnie dlatego tą myślą chciałem rozpocząć cykl rozważań nad Kapuścińskim. Ergo: bardzo ważnym jest, by być świadomym konsekwencji, jakie niosą ze sobą oceny innych. Niby banał, ale…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7415093506898540038?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7415093506898540038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/03/precedens-kapuscinskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7415093506898540038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7415093506898540038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/03/precedens-kapuscinskiego.html' title='Precedens Kapuścińskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5771346763995748536</id><published>2010-02-23T09:15:00.003+01:00</published><updated>2010-08-12T10:56:22.017+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Obniżenie wieku wyborczego - moim zdaniem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 78%; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ostatnio dodany tekst wzbudził największą, jak dotąd, dyskusję na Reszorcie. Komentarze, pominąwszy te prowokacyjne, niekiedy dotyczyły czegoś, czego w tekście „(Nie)rozsądek Migalskiego” tak naprawdę nie było. Niektórzy Komentatorzy felietonu skupili się na ocenie pomysłu Platformy Obywatelskiej; nie zaś na temacie, który poruszyłem. Stąd kilka nieporozumień. Chciałbym uzupełnić dyskusję, wyrażając własne zdanie na temat proponowanego obniżenia wieku, w którym nabywa się prawa wyborcze. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Gwoli jasności; partia Donalda Tuska podsunęła opinii publicznej pomysł, zgodnie z którym czynne prawo wyborcze mogliby nabyć już szesnastolatkowie. Komentatorzy podzielili się w ocenie pomysłu; jedni uważają, że Tusk pragnie za wszelką cenę poszerzyć swój elektorat (w końcu to Platforma ma największe poparcie młodych), inni zaś uważają, że jest to przeniesienie odpowiedzialności na młodych i umożliwienie im wyboru. Sprawa zaiste ma dwa oblicza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Platforma Obywatelska złapała wiatr w żagle i stara się go maksymalnie wykorzystać. Tusk i jego kompania zdają sobie sprawę z tego, że angażując w wybory młodzież, PO może wiele zyskać. Młodzi, potencjalni wyborcy, mają świeże umysły, wolne od historycznych ocen, skupione zaś na bieżących wydarzeniach. Główny oponent Platformy z kolei nie może pochwalić się sympatią młodzieży – i tym większy raban ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Pomysł obniżenia progu uzyskania praw wyborczych jest również, bez względu na to, czy zostanie przyjęty, oczko w stronę licealistów. Premier daje do zrozumienia: myślę o Was, chcę na Was postawić, jesteście przyszłością tego kraju. A co jeśli nie uda się tego wprowadzić w życie? To źli, niedobrzy pisowcy! Fantastyczne zagranie PR-owe. I już kilka punktów procentowych w górę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ale jest i druga strona medalu; której nie odrzucam, mało tego: biorę pod uwagę. Umożliwienie młodym wyboru to uznanie ich za równorzędnego partnera do rozmów. To danie do zrozumienia, że Tusk dostrzega potencjał młodzieży; ich dojrzałość i odpowiedzialność. Przyszłość należy do młodych i oni również powinni mieć możliwość wyboru. Wielu z obecnych szesnastolatków ma bardziej wysublimowane poglądy od niejednej sejmowej osobistości. Wielu z nich potrafiłoby konkretniej uargumentować swoje racje i zaproponować rzetelniejsze pomysły na rozwój.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Krytycy pomysłu twierdzą, że szesnastolatkowie nie znają tzw. „życia”; są na utrzymaniu rodziców i trudno im wyobrazić sobie realia, jakimi kieruje się dorosłe życie. Inni zaś twierdzą, że przy wyborze młodzież kierowałaby się nie kompetencją a sympatią bądź medialnością. Mili! Gdyby przyjąć za kryterium posiadanie aktu własności mieszkania oraz fakt posiadania wiedzy politycznej i umiejętności wyciągania racjonalnych wniosków, to czynne prawo wyborcze przysługiwałoby, nie bez przesady, może co dziesiątemu i co dziesiątej z nas.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Bez względu na to, co kierowało politykami PO, pomysł uważam za bardzo dobry. Póki co dorośli nie najlepiej sprawdzają się w roli suwerena; wybierają a później narzekają. Tak było przy wyborze rządu Kaczyńskich, tak też jest z ekipą Tuska. Warto dać szansę młodym; oni też mają swoje zdanie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-5771346763995748536?