W swoim gościnnym wpisie dla Reszortu, Bartosz Arłukowicz nadziwić się nie może Jarosławowi Kaczyńskiemu, który sugeruje, iż nasza demokracja jest zagrożona. Nadziwić się nie może w pełni zresztą zasłużenie, bo większego - posłowi tego napisać nie wypada, wiem - idiotyzmu dawno już nie było. Powiem więcej: tego typu napomknienia są obrazą dla wszystkich ludzi, którzy w swoim życiu faktycznie przeżyli zagrożenia demokracji. Brak na to słów, brak. Myślę, że i renesansowy książę humanistów, autor znamienitej "Pochwały głupoty", nie znalazłby na to rzetelnego określenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
11 marca 2011
2 marca 2011
Któraś Marto cierpiała rany
Od pamiętnych chwil, kiedy personalia córki zmarłego prezydenta Kaczyńskiego zaczęły pojawiać się w mediach, minęło już trochę czasu. Czasu na tyle wiele, bym w roboczych notesach miał napisanych kilka, poświęconych jej jedynie, tekstów. Tekstów, których to zresztą nigdy nie publikowałem, wstrzymując się w ostatniej chwili. Marta Kaczyńska jednak z uporem przedziera się przez strony gazet, materiały serwisów informacyjnych czy - to chyba największa ma bolączka - karty własnego bloga. Z tego wszystkiego, na co zwraca uwagę Gazeta Wyborcza, córce Lecha Kaczyńskiego brakuje czasu na... czytanie.
16 grudnia 2010
Fenomen Jarosława Kaczyńskiego
Bez żadnej drwiny czy ironii; nawet bez cienia złośliwości przyznaję, że postać Jarosława Kaczyńskiego jest dla mnie bezprecedensowym fenomenem. Przez ostatnie dni próbowałem przemyśleć jego postawę, zachowania i wypowiedzi. Co istotne, czy nawet nie istotniejsze - jego odbiór w społeczeństwie i mediach. I z której strony bym nie patrzył, widzę jeden wniosek: tak, Jarosław Kaczyński to fenomen.
11 grudnia 2010
Jarosławie, "Ty jesteś (poza) Polską"!
Coraz mniej dziwię się tej, nazwijmy ją, ostrożności, z jaką blogerzy podeszli do mojego pomysłu zaprzestania na określony czas publikowania tekstów o Jarosławie Kaczyńskim. Jeszcze kilka godzin temu zastanawiałem się nad tą ideą - teraz nie mogę powstrzymać się przed kolejnym tekstem. Ale gdy czytam, że przez rząd Donalda Tuska młodzież jest dyskryminowana; że większość absolwentów (gdzie statystyki?!) idzie na bezrobocie; że młodzi mają nad głową betonowy sufit bunkra - szlag jasny mnie trafia.
1 grudnia 2010
Ziobry stryczek dla Kaczyńskiego
W artykule "Teraz Ziobro" Andrzej Stankiewicz z Piotrem Śmiłowiczem piszą, powołując się na wypowiedzi polityków PiS, że w ciągu roku władzę w partii przejmie charyzmatyczny były minister sprawiedliwości. Twierdzą, że nie czeka on na rozwój wydarzeń, lecz aktywnie działa i zrzesza wokół siebie coraz większą liczbę posłów Prawa i Sprawiedliwości. Według autorów tekstu, Jarosław Kaczyński nie ma już właściwie żadnego poparcia w partii, co lada chwila odbije się zmianą przywódcy.
22 listopada 2010
Jarosławie K., do sześciu razy sztuka!
Jarosław Kaczyński nie po raz pierwszy (bodaj piąty, o ile dobrze liczę) musiał szukać winnych porażki partii w wyborach. Tym razem, po poznaniu wyników do sejmików wojewódzkich, prezes PiS winą obarczył przede wszystkim Joannę Kluzik-Rostkowską. Według Kaczyńskiego, to właśnie jej "(...) zaplanowana, (...), perfidna, przeprowadzona z pełną premedytacją akcja" pozbawiła Prawo i Sprawiedliwość wygranej. A moim zdaniem powinien jej dziękować.
10 listopada 2010
O psychice Jarosława Kaczyńskiego raz jeszcze
Niemal trzy miesiące temu napisałem tekst na temat zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego. Powołałem się w nim na wywiad w Polityce z dr Elżbietą Zdankiewicz-Ścigałą, która przedstawiła etapy przechodzenia traumy po utracie bliskiej osoby. Wskazała ona również orientacyjny czas wychodzenia z poszczególnych etapów oraz zagrożenia, które wiążą się z zaburzeniem tych schematów.
