W swoim gościnnym wpisie dla Reszortu, Bartosz Arłukowicz nadziwić się nie może Jarosławowi Kaczyńskiemu, który sugeruje, iż nasza demokracja jest zagrożona. Nadziwić się nie może w pełni zresztą zasłużenie, bo większego - posłowi tego napisać nie wypada, wiem - idiotyzmu dawno już nie było. Powiem więcej: tego typu napomknienia są obrazą dla wszystkich ludzi, którzy w swoim życiu faktycznie przeżyli zagrożenia demokracji. Brak na to słów, brak. Myślę, że i renesansowy książę humanistów, autor znamienitej "Pochwały głupoty", nie znalazłby na to rzetelnego określenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartosz Arłukowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartosz Arłukowicz. Pokaż wszystkie posty
11 marca 2011
9 marca 2011
"Czekam na zmianę czasu. A może czasów?" - Bartosz Arłukowicz
Zaglądam na tego bloga od jakiegoś czasu. Czasem się zgadzam a czasem nie ale dzisiaj zabieram jednak głos!
Ważnym wydarzeniem ostatnich dni była konferencja, którą zorganizował PiS, pod nazwą „Nic o nas, bez nas”. Słuchając słów prezesa Jarosława Kaczyńskiego „Jest nadzieja, że polską demokrację obronimy” – zastanawiałem się, czy aby na pewno w Polsce wszystko jest w porządku. Demokracja zagrożona? U nas? W Polsce? W kraju, gdzie co prawda spór się toczy ,ale to właśnie ten spór jest sednem demokracji. Czy u nas w kraju nie istnieje coś takiego, jak wolność słowa, przekonań czy też orientacji politycznych? Przecież to są zwykłe standardy.
19 sierpnia 2010
On naprawdę lubi ludzi - tak po prostu
Bartosz Arłukowicz, poseł lewicy, po raz kolejny wyszedł naprzeciw nudnemu i schematycznemu sposobowi uprawiania polityki. Na swoim profilu w serwisie Facebook młody polityk wyszedł z inicjatywą zorganizowania spotkania mającego na celu - jedynie i aż - dyskusji. Co ważne, zadeklarował wzięcie na siebie kwestii organizacyjnych - spotkanie ma bowiem odbyć się w... znanym nam budynku na ul. Wiejskiej w Warszawie.
11 sierpnia 2010
Bartosz Arłukowicz na celowniku Napieralskiego
Poseł Lewicy, Bartosz Arłukowicz znalazł się ostatnio na celowniku nie tylko mediów - wśród których zasłużenie bryluje; ale również na celowniku przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Grzegorz Napieralski postawił bowiem młodemu, acz już zdobywającemu dużą popularność politykowi ultimatum: albo udział w wyborach prezydenckich Szczecina, albo próba ograniczenia jego działalności politycznej.
2 maja 2010
Oszczędność lewicy a prawicy zupełnie różna
W najnowszym wpisie na swoim blogu, Grzegorz Napieralski odnosi się do propozycji Platformy Obywatelskiej, by w trakcie kampanii prezydenckiej zrezygnować z billboardów promujących kandydatów. Kandydat z ramienia SLD proponuje jednak rozwiązanie o wiele rozsądniejsze, i co ważne – poparte również rozsądniejszą merytoryką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)