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/5771346763995748536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/obnizenie-wieku-wyborczego-moim-zdaniem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5771346763995748536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/5771346763995748536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/obnizenie-wieku-wyborczego-moim-zdaniem.html' title='Obniżenie wieku wyborczego - moim zdaniem'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7316562928517976423</id><published>2010-02-22T09:12:00.002+01:00</published><updated>2010-06-16T17:36:14.915+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prawo i Sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marek Migalski'/><title type='text'>(Nie)rozsądek Migalskiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;Po ogłoszeniu pomysłu Platformy Obywatelskiej, zgodnie z którym do urn wyborczych mogliby udawać się już szesnastolatkowie, odezwało się mnóstwo głosów, szczególnie przeciwnych. Zaciekawił mnie wpis na blogu dr Marka Migalskiego, posła do Parlamentu Europejskiego, z listy, jakżeby inaczej, Prawa i Sprawiedliwości.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pan Migalski już w pierwszych słowach swojego wpisu atakuje pomysł, nie przebierając w słowach. Pisze on, że pomysł obniżenia granicy biernego lub czynnego prawa wyborczego nie ma sensu, dalej zaś twierdząc, że jest to m.in. absurdalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pisząc tak odważnie, strzela sobie Pan, Panie Migalski, w kolano. Twierdzi Pan, że nie jest rozsądnym, by przyszłość naszego kraju leżała w rękach licealistów. Czy bierze Pan pod uwagę, że ci licealiści, których to tak Pan ignoruje, już niebawem siłą rzeczy nabiorą praw wyborczych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Tezy zawarte we wpisie  graniczą między odważnymi a idiotycznymi; ich autor zaś zdaje się nie dostrzegać korzyści, jakie niesie ze sobą połechtanie młodzieży. Donald Tusk nadając szesnastolatkom status obywateli z pełnią praw wyborczych zyska też ich sympatię, a jego partia – poparcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Myślę, Panie Migalski, że obrał Pan złą taktykę. Spośród wszystkich rzeczy, jakie mógł Pan teraz zrobić, wybrał Pan – w mojej opinii – najgorszą. Deprecjonowanie zdania i odpowiedzialności młodzieży odbije się na popularności Pana i Alma Mater Prawa i Sprawiedliwości. Nawet, jeżeli pomysł Platformy nie wejdzie w życie, to może być Pan pewien, że obecni licealiści rozliczą Pana przy najbliższej okazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;W młodych ludziach tkwi potencjał; pojmują oni otaczający ich świat sprawnie i potrafią wyciągać mądre wnioski. Pokolenie, o które walczy Platforma interesuje się rodzimą polityką; tym kto i w jaki sposób dba o ich interesy, kto otacza ich szacunkiem, a kto ignoruje. Wielu z nich, mimo braku doświadczenia, potrafi jasno uargumentować swoje poglądy i racje. Umysł mają świeży, a pamięć – nie najgorszą. Na tyle dobrą, by zapamiętać nazwisko Marka Migalskiego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;By nie pozostać gołosłownym:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a href="http://migalski.blog.onet.pl/Obnizenie-wieku-prawa-wyborcze,2,ID401137623,n"&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;http://migalski.blog.onet.pl/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7316562928517976423?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7316562928517976423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/nierozsadek-migalskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7316562928517976423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7316562928517976423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/nierozsadek-migalskiego.html' title='(Nie)rozsądek Migalskiego'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-7320024196532527909</id><published>2010-02-19T09:17:00.003+01:00</published><updated>2010-08-12T10:42:43.697+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='parytety'/><title type='text'>Połowa połowie jednak nierówna</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: bold;"&gt;Coraz głośniej ostatnio o pomyśle wprowadzenia zasady parytetu przy ustalaniu list wyborczych. Inicjatywa Kongresu Kobiet zakłada wprowadzenie „co najmniej” pięćdziesięcioprocentowej obecności kobiet na listach wyborczych do Sejmu, Parlamentu Europejskiego, powiatów i sejmików wojewódzkich. Ze względu na odrębny rodzaj ordynacji, z projektu wyłączone zostały wybory m. In. do Senatu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Myślę, że wiele moich poglądów można uznać za, co najmniej, okraszone feminizmem. Z wieloma poglądami feministek w pełni się zgadzam. Ale idea wprowadzenia parytetów uważam za porażkę intelektualną Kongresu Kobiet.