18 sierpnia 2010
Zdrowie psychiczne Jarosława Kaczyńskiego
W ostatnim numerze Polityki odnalazłem ciekawy wywiad z dr Elżbietą Zdankiewicz-Ścigałą, w którym rozmówczyni dokonuje analizy psychologicznej ostatnich zachowań Jarosława Kaczyńskiego. Okazuje się, że większość wypowiedzi uznanych przez opinię publiczną za wichrzycielskie, idealnie wkomponowuje się w schematy zachowań osób dotkniętych śmiercią kogoś bliskiego. Czym grozi jednak publiczne przeżywanie traumy?
14 lipca 2010
Smoleńska kontrofensywa PiS
Język politycznej zgody przepadł w zapomnienie. Opozycyjna partia zakasała rękawy i ostro wzięła się do pracy. Wpierw Joachim Brudziński w Kropce nad i wyładowuje swą frustrację i wyznaje, że stracił cały szacunek dla Donalda Tuska po katastrofie smoleńskiej; gdzie indziej zaś (konkretnie w wywiadzie dla Gazety Polskiej) sam Jarosław Kaczyński łapie się za głowę i mówi, że nie rozumie mentalności premiera (To, co wyrabiał <...> po prostu nie mieści <...> się w głowie).
30 czerwca 2010
Nieprzemyślana pastwa nad Jarosławem Kaczyńskim
Gdy Jarosław Kaczyński w trakcie pierwszej debaty stwierdził, jakoby po ewentualnej wygranej w wyborach prezydenckich miał zamiar rozmawiać o Białorusi z Moskwą, został niemal wyśmiany przez swojego konkurenta. Za ciosem poszli komentatorzy, którzy zaczęli rozpływać się nad ripostą Bronisława Komorowskiego, jednocześnie wieszając psy na Kaczyńskim. Medialna pastwa poszła w świat. Czy słusznie?
28 czerwca 2010
Ustrzelony Jarosław Kaczyński
Wczorajsza debata dwóch kandydatów na prezydenta, choć początkowo raczej nudna, zakończyła się ciekawym akcentem. Bronisław Komorowski przyparł Jarosława Kaczyńskiego do ściany kartką z rzekomym wydrukiem jego słów, jakoby chciał on zrezygnować z dopłat dla rolników na korzyść stworzenia europejskiej armii. Choć prezes Prawa i Sprawiedliwości zarzucił Komorowskiemu kłamstwo, minę miał nietęgą. I bez względu na to, co tak naprawdę znajdowało się na kartce – kandydat Platformy Obywatelskiej znokautował nią przeciwnika.
23 czerwca 2010
Kuszenie Napieralskiego
O ile trzecie miejsce Grzegorza Napieralskiego w pierwszej turze wyborów prezydenckich nie jest wielką niespodzianką, tak dwucyfrowy wynik poparcia - owszem. Trzynaście procent to, według wielu komentatorów, suma głosów Polaków faktycznie zorientowanych na lewo oraz tych, którzy zdegustowani byli dwoma głównymi kandydatami. Bez względu na proporcje tych dwóch grup faktem jest, że Grzegorz Napieralski zebrał wokół siebie niemal dwa miliony trzysta tysięcy wyborców.
18 czerwca 2010
Droga pod górę drogą na szczyt
Onet.pl opublikował ostatnio bardzo ciekawe zestawienie; "zliczył wyniki wszystkich sondaży przeprowadzanych tydzień po tygodniu przez ośrodki badania opinii publicznej - TNS OBOP, CBOS, MillwardBrown SMG/KRC, PBS DGA, GfK Polonia i Homo Homini, począwszy od 26 kwietnia, kiedy byli już znani najważniejsi kandydaci i termin wyborów". Wyniki są interesujące a całe zestawienie, dzięki ciekawej koncepcji, rzeczywiście wiarygodne.
16 czerwca 2010
Podkopy Komorowskiego
Wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza, jakoby miał zamiar oddać głos w wyborach prezydenckich na Bronisława Komorowskiego to z pewnością jedynie symbol. Symbol, który, choć nie niesie za sobą żadnych bezpośrednich korzyści kandydatowi Platformy Obywatelskiej, to w perspektywie czasu może okazać się decydującym o wyniku wyborów. Jeśli decyzję Cimoszewicza zestawić z wyborem nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, którym to został Marek Belka – dostrzec możemy ciekawą taktykę sztabu kandydata PO.
28 kwietnia 2010
"Solidarni 2010" - Cyceronie, co ty na to?
O tempora, o mores! To niewiarygodne, co zrobiła publiczna telewizja. Program pierwszy Telewizji Polskiej wyemitował niemal dwugodzinny film agitujący do oddania głosu w wyborach prezydenckich na Jarosława Kaczyńskiego. Film dokumentalny Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego pt. Solidarni 2010 wywołał burzę.
27 kwietnia 2010
Dosyć niemerytorycznej martyrologii
Cytując Jerzego Stuhra, śpiewać każdy może, ale objąć urząd prezydenta - już niekoniecznie. Spośród wszystkich, zgłoszonych do Państwowej Komisji Wyborczej kandydatur, realne szanse wygranej, w mojej opinii, mają jedynie trzy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)