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak naprawdę parytet, mimo pięknych, wypieszczonych haseł, ma korygować listy wyborcze kandydatów na różne urzędy. Ma podzielić listy wyborcze i  sprawić, że „w końcu” będą one „sprawiedliwe”.  Jak wylicza Onet.pl, w naszym Sejmie jest obecnie przeszło dwadzieścia procent kobiet; w Senacie zaś osiem. Pytam, dlaczego?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Otóż, odpowiedź jest prostsza niż inicjatorkom ustawy by się wydawało. Kobiety nie są niedopuszczane do udziału w wyborach; nie są jawnie i niejawnie skreślane z list wyborczych.  Nie słyszałem choćby o jednym przypadku dyskryminacji kobiet przy ustalaniu składu list. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Problem nie leży w dyskryminacji. Problemem kobiet jest brak wiary w siebie i możliwość zdziałania czegoś. Stawienia czoła „silnym i złym” mężczyznom. Osiągnięcia zamierzonego celu. Brak wiary, powtarzam, brak wiary. Nikt nie broni przedstawicielkom płci pięknej kandydować, działać ani angażować się w politykę. Nikt. Bo gdyby więcej kobiet kandydowało i otrzymywało wymagane poparcie, nikt o żadnych parytetach by nawet nie wspomniał. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Analogicznie można również złożyć projekt ustawy o parytecie, w której kryterium mógłby być na przykład kolor włosów albo skóry. Albo leworęczność. Albo jakakolwiek inna cecha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Żyjemy w czasach, gdy głośno mówi się o problemach kobiet; środowiska feministyczne zdobywają coraz szersze uznanie i siłę polityczną. Ale nie traćmy rozsądku. Akceptując parytet doprowadzimy do sytuacji, kiedy kompetentny mężczyzna mógłby nie zostać dopuszczony do listy wyborczej z powodu braku miejsc. Bo połowa byłaby przeznaczona dla pań – bez względu na to, czy byłyby lepszymi czy gorszymy kandydatkami na dane stanowisko. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pomysł uważam za, nie przebierając w słowach, bezmyślny. Trudno mi ocenić, czy Kongres Kobiet naprawdę wierzy w głoszone korzyści parytetu. Jeśli tak, to uważam to za ślepy fanatyzm. Jeśli nie – za zwykłe oszczerstwo i próbę autopromocji. Bez względu szczerość intencji, autorki inicjatywy spoliczkowały starania feministek o równouprawnienie kobiet. Bo co może dać nam parytet? Zamiast równouprawnienia wprowadzimy dyskryminację mężczyzn i okaleczymy ambicje kobiet. Odbierzemy im polityczną pełnosprawność. Czy tego chcemy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-7320024196532527909?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/7320024196532527909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/poowa-poowie-jednak-nierowna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7320024196532527909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/7320024196532527909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/poowa-poowie-jednak-nierowna.html' title='Połowa połowie jednak nierówna'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-3834105307500686891</id><published>2010-02-08T09:16:00.002+01:00</published><updated>2010-06-16T17:36:36.742+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ukraina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Julia Tymoszenko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiktor Janukowycz'/><title type='text'>Oskalpować Julię</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ponownie upleciony warkocz tym razem nie pomógł. Czego zabrakło? Medialności? Wizerunku? Kompetencji? Na to pytanie prawdopodobnie próbuje sobie odpowiedzieć teraz Julia Tymoszenko, niedoszła prezydent Ukrainy. Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, że w drugiej turze wyborów zwyciężył Wiktor Janukowycz. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Obóz pomarańczowych z pewnością płacze, zaś sama Julia rwie włosy z głowy. A dokładnie warkocz, który stał się symbolem nie tylko jej kariery politycznej, ale w jakimś stopniu również rewolucji z  przełomu 2004 i 2005. Już bowiem pięć lat temu Janukowycz mógł cieszyć się fotelem prezydenta Ukrainy; wtedy jednak, dzięki pomocy Wiktora Juszczenki – Julia Tymoszenko niemal zdetronizowała rywala. Czy i tym razem będzie chciała powtórzyć pomarańczowy spektakl?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wiktor Janukowycz to kremlowski pionek, który otwarcie mówi o chęci zacieśnienia stosunków Ukrainy z Rosją. Daleko mu do Europy i nie ukrywa tego. Tymoszenko zaś próbowała flirtować z Zachodem, puszczając oczko zarówno do Unii Europejskiej jak i NATO. Na początku 2005 roku przyniosło to spodziewany efekt; w pomarańczową rewolucję żywo zaangażowali się czołowi polscy politycy, a rzesza przedstawicieli Europy i Stanów Zjednoczonych wygłaszała poparcie dla Julii Tymoszenko. Obawiam się, że tym razem to nie wystarczy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Zachodnie państwa tym razem nie dadzą się złapać w sidła proeuropejskich planów, w obawie przed Rosją. A niestety, putinowski cień rzucany przez Janukowycza widać na każdym kroku. Scenariusz dalszej polityki naszych południowo wschodnich sąsiadów jest teraz dosyć łatwy do przewidzenia. Stanowcze odcięcie się od zachodnich wpływów oraz przypieczętowanie sojuszu z Kremlem. Ukraina, w niedalekiej przyszłości może bardzo łatwo uzależnić się od Putina i – koniec końców – stać się jego satelitą oraz strefą ogromnych wpływów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Co na to Julia? Spodziewam się, że po melodramatycznych apelach o ponowne przeliczenie głosów (ba, być może nawet o nowe wybory!), Tymoszenko będzie chciała wspomóc się całym warkoczem swoich przyjaciół z Zachodu. Tych jednak zabraknie. W spektaklu nie zagra Władimir Putin. Jego udział zakończy się na roli suflera nowego prezydenta Ukrainy. Ten z kolei szybko postara się, by Julia szybko została oskalpowana, zarówno z warkocza, jak i politycznej kariery.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-3834105307500686891?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/3834105307500686891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/oskalpowac-julie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3834105307500686891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/3834105307500686891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/oskalpowac-julie.html' title='Oskalpować Julię'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2601620368316564389</id><published>2010-02-01T09:09:00.003+01:00</published><updated>2010-08-12T10:56:47.377+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Joker Platformy nie z Platformy?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wydawać by się mogło, że Donald Tusk, przez cztery ostatnie lata prowadził ukrytą kampanię prezydencką. Można go lubić albo nie; ale media szalały na jego punkcie i on sam też potrafił podrzucać dziennikarzom kąski swojego życia prywatnego. Ostatnio zaś okazało się, że premier nie będzie kandydował na stanowisko prezydenta Polski. Co teraz zrobi Platforma? Kto będzie jej jokerem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Wielu komentatorów jako kandydata do przejęcia schedy po Lechu Kaczyńskim widzi Radosława Sikorskiego. Coś w tym jest, gdyż jest bardzo dobrze odbierany w Polsce, jest szanowany na świecie. Jest wykształconym, skutecznym politykiem, uciekającym z dala od afer i skandali. Skutecznie prowadził resort obrony narodowej, teraz zaś przewodzi ministerstwu spraw zagranicznych i Komitetowi do Spraw Europejskich. I to wszystko właśnie może być jego największą… wadą. Tak, właśnie wadą. Wątpię, by Platforma chciała pozbywać się z rządu polityka z takim poparciem społecznym. Tym bardziej, że Radek Sikorski jest indywidualistą – choć okrywa swe wypowiedzi płaszczem tuskowej propagandy, to zdaje się lubić indywidualne zaszczyty. Szef MSZ jest ponadto bardzo konkretnym i skutecznym politykiem – czy Platformie będzie opłacało się go poświęcić na fotel prezydenta – maskotki kraju?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Kontrkandydatem dla Sikorskiego ma być Bronisław Komorowski. Tu również ciężko wskazać, która z jego cech jest wadą, a która zaletą. Komorowski jest konserwatystą, mógłby zebrać u swoich stóp mniejszy elektorat. Platforma musi też mieć się na baczności; zgodnie z tezą Romana Giertycha, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego posiada w swoich sekretnych komnatach haka na Komorowskiego. Były minister obrony narodowej jest bardziej doświadczonym politykiem od Sikorskiego, ale jedynie na forum krajowym. Jego CV z lat osiemdziesiątych może być imponujące dla młodego pokolenia; lecz tak na dobrą sprawę o opozycyjnej karierze obecnego Marszałka Sejmu dowiadujemy się z wikipedii, a nie z przekazów medialnych. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Trzecią opcją dla Platformy Obywatelskiej jest… niezależny Andrzej Olechowski. Popierany przez Stronnictwo Demokratyczne były lider PO, ma wszystkie pożądane cechy kandydata na prezydenta. Jest dobrze odbierany przez społeczeństwo; nie ma wszechwładczych ambicji i jest bardzo reprezentacyjnym politykiem. Ponadto jest jednym z ojców sukcesu Platformy Obywatelskiej. Promując Olechowskiego na prezydenta, Platforma może skorzystać podwójnie: nie tylko wykorzystać jego dobre imię, ale również pokusić się o poszerzenie własnego elektoratu o wyborców partii Pawła Piskorskiego. Sprawę upraszcza fakt, że Olechowski już ogłosił swój start w wyborach, nie trzeba go zatem specjalnie mobilizować. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;I, choć osobiście przepadam za Sikorskim, to właśnie Andrzej Olechowski byłby dla Platformy Obywatelskiej najlepszym rozwiązaniem. Jest dostępny od zaraz; jego poparcie nie będzie kosztowało partii Tuska wewnętrznego sporu. Olechowski zadowoli się fotelem prezydenta bez specjalnych wymagań; a mimo swej niezależności będzie pobłażliwym okiem patrzył na poczynania premiera i jego kompanii. Tusk nie straci ani skutecznego szefa MSZ ani sprawdzonego marszałka Sejmu. Pod quasi-wodzą Olechowskiego będzie mógł przeprowadzać wymarzone reformy bez oglądania się na Lecha Kaczyńskiego, który ostrzeliwał pomysły PO licznymi wetami. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2601620368316564389?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2601620368316564389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/joker-platformy-nie-z-platformy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2601620368316564389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2601620368316564389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/02/joker-platformy-nie-z-platformy.html' title='Joker Platformy nie z Platformy?'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-2024143763220252745</id><published>2010-01-28T09:06:00.003+01:00</published><updated>2010-08-12T10:57:10.394+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><title type='text'>Ryzykowna premiera premiera</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Donald Tusk przez ostatnie miesiące wodził za nos media, wyborców i opozycję. Zwykł mawiać, że nie może jeszcze zadeklarować swojego udziału w wyborach prezydenckich. Jak stwierdził pod koniec ubiegłego roku, przy podjęciu decyzji musi odrzucić swoje polityczne marzenia; że jest to kwestia decyzji Tuska jako premiera polskiego rządu, który ma naprawdę jeszcze kawał roboty do wykonania. Takimi właśnie wywodami lider Platformy zwodził wszystkich przez dłuższy już czas. I dziś nadszedł wiekopomny dzień, w którym premier przemówił. Zapowiedział, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ale nie o pobudkach kierujących nim zamierzam mówić. Intryguje mnie inna sprawa; dziwnym trafem, orzeczenie decyzji zbiegło się z planowanym przesłuchaniem Mirosława Drzewieckiego przed komisją hazardową. Działalność komisji to ostatnio największa bolączka Platformy Obywatelskiej; zaś cała afera hazardowa mocno uderza w wyniki partii w sondażach. Tusk doskonale o tym wie. I dlatego zachował się jak rasowy pokerzysta. Mimo wcześniejszych komunikatów trzech innych polityków (Tomasza Nałęcza, Andrzeja Olechowskiego i Jerzego Szmajdzińskiego) o starcie w wyborach, nie puścił nawet pary z ust. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Swoje premierowe wystąpienie w tej sprawie Donald Tusk z pewnością zadedykował Mirosławowi Drzewieckiemu. Premier wiedział, że ogłoszenie decyzji jest jedynym asem w rękawie, jaki trzymał, by odwrócić uwagę mediów od przesłuchania byłego ministra sportu i turystyki. Ten pomocnej dłoni nie odrzucił, i przed komisją wyrzekł się jakiegokolwiek udziału w korupcyjnej aferze; to wszystko jednak już bez widowni obserwującej wystąpienie premiera. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Myśląc nad konkluzją doszedłem do wniosku, że z puentą należy jednak poczekać do samych wyborów prezydenckich. Tusk wbił klin Kaczyńskim. Można pomyśleć, że ułatwił Lechowi reelekcję. To jednak tylko pozory. Poparcie głowy prezydenta spada regularnie, także i bez udziału Donalda w wyborach Kaczyński będzie miał ogromne problemy z zachowaniem prezydentury. Z kolei brat głowy państwa stracił właśnie jeden z argumentów do oczerniania rządu pod wodzą Tuska.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Sądzę, że Tusk jednak przeholował. Powiązań między terminem ogłoszenia decyzji a datą przesłuchania Drzewieckiego jest co niemiara; i wyborcy nie będą mieli z ich odnalezieniem; na tym straci cała partia. Ale, żeby tego było mało, premier, właśnie dla kolegi Drzewieckiego, poświęcił prawdopodobnie jedyną szansę na spełnienie własnych ambicji. Czy ryzyko się opłaci? Na puentę premiery premiera musimy poczekać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2214398860186599208-2024143763220252745?l=reszort.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://reszort.blogspot.com/feeds/2024143763220252745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/01/ryzykowna-premiera-premiera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2024143763220252745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2214398860186599208/posts/default/2024143763220252745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://reszort.blogspot.com/2010/01/ryzykowna-premiera-premiera.html' title='Ryzykowna premiera premiera'/><author><name>bloger Reszort</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2214398860186599208.post-5700156304635734703</id><published>2010-01-27T09:06:00.003+01:00</published><updated>2010-08-12T10:57:56.412+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Olechowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paweł Piskorski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><title type='text'>Dziełem sztuki w Piskorskiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pawłowi Piskorskiemu, szefowi Stronnictwa Demokratycznego, grozi nawet pięć lat więzienia. Tyle może bowiem dostać, jeśli potwierdzą się stawiane mu przez warszawską prokuraturę okręgową zarzuty posługiwania się sfałszowanym dokumentem umowy sprzedaży przedmiotów antykwarycznych. Żeby była jasność: sprawa była rozpatrywana już w 2001, zaś jej początek sięga 1997 roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Sam zainteresowany jedynie zapewnia, że zarzuty są nieprawdziwe i że jest niewinny. Jak się okazuje, zamieszanie wokół Piskorskiego może zaszkodzić nie tylko jemu, ale również, a może przede wszystkim – Andrzejowi Olechowskiemu. To on właśnie, w grudniu 2009, ogłosił start w wyborach prezydenckich 2010. Choć miał ruszać do boju jako kandydat niezależny, to miało go poprzeć właśnie Stronnictwo Demokratyczne. Piskorski miał zresztą prowadzić kampanię wyborczą Olechowskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pawła Piskorskiego kojarzę jeszcze z czasów, gdy sprawował urząd prezydenta Warszawy. I, mimo tzw. afery mostowej, w mojej opinii jest on jednym z lepszych prezydentów stolicy. Nieco później zaś przyszło mu budować nową siłę w polskiej polityce, Platformę Obywatelską, notabene wspólnie z Olechowskim. Obaj, mimo natarczywości ze strony opozycji, starali się trzymać z dala od skandali, budując wizerunek kompetentnych i rzeczowych polityków. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;I myślę, że nagłe wypłynięcie sprawy z rzekomo sfałszowanym dokumentem, miało być ciosem dla nich obu. Ktoś najwidoczniej obawiał się ich pozytywnego odbioru przez społeczeństwo; ktoś komuś coś - i afera gotowa. Afera mająca na celu zdyskredytowanie ich obu; Piskorskiego jako szefa Stronnictwa Demokratycznego, Olechowskiego jako potencjalnego prezydenta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;O ile szanse Olechowskiego na prezydenturę oceniam na znikome, tak Paweł Piskorski miał możliwość zbudowania potężnej partii. Doświadczenia wyniesione z fotela prezydenta Warszawy, i te z procesu budowania Platformy Obywatelskiej mogły zaprowadzić jego Stronnictwo Demokratyczne naprawdę daleko. Mam nadzieję, że obaj wyjdą z zarzutów pod adresem Piskorskiego obronną ręką. I pokażą, że nadal są w stanie uprawiać rozsądną politykę.&lt;/span&gt;&lt;/spa
